czwartek, 3 czerwca 2021

I znowu miesiąc mi uciekł

  

Coraz szybciej wszystko pędzi i jakoś nie ogarniam tego upływu czasu. Obiecałam, że wkrótce napiszę o ważnym wydarzeniu w życiu naszego maluszka, a tu już tyle czasu minęło. Otóż niedaleko nas, w Funce,  odbył się zjazd eurasierków no i ,oczywiście, musieliśmy tam być. Jak cudownie było patrzeć na naszego maluszka, który spotkał się z siostrami i mamusią. Tak szalał, że w drodze powrotnej nawet głowy nie podniósł. Cudowne to było spotkanie!

Teraz już jest duży, skończył pół roczku.

A co nowego w pracowni? Właściwie wszystko co już było, ale po nowemu.









Miłego weekendu Wam życzę. 

8 komentarzy:

  1. W pracowni, jak zwykle, pięknie się dzieje. Piesek uroczy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Danusiu niewiadomo gdzie oko zawiesić. Wspaniały piesiaczek, piekne Aniołki i cudne Myszki.
    Nie masz się czym martwić mnie też czas gdzieś ucieka, ale to nie powód by się smucić.
    Pozdrawiam serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe lalki i zwierzątka.Piesio kochany.

    OdpowiedzUsuń
  4. mój dziubelek puchaty :)
    tyle naszyte ...hm no dlatego ręce bolą:(odpocznij

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudny piesio i cudne Twoje prace!
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Paniusia lawenda i różana mnie najbardziej zachwyca super w wersji kuchareczki z akcesoriami. Twoje prace ciągle mnie zachwycają. Szycie to nie moja bajka więc podziwiam, pozdrawiam Danusiu.

    OdpowiedzUsuń