Chyba po raz pierwszy zmieniłam tempo życia. Spokój przed świętami i po świętach. Odwołane kiermasze, więc po co się śpieszyć. Robótki powstawały, kiedy była ochota. Od mojej Renatki dostałam ogromną szpulę zgrzebnej, cudownej wełny. Sto pomysłów się wylęgło i w końcu stanęło na stworzeniu kolekcji w jednym klimacie. Dzisiaj tylko zapowiedź a kolejna prezentacja już w całości.
Oto łosie w nowych ubrankach
![]() |
Dziękuję Wam za wszystkie życzenia świąteczne i noworoczne. Dziękuję Dusi za upominki i Renatce za wszystkie wspaniałości. Trzymajcie się dziewczyny!


















































