Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lawendowa panienka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lawendowa panienka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 czerwca 2020

Porządki porządkami

ale robótki w każdej wolnej chwili udało się przemycić. I dziś, skoro świt, zabrałam się za dokończenie lawendowych panienek. Jak ja się stęskniłam za blogiem! Nawet nie przypuszczałam. Mam nadzieję, że teraz będę częściej i uda mi się nadrobić wizyty u Was. 
Moje lawendowe łączyłam najczęściej z brudnym różem






To tyle o tildach, a przecież powstało całe stadko myszowatych

I pierwsza przydomowa lawenda
Pozdrawiam Was cieplutko i do usłyszenia wkrótce.


poniedziałek, 1 lipca 2019

To był ostatni dzwonek

na lawendę, a przecież lawendowe panienki znowu potrzebne. Zerwałam co mogłam, ususzyłam i pierwsza już jest, druga i trzecia też powstają.



Moje  postarzane igielniki też powstają, ale to wszystko w międzyczasie, bo czekają mnie nowe wyzwania i trzeba to wszystko pogodzić.


Niedługo najazd wnucząt, więc muszę ukończyć wszystko, co trzeba. 

sobota, 9 grudnia 2017

Było ich trzech

ale ich  przyjaźń trwała krótko. Zostały tylko zdjęcia.




Gnomki powstają cały czas, już nie bede Was zanudzać, ale tego wielkiego muszę

I jeszcze gnomka z uszkami nie pokazywałam

Nowe słoiczki tez powstały
I lawendowa, tym razem ostatnia. Trzeba będzie poczekać na nową lawendę.
Plameczki dawno tu nie było. Ze to prawdziwa @ pisałam wiele razy. Dzisiaj zrzuciła ze stołu moje lale i sama wtuliła się w to miłe towarzystwo.

Marysiu, dziękuję za cudowne materiały i wełenkę.
 Miłego weekendu Wam życzę.

środa, 6 grudnia 2017

Gnomcia

Kiedy tak tworzyłam iluś-setnego gnomka, genialnie przyszedł mi do głowy pomysł: a dlaczego nie dziewczynka?  Nigdzie ich nie widziałam! Spódniczka, rzęsy, wstążka, wiatr we włosach  i już jest. Trochę urozmaicenia w tym męskim, gnomkowym świecie.



I jeszcze łoś w zimowym ubranku. Jak oglądam teraz gotowego posta, to widzę, że moja starusieńka lampa naprawdę się sypie.

i lawendowa, bo niedawno od Anielskiej Szpuleczki przyszła nowa dzianinka.
A u Stop Chwilki zamieszkał beżowy skrzacik
Poniżej u Marysi


Powstało też kilkanaście męskich gnomków, ale już ich nie ma, a poza tym doskonale je znacie. Zmykam do pracy. Do zobaczenia. 

piątek, 8 września 2017

Lawendowe

tak naprawdę znikają, zanim są zrobione. Tym razem też tak było. Nie sądziłam, że dzianinkowe tak się spodobają, ale cieszy mnie to, bo coś tam mojego przemyciłam. To są ostatnie, bo parasolek już brak, a one nadają klimatu. Dzianinka też się kończy, to znaczy, lawendy w tym roku już dość! No to teraz ten ostatni raz.









Dziękuję za komentarze pod poprzednim postem. Miłego weekendu!

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

No to już lekka przesada

Miesiąc przerwy, a teraz trzy posty w trzy dni. Pozbierałam wszystko co było zaczęte, usiadłam i skończyłam. Może to nic nowego, bo lawendowe były już nie raz, ale tym razem ubrałam je w dzianinkę. Dostałam dwa kłębuszki od Sylwii - Anielskiej Szpulki i tak mi jakoś do głowy wpadło, że może moje dziewczynki tak ubiorę.







Oczywiście szydełkowe też są, bo bardzo mi się podobają.


Dziękuję Aniu - Chranno za parasolki.
A to jest dzianinka. Ciachasz nożyczkami , ubierasz i bez szycia, panienki są ubrane.
Miłego tygodnia!