środa, 10 kwietnia 2013

Kolejne maleństwo

    Moje storczyki kwitną na potęgę i wcale nie robią sobie przerwy. I dobrze, bo w czasie tych ostatnich wiosenno-śnieżnych dni były jak balsam na moje oczy. Teraz przeniosłam go na ramkę. Spróbuję jeszcze raz zrobić w kompozycji, na większej ramce.




     Przypominam o wczorajszej rozdawajce, na którą serdecznie zapraszam chętnych do nauki haftu wstążeczkowego.

wtorek, 9 kwietnia 2013

Zapraszam wszystkich chętnych.

    A po co? No właśnie. Dzisiaj podczas porządków wpadła mi w ręce płyta, dla mnie bardzo cenna, bo z nauką haftu wstążeczkowego. Sama twórczyni tej sztuki Ann Cox  przez 55 min. uczy podstaw i pokazuje różne sposoby wykorzystania wstążeczek. I pewnie w życiu nie rozstałabym się z tą płytą, ale mam dwie, więc wszystkich, których korci wstążeczka zapraszam do stawania w kolejce, chętnie się podzielę. Zasady jak zwykle:  rozdawajka dla obserwatorów, banerek i komentarz. Losowanie 1 maja.


Płyta jest w stanie nienaruszonym, oryginalnie zapakowana. 


poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Wiosny chcecie?

    Bardzo proszę.

  
   Okulary dla zobrazowania wielkości obrazka. Zawsze przy tych maleństwach napracuję się zdecydowanie więcej niż przy dużych

  I scenka domowa pt. "Jak pies z kotem". Z dumą obserwuję jaki ten mój psiak jest mądry i cierpliwy. Mam nadzieję, że ta cierpliwość nigdy  się nie skończy.



sobota, 6 kwietnia 2013

Kolejne eksperymenty

    Kiedy po raz pierwszy prezentowałam swoje decu na tkaninie, otrzymałam masę pytań dotyczących wykorzystania tej metody. Ponieważ nie eksperymentowałam zbyt wiele w tej materii, postanowiłam wypróbować na zwykłej bawełnianej bluzce, bo o to najczęściej mnie pytano. Wzór na dość rozciągliwe podłoże nanosiło się całkiem dobrze. Po wyschnięciu i przeprasowaniu jeszcze raz pokryłam medium, żeby wzmocnić brzegi. Znowu przeprasowałam i powinnam teraz wyprać. Efekt podobał mi się, więc stwierdziłam, że wyprać jeszcze zdążę, a skoro miałoby się to wszystko zepsuć, to chociaż sobie trochę ponoszę. Jak przepiorę, to podzielę się spostrzeżeniami. Gdyby metoda się sprawdziła, to byłby fajny ozdobnik dziecięcych bluzeczek. Jedyne co bym zmieniła to kolor bluzki, bo białą prać często w 40-tu stopniach, nie bardzo. Ale żółta, niebieska, zielona? Czemu nie.





czwartek, 4 kwietnia 2013

Firanka

    Dalej próbuję moich sił w szydełkowaniu i bardzo, ale to bardzo mi się to podoba. Na początek łatwiutkie wzorki, żeby sobie jakoś to szydełko oswoić. Dzisiaj zazdrostka na wyjście tarasowe, niezbyt długa, aby nie przeszkadzała w otwieraniu drzwi. Po drodze było kilka pruć i trwało to dosyć długo, ale w końcu wisi. Na pewno jeszcze coś spróbuję wydziergać, ale czas zabrać się za zaplanowane wstążeczki.


 

    Dzisiaj zaskoczyła mnie miła przesyłka od Jaddis. A ponieważ z nastrojem ostatnio u mnie nie najlepiej, to była to dla mnie kropla miodu na moją duszę. Piękne trzy kupony lnu! Marzenie. Bardzo Ci Jadziu dziękuję, sprawiłaś mi ogromną radość.


    Mój skrawek koronki, który zrobiłam ostatnio, wykorzystałam do dekoracji dzbanka. A te śliczne klamerki są od Danusi z Babusiowych robótek.


    A Plamka broi na całego, trudno za nią nadążyć. Tym razem w pojemniku na ziemniaki.


    Bardzo dziękuję za wszystkie wyróżnienia i dowody sympatii dla mojego bloga. Witam też nowych obserwatorów i serdecznie do siebie zapraszam.

A to zdjęcie z ostatniej chwili.


piątek, 29 marca 2013

Były życzenia

a ja znowu jestem. Mogłabym ostatecznie odezwać się po świętach, ale chwalipięctwo wzięło górę.  Dostałam dzisiaj cudowny prezent od Ani z Klimatów moich. Dla mnie Ania jest w tej dziedzinie prawdziwym guru, bez żadnych wątpliwości. Dawno już marzyłam o tym, aby mieć jej prace i mam. Ogromne pudło i przecudnej urody drugie mniejsze. Są tak śliczne, że brak słów, żeby je opisać. Bardzo Ci Aniu dziękuję i nawet ten wredny, padający śnieg nie jest w stanie zepsuć mi nastroju. Tylko będzie lęk o jadące jutro na święta dzieci.
A oto koszyki. Tadam!




    Bukiety Aniu na pewno wykorzystam w hafcie wstążeczkowym i cieszę się, że je dostałam. To ogromna inspiracja.

I muszę się koniecznie nauczyć decu, skoro mam już takie serwetki.


    Dostałam też sporo życzeń i bardzo się cieszę, bo są śliczne. W kolejności od Aśki z Mixa robótkowego, Danieli i Bożenki z Anielskich sekretów. Dziękuję.


    Rewelacyjne hafty Danieli wszyscy rozpoznają, ale musiałam pokazać w zbliżeniu ten piękny obrazek. Zawiśnie w ramce u mnie na ścianie.


    I gąska z cudownego materiału od Joasi z Mixa od razu znalazła miejsce.


    A to moja dekoracja przed domem. Chciałam złośliwie powiesić je na choince, ale nie chciało mi się przebijać przez zaspy. Tu akurat ich nie widać, ale uwierzcie, że metr dalej jest ich po kolana.


    I rzeżucha  na święta będzie całkiem, całkiem, tylko ten śnieg za oknem. Brrr.


czwartek, 28 marca 2013

Z okazji świąt

 życzę Wam wiosny w sercu i za oknem. Niech szał przygotowań nie zmąci Wam spokoju i radości. Życzę również odpoczynku i złapania oddechu.
    Tym ostatnim, aczkolwiek już zapowiadanym bukietem żegnam się  przed świętami. Będzie nas dużo i gwarno, zatem czas się przygotować. Robótkowe prace zaplanowane przed świętami są już skończone, ale po świętach czeka mnie kilka wyzwań. Szydełko bardzo kusi i sięgam po nie od czasu do czasu i wiem już, że to będzie kolejna moja wielka miłość.





 I jeszcze takie maleństwa.