Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalka szmacianka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalka szmacianka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 sierpnia 2020

Powoli się ogarniam

i wykorzystuję wakacyjną przerwę na domowe sprawy. Powstało mnóstwo prac, zdjęć, niestety, niewiele, ale chociaż kilka z mojego ostatniego kiermaszu.

Myszowate szaleństwo trwa.
Lawenda też była i powstał taki komplecik

A to już z kiermaszu
Miałam fazę, jakby powiedziała Beatka, na maleństwa i jeszcze mi nie przeszło.
Lawendowe skrzaty też były.
Nowe laleczki.
A następnym razem ślubna para. Pozdrawiam. Dziękuję za wszystkie komentarze i do usłyszenia.



sobota, 29 lutego 2020

Bardzo pracowity mam czas

Dużo robię i czuję się jak ryba w wodzie. Pomysły prześcigają możliwości; gdyby tak mieć cztery ręce... Skończyłam moje tildy, jeszcze mała kosmetyka i polecą w świat. A dzisiaj ukochane laleczki







Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem. Miłego wieczoru.


piątek, 21 lutego 2020

Siostrzane tildy

są teraz na tapecie. Podobne lecz nie takie same. Jeszcze Wam nie pokażę, bo zapewne jutro skończę, ale przedstawię  Wam kolejną lalę, którą skończyłam tydzień temu. Coraz bardziej rozgryzam temat, ale zawsze jest coś do zmiany.




Duża, ponad czterdzieści cm.
Miłego weekendu, dziękuję za komentarze.

niedziela, 26 stycznia 2020

Odkładałam ją zawsze na potem

Najpierw były malutkie, a jak już złapałam wiatr w żagle, to w końcu ją uszyłam. Kolejna będzie zmodyfikowana, bo są tu male niedociągnięcia, ale jest duża i nawet sama stoi. Sweterek z baskinką, super buciki i torebeczka od Bożenki, do której włożyłam misiaczka. Coś tu pewnie można zmienić, ale jak na pierwszy raz...




Dziękuję za wszystkie komentarze i życzę miłej niedzieli.