Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szyldy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szyldy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 czerwca 2016

Mało kto

wierzył, że uda mi się nic nie robić i ja sama też miałam wątpliwości, ale pomarzyć wolno. Jest spokojniej, pakuję do wysyłki zaległości, ogarniam dom i ogród. Dzisiaj wpadłam do letniej pracowni i kuchni, w międzyczasie coś tam robię. Omiotłam krytycznym wzrokiem moją kuchnię domową, której w ostatnim czasie nie widziałam i stwierdziłam, że trzeba już coś zmienić. Chyba idę w minimalizm, co w moim przypadku to objaw niepokojący. Zniknęły drobiazgi, a na blacie pozostały zioła. Kiedy już  będą trochę oskubane, mam w zastępstwie kolejne.
Powstały nowe blaszki na słoiki, pudełka  i na różne inne.
Moja skrzynka na herbatę też dostała szyldzik.
Miłego weekendu!

poniedziałek, 20 lipca 2015

Nie planowałam

nawet nie chciałam zaglądać na bloga, ale wpadły mi w ręce  kawałki blachy i blaszkomania zawładnęła mną totalnie. Dzisiaj pokażę Wam  najpiękniejsze i zarazem najprostsze życzenia jakie kiedykolwiek usłyszałam. Zawsze, ilekroć je czytam, wzruszam się i bardzo je chciałam Wam pokazać. Prawda, że piękne?

Poza tym, w końcu znalazłam swoje miejsce do pracy. Cały jeden kojec jest mój i tylko mój. Wszystko w zasięgu ręki. Tak wygląda moja letnia pracownia.

Tegoroczne zbiory lawendy były imponujące. szkoda, że trochę za późno, bo, niestety, lawenda się sypie i pójdzie do lawendowych woreczków.
 
Powstała też kolekcja zawieszek na postarzanym płótnie. która już jest u Kasi.
Ponieważ mam problemy z wkejeniem zdjęć, mam obawy czy one w ogóle się pojawią na blogu. Czekam na sygnał od Was.