Dalej próbuję moich sił w szydełkowaniu i bardzo, ale to bardzo mi się to podoba. Na początek łatwiutkie wzorki, żeby sobie jakoś to szydełko oswoić. Dzisiaj zazdrostka na wyjście tarasowe, niezbyt długa, aby nie przeszkadzała w otwieraniu drzwi. Po drodze było kilka pruć i trwało to dosyć długo, ale w końcu wisi. Na pewno jeszcze coś spróbuję wydziergać, ale czas zabrać się za zaplanowane wstążeczki.
Dzisiaj zaskoczyła mnie miła przesyłka od Jaddis. A ponieważ z nastrojem ostatnio u mnie nie najlepiej, to była to dla mnie kropla miodu na moją duszę. Piękne trzy kupony lnu! Marzenie. Bardzo Ci Jadziu dziękuję, sprawiłaś mi ogromną radość.
Mój skrawek koronki, który zrobiłam ostatnio, wykorzystałam do dekoracji dzbanka. A te śliczne klamerki są od Danusi z Babusiowych robótek.
A Plamka broi na całego, trudno za nią nadążyć. Tym razem w pojemniku na ziemniaki.
Bardzo dziękuję za wszystkie wyróżnienia i dowody sympatii dla mojego bloga. Witam też nowych obserwatorów i serdecznie do siebie zapraszam.
A to zdjęcie z ostatniej chwili.