piątek, 2 grudnia 2016

Mam nadzieję

że miały być właśnie takie - w delikatnie złoconej ramie, bez przesytu.  Cieszę się, że zdążyłam, bo grafik napięty jak struna, stąd i wizyty u Was rzadsze niż normalnie. Niestety, doba nie da się rozciągnąć, a więc pokazuję i zmykam do pracy.
Te malutkie niedociągnięcia na obrazie są już usunięte, ale zdjęcia zrobiłam wcześniej.
Gnomków powstało kilka, ale poszły sobie na kiermasze, ten jest ostatni.
I ogromna niespodzianka od Beatki z Koralików Beaty. Dzięki niej moja kolekcja co roku znacznie się powiększa. To niesamowite, że angażuje swoich znajomych, żeby moim maluchom i mnie sprawić ogromną radość. Dziękujemy!!!
Plameczka też pozdrawia.
Miłego weekendu!


środa, 23 listopada 2016

Po ostatnich transferach

myślałam, że długo się za nie nie zabiorę. Myślenie to jedno, a potrzeba -  drugie. Tak więc zabrałam się do pracy, wykorzystując sprzyjającą pogodę. Miały powstać woreczki na lawendę i różniaste transfery dla Reni. Woreczków, oczywiście więcej, na pewno się przydadzą. 
Jedne na płótnie postarzanym  z dodatkiem postarzanej koronki
i na białym płótnie
 Plameczka przechodzi okres resocjalizacji.  Jej spanie na stole, na serwetkach już mi się znudziło, tym bardziej, że każda czyściutka została przez nią wypróbowana, a dookoła pełno łapek.  Przyniosłam ze strychu spanko naszego pieska, którego nie zdążył wypróbować, bo od razu był wielki, no i trzeci dzień Plameczka nie opuszcza swojego domku, a ja nie muszę wyrzucać jej ze stołu. Oby nie zapeszyć
Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem.

niedziela, 20 listopada 2016

Będzie dużo

i różnorodnie, aczkolwiek niczym nowym Was nie zaskoczę. Zagnomkowałam się ostatnio, ale gnomki i śpioszki zaraz idą w świat, więc nie martwcie się, że mi zabraknie miejsca w domu. To zapewne już ostatnie, ale mam w głowie pomysł na kolejne gnomki i jak znajdę chwilę, to z chęcią je zrobię.
Powstały też śpioszki, takie aniołkowe słodziaki
I były też prezenty:
Od Lidki - Ploterka wspaniałe prezenty: dekoracje świąteczne, szydełkowa podusia, cudna serweta i mnóstwo przydasiów, w tym cała rolka białej koronki.



Do Lidki poleciała moja ostatnia tilda, która pięknie wpasowała się w wystrój mieszkania Lidki. Od niej dostałam to zdjęcie.

Uleńkę poprosiłam o hafty z imionami. Jeden pokazałam w poprzednim poście, drugi dostanie moja wnusia jak zrobię dla niej śpioszka. Ulencja dorzuciła piękną tabliczkę i super przydasie.
A od Magdy dostałam magnesik z Corfu, kubeczek, niestety, nie przeżył. Od wujka Władka magnes z Hiszpanii.
Wszystkim bardzo, bardzo dziękuję!!!

środa, 16 listopada 2016

Różowy dla dziewczynki

i dokładnie wiadomo dla kogo. Śpioszek - przyjaciel. Śpioszek - aniołek. Myślałam, że gnomki tak mnie pochłonęły, a tu okazuje się, że jednak śpioszki dają mi jeszcze więcej radości. Na tapecie jeszcze dwa, a potem się zobaczy. Hafcik z imieniem - od Uleńki, skrzydełka od Lidki - Ploterka. Piękne podusie też od Ploterka!  Dziękuję dziewczyny!
Razem ze śpioszkiem pozdrawiamy, a ja wracam do pracy.

sobota, 12 listopada 2016

U mnie pracowicie

wiele się dzieje  jednocześnie, ale to już taki czas przed świętami, że trzeba się spiąć i solidnie popracować. Z oczywistych względów nie mogę prac pokazać, ale malutkiego gnomka jak najbardziej. 
Tutaj z dużym, już pokazywanym gnomkiem, żeby porównać jego wielkość.
Jakiś czas temu zrobiłam dla Chranny transfery na słoiczki z miodem. Teraz Ania je przygotuje i mam nadzieję, że pięknie się zaprezentują. A transferków było 105 sztuk. 
Były też prezenty, ale o tym następnym razem. Miłej niedzieli!

niedziela, 6 listopada 2016

Śpioszek wiercipięta

Pięciu minut nie uleży spokojnie! Dobrze chociaż, że nie płacze, ale trzeba mieć go na oku, żeby nie spadł z kanapy. Same popatrzcie.

Rany! Przecież on ząbkuje!
Miłej niedzieli! U nas słoneczko.

wtorek, 1 listopada 2016

To wyjątkowy dzień

który sprawia, że człowiek zwalnia, zastanawia się nad życiem, nabiera dystansu. I nie miałam w planie pojawiać się u Was, ale pomyślałam, że  ta Tilda  jest taka eteryczna, idealnie pasująca do klimatu dzisiejszego dnia. Lidka czekała na nią bardzo długo, a wczoraj późnym wieczorem udało mi się ją dokończyć. 
Zdjęcia zrobiłam rano, więc potem nastąpiły małe poprawki. Lidka, jest Twoja.