Pokazywanie postów oznaczonych etykietą saszetki lawendowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą saszetki lawendowe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 października 2018

To był pełen spontan

Trzeba było zalepić dziurę w murze, przez którą myszka wędrowała sobie do domku, a z pozostałej zaprawy spróbowałam to, co już kiedyś chodziło mi po głowie. Nadarzyła się w końcu okazja. U mnie było to jednorazowe, ale Antek pracował całą niedzielę i trudno go było oderwać. Dokończy jak wróci kolejny raz. Prace będą  już dobrze wysuszone.
Zobaczcie, co wyszło



Trochę wcześnie powstały saszetki lawendowe. Frywolitka od Olki.


Miłego tygodnia. Ja zmykam, bo teraz nastąpi czas na wstążki.