poniedziałek, 16 lipca 2018

I znowu misiaczki

Wiem, wiem, miało ich nie być, ale taka potrzeba zaistniała i jeszcze cztery sztuki trzeba doszyć. Dzisiaj pierwszy, jaśniutki, turkusowy, a może lazurowy?



Druga sukienka lazurowa wisi na wieszczku, bo drugi miś już się szyje.
Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem. Miłego tygodnia Wam życzę!

piątek, 13 lipca 2018

Idąc za ciosem

dokończyłam kolejne maleństwo. Buzia filcowana na wzór waldorfskiej laleczki, reszta własny wzór. Taka milusia na stoliczek lub biurko, bo tylko siedząca. W planach leżąca i z ruchomymi nóżkami. Zmykam do pracy, bo powstaje coś dla Reni i przyznam, że ogromnie cieszy mnie nowa praca. Miłego weekendu Wam życzę i zmykam do pracy.
Posadziłam ją na drukarkę, żeby pokazać jej wielkość.


Dziękuję za komentarze pod poprzednim postem.

czwartek, 12 lipca 2018

Blog pajęczyną zarósł

bo wbrew pozorom, w wakacje u nas ciągły ruch. Co prawda, zawsze znajdę chwilę, żeby podziergać, a teraz usiadłam do maszyny, ubrałam swoje stworki i powstała kolejna kolekcja.
Nowa sukienka
Teraz trzeba uszyć misia do sukienki.
A oto najnowsze





Miłego dnia!

piątek, 29 czerwca 2018

Skarby

Wczoraj przyszła paczka od Anielskiej Szpulki. Doskonale wiecie, ile to  radości. Jak małe dzieci obracamy w dłoniach wszystkie skarby i zastanawiamy się, co z tego powstanie. Wiedziałam, że będą oryginalne materiały Tildy i nie zastanawiając się uszyłam jedną, żeby móc się cieszyć cudownym materiałem na ubranko. Uszyłam ją dużo wcześniej, ale poczekała na sukienkę i oto ona





I skarby od Sylwii. Dzięki z całego serca

Miłego weekendu. Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem.

środa, 27 czerwca 2018

Tilda

w przyszłości zapewne anioł, ale trzeba usiąść i uszyć wszystkim tildom skrzydełka. Niedawno dostałam od Reni kawałek cudownego lnu z naszytymi koronkami. Pomyślałam, ze będzie to cudowna spódnica dla lali i oto jest: bawełniano-lniana z koronkami.






Dziękuje za wszystkie komentarze pod poprzednim postem i do zobaczenia.

poniedziałek, 18 czerwca 2018

Misiaczki i skarby od Reni

Powstały kolejne miśki. Trochę wiosenne, uniwersalne i niebieskie dla chłopczyka. Czy się spodobają, zobaczymy. Ja jeszcze jestem na etapie zakochania w tych maluchach i pewnie kolejka jeszcze będzie, a w głowie kolejne plany. 
A teraz niech się przywitają misie. Noski mają malowane farbą do tkanin, zawsze dwukrotnie. Tu na zdjęciach są po pierwszym malowaniu i muszą wyschnąć, potem dostaną drugą warstwę i wtedy już są ładniejsze. Ponieważ potem nie będzie czasu i misie zaraz się rozpłyną, to pokazuję w takim jeszcze trochę niedokończonym stanie.







I cała gromadka

W ubiegłym tygodniu przyszła paka od Reni. Ogromna, z cudownymi skarbami. Fantastyczne przydasie i cudowne drobiazgi. Nie sposób wszystkiego pokazać, ale część sfotografowałam. Zobaczcie



To jak zwykle jedna setna z tego, co dostałam. A z wełny od Reni misie mają już ubranka. Patrz wyżej. Dzięki wielkie Reniu. Zawsze wiesz, jak sprawić mi radość.

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Kolejne moje miłości.

20 cm nowego szczęścia. Chłopak z dziewczyną? Braciszek z siostrzyczką? Jak zwał, tak zwał, ja już zakochałam się w nowych misiaczkach. Zapewne myszki pójdą w odstawkę, bo ich miejsce na jakiś czas zajmą nowe szyjątka.





Miłego tygodnia! Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem.