Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 września 2013

Przy maszynie

i transferach spędzam czas, bo skoro córcia  nawet nie przypomina mi, że obiecałam jej podusie, to znaczy, że już zrezygnowała. Zebrałam się więc w sobie i siłą rozpędu, najpierw transfery, a potem szycie. Powstało kilka, reszta poczeka do poniedziałku. Wstążki też się robią, ale z doskoku i mało przybywa. Pogoda robi swoje, bo żal siedzieć w domu, a w obejściu zawsze jest co robić. 
    Te podusie już są.





A te będą.

    I ta też.

    Plamka łapie każdy promyk słońca, ale czasami ucieka w cień pod drzewko. Właśnie skończyła roczek.


sobota, 17 sierpnia 2013

Wiedziałam

i widziałam wcześniej, co otrzymam od Magdy - Jenouvelle. I co z tego. Żadne zdjęcia nie są w stanie oddać uroku prac, które są już u mnie i leżą od wczoraj na sofie, abym mogła nacieszyć oko. Piękne, misternie wykonane, dopieszczone tak, że nie ma się do czego przyczepić. Bardzo chciałam je mieć, kiedy pierwszy raz zobaczyłam je na blogu Madzi i kiedy umówiłyśmy się na wymiankę nie posiadałam się z radości. Poprosiłam o dwie, dostałam OSIEM! Jak tu nie wariować ze szczęścia. Madzia pokazała je na swoim blogu, ale ja muszę, po prostu muszę się nimi pochwalić.




                             Przepiękne koronkowe wstawki robione na szydełku. Po prostu cudo!




    I jeszcze niespodzianki. Cztery kubeczki, które od razu znalazły miejsce i cały duży kupon płótna. Kocham takie przydasie.



    Madziu, sprawiłaś mi ogromną radość i do dzisiaj cieszę się jak dziecko.

środa, 12 września 2012

Zimowe podusie

    Bardzo lubię swoje transferowe poduszki, szczególnie te na postarzanym płótnie. Pięknie wtapiają się w klimat naszego wypoczynkowego miejsca, jednak każdy kto przysiada na kanapie, łącznie z nami, korzysta intensywnie z ich miękkości. Wyglądają po krótkim czasie tragicznie, wymemłane, na pewno nie są ozdobą. Długo myślałam i zrobiłam, mam nadzieję, poduszki długoterminowe. Jedna z oliwkowej wełny, druga - beżowej. Dzisiaj ta pierwsza, na drugą nie starczyło sił, chociaż środek z wełny już zrobiony.
     Spróbowałam też lampionik z siatki hodowlanej. Tak jak instrukcja łatwa, wykonanie piekielnie trudne. Masa błędów, ale nie poddam się i następnym razem będzie lepszy.


piątek, 10 sierpnia 2012

Haft wstążeczkowy inaczej

    Przychodzi taki moment, że czasami zabraknie ci pomysłu, albo że po prostu nic się nie chce i odkładasz robótki na bok. Tak było z moimi wstążeczkami. Wszystko spakowane do kufra czekało na lepsze czasy. Już nie raz  myślałam, jak wykorzystać haft wstążeczkowy bardziej praktycznie i właśnie dzisiaj przyszedł mi taki pomysł do głowy. Oceńcie same.


     Dodam, że sprawdziłam jak to ma się w praniu, czyli dosłownie wyprałam, wyprasowałam i nic złego się nie stało. Haft wykonałam osobno i naszyłam ten trójkąt na poszewkę, głównie po to, aby nie było widać spodu. Przy okazji pojawiło się tyle różnych pomysłów, że nic tylko siadać i robić. A pogoda bardzo sprzyjająca - pochmurnie, deszczowo, no i siatkarzy już nie ma na olimpiadzie.
     A na koniec moje" maleństwo" ze swoją przytulanką. Lubię mu pstrykać zdjęcia, kiedy śpi, bo czasami aż trudno go zrozumieć.

poniedziałek, 20 lutego 2012

Z Prowansją w tle

    Tematy śródziemnomorskie sa wszechobecne w naszym życiu. Kochamy klimaty Prowansji; atmosferę miast i miasteczek, cudowne morze i plaże, niepowtarzalną roślinność, zdrową kuchnię, a przede wszystkim. naszych najbliższych, którzy tam mieszkają, dzięki którym mogliśmy to wszystko poczuć i tym nasiąknąć.
    W domu na każdym kroku można znaleźć elementy nawiązujące do tych klimatów. Przeważa motyw oliwki i lawendy.


                                                                            Wyszywane sciereczki



                                                                          Decoupage na tkaninie


Woreczek z lawendą

Transferowe poduszki z motywem Lazurowego Wybrzeża

    Za oknem szaro i smutno, więc niech te figurki wśród zieleni sprawią, że na moment poczujecie się wiosennie.



To oczywiście paverpol.

środa, 15 lutego 2012

Podusie, torby, fartuszki czyli transferowe szaleństwo.

   Transfer wciagnął mnie bez reszty. Od kiedy po raz pierwszy zetknęłam sie z tą techniką, wiedziałam, że trzeba to opanować. Szperałam, wyszukiwałam grafiki, napisy, łączyłam ze sobą i gotowy wzór przenosiłam na materiał.
   Pobawiłam się też w postarzanie płótna, wybierałam odpowiednią grafikę lub napis, a na koniec obdziergałam to wszystko koronka. Efekt na zdjęciu.


      Pozostałe wyglądają tak: