poniedziałek, 8 lipca 2019

Długo myślałam

zanim w końcu usiadłam i uszyłam. Pinokio w moim wydaniu! Przerażał mnie ten nos, ale nie taki diabeł straszny. Szyło się fajnie, bez żadnych komplikacji.
A z tyłu to nie lampa, tylko wymyśliłam taki stojak na te wielkie szpule wełny.


Kolejny igielnik ślimakowy też musiałam zrobić

A w kolejnym poście pokażę słoniki, którymi zaraziła mnie Anielska Szpuleczka i dzięki niej one powstały. Cała gromadka.
Beatko, wszystkie skarby, to dary od dziewczyn i moich bliskich. Ja to wszystko zbieram i zawsze jest ten czas, kiedy się przydają
Dziękuję za wszystkie komentarze i miłego tygodnia!.

poniedziałek, 1 lipca 2019

To był ostatni dzwonek

na lawendę, a przecież lawendowe panienki znowu potrzebne. Zerwałam co mogłam, ususzyłam i pierwsza już jest, druga i trzecia też powstają.



Moje  postarzane igielniki też powstają, ale to wszystko w międzyczasie, bo czekają mnie nowe wyzwania i trzeba to wszystko pogodzić.


Niedługo najazd wnucząt, więc muszę ukończyć wszystko, co trzeba. 

czwartek, 27 czerwca 2019

A Pani Szczurkowa

to żadna tam dama. Co prawda szyk i elegancja w domu i zagrodzie być musi, więc własnie w takim to anturażu podąża do ogródka podlewać swoje kwiatki. Kocha wszelkie przydomowe robótki, tym bardziej, że Pan Szczurek jest rzadkim gościem w domu i ktoś to musi zrobić.




Synek Michałek też lubi ogrodowe porządki, wiec z samego rana udał się do sklepu i w plecaczku od Bożenki i kieszonkach, niesie wszystkie potrzebne narzędzia.


Dziękuję za wszystkie komentarze i życzę miłego weekendu.
P.S. Wczoraj moje zwierzaki przeleżały cały dzień na tarasie. Nie było zadnych bójek i ścięć, po prostu padły.

poniedziałek, 24 czerwca 2019

Pan Szczurek

Wyobraźcie sobie, że w trakcie porządków znalazłam malutki kapelusik, cylinder. Taki jak to kiedyś nosili Starsi Panowie Dwaj. Dumałam i wpadł mi do głowy pomysł szczurka. Nigdy go wcześniej nie szyłam, więc tym bardziej ruszyłam z zapałem do pracy. Tak się zamotałam w tej pracy, że nie zauważyłam, ze zdjęcia zrobiłam bez głównego sprawcy czyli kapelusika. Zaraz dołączę zdjęcie. 


Tu widać długi ogonek
I już kompletny
Chwaliłyście cudowne zwierzaczki w kieszonkach moich owieczek. To wszystko dzieło Bożenki za które bardzo dziękuję.
A na koniec nasz kochany staruszek, który zawsze mnie rozczula, kiedy wszystkie cztery łapki upycha pod głowę.
I tegoroczne zbiory lawendy.
Miłego tygodnia!

czwartek, 20 czerwca 2019

Kaziu życzy Wam

miłego dnia, udanego weekendu i cudownych wakacji.





Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem, a w przyszłym tygodniu zmiana tematu.


wtorek, 18 czerwca 2019

Kończę wszystko

co leży i czeka, żeby się w końcu zmobilizować. Pierwsza była owieczka. Po tak długim czasie z przyjemnością zabrałam się za moją ulubioną maskotkę.



Zrobiłam do niej pudełko, żeby nie było potem problemu jak ją zapakować
Przynajmniej raz w roku biorę się za transferowe słoiki. Oto efekt



Miłego tygodnia Wam życzę i do usłyszenia.

niedziela, 16 czerwca 2019

Lalka "Krajenka"

dla wspaniałych dziewczyn, tworzących wyjątkową jakość polskiej wsi, a które wczoraj obchodziły rocznicę powstania swojego koła. Kochane moje, bywanie u Was to wielki zaszczyt i wielka przyjemność. To ładowanie akumulatorów, dostrzeganie tego, co ważne, a co nie.  Już się tak szybko ode mnie nie odczepicie.
A tak wygląda Krajenka w ludowym stroju dla dziewczyn z Krajny:


 W międzyczasie był prezencik z Mamelkowa. Gosiu, dziękuję!

 Dżemy truskawkowe i syrop z kwiatu czarnego bzu też gotowe
A poza tym, dwumiesięczna przerwa była mi bardzo potrzebna. mam nadzieję, że znowu powrócę ze zdwojoną siłą, bo powstają nowe rzeczy i stare w nowym wydaniu. Miłej niedzieli!