Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skrzaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skrzaty. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 grudnia 2019

Ruszyłam z kopyta

Wczorajszy dzień był mało twórczy. Cały dzień szyłam portki dla moich skrzatów, bo zostawiłam to, czego nie lubię na koniec. No to się wczoraj pomęczyłam: dziewięć par, to było wyzwanie. Ale się udało i zarówno skrzaty, jak i zajączki, mają już spodnie.






A w piątek Duśka zrobiła mi cudną niespodziankę. Ja uwielbiam takie bombki, a tym razem Duśka wyczarowała światełka. Dzięki kochana!

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze. Po południu usiądę z kawką i zajrzę do Was. A teraz do pracy!

piątek, 8 czerwca 2018

Kocham siatkówkę!

W tym roku Liga Narodów zawitała do Bydgoszczy, musieliśmy tam być! To dla nas chwile wyjątkowe, bo zawsze, kiedy mamy okazję pojawiamy się na meczach naszej reprezentacji. Tym razem nasze panie grały z Argentyną, Belgią i Niemcami. Wspaniała atmosfera, wspaniałe mecze, a dziewczyny dały radę. Emocjonalnie przeżywamy każdy mecz. Pamiętamy wspaniałe mecze z Arkiem Gołasiem, którego z nami już nie ma, z Agatą Mróz i trenera Niemczyka. To też nasza historia, nasz wspólny mianownik, nasza pasja.
A co robił wczoraj na meczu mój  skrzacik? Kibicował naszym dziewczynom i dał radę. Wygrały, a łatwo nie było. Zrobiony specjalnie dla Agnieszki Kąkolewskiej, pojechał z dziewczynami. Niech im przynosi szczęście mój malutki biało - czerwony!

I z nową panią!

A tu jeszcze w domku z braćmi mniejszymi

Wczoraj,jadąc z meczu, grubo już po północy, stwierdziliśmy, że nasz związek z siatkówką ciągle się pogłębia. W ubiegłym roku zawitały do mnie Sylwia z Uleńką i okazało się, ze Kubuś Kochanowski, najzdolniejszy siatkarz młodego pokolenia, jest jej bratankiem. No, mój Ty Panie! Musieliśmy To mieć! Sylwunia, wielkie dzięki.
Że nasz szkolny kolega Michał jest lekarzem kadry naszych dziewczyn i miło było pogadać.
Że redaktor Magiera, relacjonujący mecz, ze wzruszeniem fotografował sobie nasze zdjęcia ze spotkania, które prowadził prowadził siedemnaście lat temu. Był tam wtedy jeszcze Arek Gołaś i Dawid Murek.


  I mogłabym tak bez końca, do bólu, do zapisania wszystkich kartek, do zanudzenia.
 I żal, że to już koniec, ale mocno wierzę, że narodowa siatkówka jeszcze zawita do Bydgoszczy, a ja na pewno tam będę!

środa, 23 maja 2018

Tyle się dzieje

że brakuje czasu, aby otworzyć komputer i zajrzeć do Was. Dlatego teraz siadam, bo za chwilę znowu coś wypadnie i nici z posta. Po ostatnim skrzacie już miałam projekt na kolejnego. Zanim go uszyłam, dziergałam sweterek, żeby potem tylko ubrać i cieszyć się jego widokiem.

A jak już był gotowy, to powstał taki malutki synuś




Olka, dziękuję za koszyczki, wkrótce je pokażę. Marzenko, różowe spodenki już się robią.
Miłego tygodnia!


poniedziałek, 14 maja 2018

Żaden się w domu nie uchował

i choć to nie czas, powstał w przerwie między myszami. Robiłam go długo, bo ciągle coś, ale jest i cieszy moje oko. Nie czerwony, lecz zielony skrzacik, a raczej skrzacisko, bo duży z niego facet. Jutro wracam do myszek, a potem ważne, obiecane zadanie, które w połowie już jest gotowe. Powstały też klosze, ale tyle razy gościły na blogu, że tym razem sobie darowałam. Dziękuję Wam kochane za wszystkie komentarze i udanego tygodnia życzę!





środa, 20 grudnia 2017

Skrzaty opanowały mój dom

Już nawet nie liczę, ile ich było. W każdym razie, to na pewno ostatnia czwórka w tym roku i wszystkie mają nowe domy. 


Powstała też kolejna porcja gnomków - ma kolejny kiermasz

I lalunia, która powstała dawno temu, dostała w końcu ubranko i też pojechała na Jarmark Świąteczny
Wszystkie prace układałam sobie w pokoju tam, gdzie było miejsce, żeby je potem  sensownie popakować. Plameczka była w swoim żywiole. Co chwila coś leciało na podłogę, a ona zajmowała centralne miejsce.
Piesek jak zwykle z godnością kładł się w pobliżu. Tymi zdjęciami i tym wpisem  zamykam temat świątecznych robótek. Kolejne za rok.
A ponieważ to ostatni wpis przed świętami, chciałabym życzyć Wam pogodnych, wesołych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia. Do zobaczenia po świętach.
Pragnę też  podziękować Bożence z Gdańska za kalendarz i życzenia, Olce, Beatce,  i Basi. 

sobota, 9 grudnia 2017

Było ich trzech

ale ich  przyjaźń trwała krótko. Zostały tylko zdjęcia.




Gnomki powstają cały czas, już nie bede Was zanudzać, ale tego wielkiego muszę

I jeszcze gnomka z uszkami nie pokazywałam

Nowe słoiczki tez powstały
I lawendowa, tym razem ostatnia. Trzeba będzie poczekać na nową lawendę.
Plameczki dawno tu nie było. Ze to prawdziwa @ pisałam wiele razy. Dzisiaj zrzuciła ze stołu moje lale i sama wtuliła się w to miłe towarzystwo.

Marysiu, dziękuję za cudowne materiały i wełenkę.
 Miłego weekendu Wam życzę.

środa, 6 grudnia 2017

Gnomcia

Kiedy tak tworzyłam iluś-setnego gnomka, genialnie przyszedł mi do głowy pomysł: a dlaczego nie dziewczynka?  Nigdzie ich nie widziałam! Spódniczka, rzęsy, wstążka, wiatr we włosach  i już jest. Trochę urozmaicenia w tym męskim, gnomkowym świecie.



I jeszcze łoś w zimowym ubranku. Jak oglądam teraz gotowego posta, to widzę, że moja starusieńka lampa naprawdę się sypie.

i lawendowa, bo niedawno od Anielskiej Szpuleczki przyszła nowa dzianinka.
A u Stop Chwilki zamieszkał beżowy skrzacik
Poniżej u Marysi


Powstało też kilkanaście męskich gnomków, ale już ich nie ma, a poza tym doskonale je znacie. Zmykam do pracy. Do zobaczenia.