a przesyłki wciąż docierają. Z góry przepraszam, jeżeli jakieś zdjęcie czy tekst nie spełnia Waszych oczekiwań, ale bardzo się staram aby czegoś nie przeoczyć lub nie pominąć. W związku z tym zdarzają się jakieś wpadki większe lub mniejsze, ale niezamierzone. Dzisiaj kolejne, fantastyczne prace. Od Agaty Kędziorz z Kielc mięciutkie przytulanki.
Od Joasi z Wrzosowej Polany cały zestaw pięknych kolczyków.Od Agnieszki z Sweet Village przepiękne bransolety.
Od Gosi z Szału-nie-ma śliczne szyjątka do dziecięcego pokoju.
Cały zestaw różnorodnych obrusów i serwetek przywędrował od Izy Bzinkowskiej z Wąchocka.
A od Beatki z Koralików Beaty, oczywiście, piękna biżuteria.
Bardzo Wam dziękuję, to ogromne szczęście spotkać na swojej drodze tak cudowne osoby.
Dzisiaj przyjechała do mnie Beatka-Ataboh. Dowiozła jeszcze prace na kiermasz, ale o tym jutro. Nie wyobrażam sobie, abym ogarnęła to wszystko bez jej pomocy. Pięć godzin solidnej pracy, w międzyczasie trochę gadanka i zrobione. Dzięki Beatko. Teraz głowa mi pęka, nadmiar emocji? ciśnienie? Do jutra.