niech się przekona na własne oczy. Zaklinałam wiosnę, a tu, proszę, pełnia lata! Kolorowe ptaszki zawitały na moje podwórko i chociaż w wolierze ich mnóstwo, to jednak miło jak na krzaczku przysiądą nowi goście.
Poniżej w trakcie tworzenia
Ptaszysko też ją dopadło
Zdjęcia nadal z telefonu. Wybaczcie jakość. Bardzo dziękuję za komentarze pod ostatnim postem. Miłego weekendu!






