czwartek, 20 czerwca 2013

Smutne róże

które w te pędy zmieniłam w chyba raczej dostojne, spokojne, a wszystko za sprawą ramki i jej koloru. Koniecznie trzeba było zmienić ją na jasną, lekko popielatą, no i jest tak.





    Za mną już sporo przetworów. Syrop z czarnego bzu już na półkach, a ilość wystarczy dla całej rodziny i jeszcze na drugi rok. Teraz na tapecie dżem truskawkowy, bo uwielbiany przez wszystkich. 


    Na koniec niespodzianka. To Uleńka mi ją zrobiła. I chociaż to nie moje imieniny, ona wiedziała jak mnie to ucieszy. Żałuję, że nie zrobiłam zdjęć zapakowanych prezentów, bo jak znacie Ulkę, to wiecie, że otoczka jest tak samo ważna jak prezent. Ja zaczęłam rozpakowywanie od furtki, więc siłą rzeczy nie mogłam potem tego znowu zapakować. Zresztą kto by tam zrobił tak jak Ulka! Poezja. A teraz popatrzcie. 
Piękny kartonik,


a w nim

do tego


 i jeszcze zawieszki

 
 Do każdego prezentu karteczki. Tekst pozostawiłam dla siebie.


    Dziękuję!

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Nareszcie!!!

    Oj, jak długo to trwało. Całe wieki robiłam bzy sposobem supełkowym i cały czas kombinowałam co zrobić, żeby wydobyć z tej wstążki płatki. No i mam. W końcu! Na dowód tego, kilka zbliżeń. Jeszcze popracuję nad nimi, dostaną większą ilość kwiatków, żeby efekt był lepszy, ale jak wiecie, nie mam czasu na nic (tylko skąd te bzy?). Tak na marginesie, to jak tylko mam chwilkę wolną to łapię za igłę, a nie daj Panie Boże pojawi się nowy pomysł, to rzucam wszystko i choć na momencik biorę się za wstążki. Dlatego to porządkowanie tak długo trwa. Ale czy mnie kto goni?






    Wystarczyło na moment odejść od pracy, a już kolejna zmiana chętna do pomocy.


    A po pracy odpoczynek.


sobota, 15 czerwca 2013

I jak tu się nie chwalić.

   W zasadzie powinnam odesłać Was do Bożenki i jej bloga, bo właśnie tam przedstawiła tę słodką parę. I odsyłam, bo oprócz niej jest wiele fantastycznych pomysłów, propozycji i prac. To mistrzyni talentów i precyzji. Rany! Jak ona pięknie, co do detalu kończy każdą pracę. Nic, tylko się uczyć. Jak zobaczyłam propozycję Bożenki na jej candy, stwierdziłam, że wygrać to mało prawdopodobne, a bardzo chciało się mieć tę parę. Zaproponowałam wymiankę i już mam! Powaliło mnie to wszystko, bo dziadkowie słodcy i uśmiech z twarzy nie schodzi. Ile trzeba mieć wewnętrznej radości i optymizmu, żeby stworzyć takie figurki. Zresztą uwielbiam maile Bożenki, jej angielski humor, energię i to, że od dłuższego czasu gawędzimy sobie jak stare znajome. Moje prace dla niej leżą "już" w kartonie, dawno miały być w miejscu docelowym, ale wszystko idzie pod górę. Czasami tak bywa. W poniedziałek wylatują do adresatki.
    A teraz  zostawiam Was  nie tylko z babcią i dziadkiem.




Trzeba dodać, że to igielniki i żeby nie było protestów, nie powiem gdzie należy wbijać igły.


   Kapturki na słoiki będę na pewno robić, bo szalenie mi się podobają.


    I życzenia na papierze czerpanym własnoręcznie robionym.


   Zajrzyjcie do Bożenki i zapiszcie się na jej candy, bo w wyniku jej pomyłki można coś tak fajnego wylosować jeszcze raz.
   A to mój syrop sosnowy, o którym już pisałam. Cały litr, a jaka pychotka



czwartek, 13 czerwca 2013

To szalenie pracowity okres

    Będę jeszcze jakiś czas wpadać i wypadać. Czasu nie ma na nic.W wolnych chwilach biorę się za robótki, bo obiecane prace mają poślizg. Właśnie przed chwilą skończyłam ostatnią, małe malowanko i w świat do Bożenki.
    Jakiś czas temu wygrałam candy u Agni. Dzisiaj dostałam przesyłkę, a w niej oprócz medalionu cudnej urody, był obrazek i suszone roślinki, o których Agni zapewne coś mi napisze. Szalenie to miłe i wzruszające. To niesamowite, ile cudownych, życzliwych ludzi dane mi było poznać dzięki blogowi. A to już moja wygrana. Dziękuję Agni.





    Tak jak już pisałam, były też wstążeczkowe sprawy, ale jeszcze nie dotarły, więc sza! Jedynie to maleństwo mogę pokazać.

niedziela, 9 czerwca 2013

A rzecz będzie o pelargoniach

na moim tarasie. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam te kwiaty. Nie wyobrażam sobie, aby mogło ich nie być wokół domu. Więc sobie stoją na tarasie, przed domem, gdzieś pod krzaczkiem, w zasadzie wszędzie. W tym roku sporo przemarzło, zbyt szybko je wyniosłam i są straty. Wszystkie powrzucałam do glinianych garów i donic, bo tam prezentują się najlepiej. Dzisiaj kilka migawek, bo gdybym chciała zaprezentować wszystkie, umarłybyście z nudów.







                 A to przygotowania do wystawy. Część prac już odjechała, te czekały na kosmetykę.






                                                              Życzę miłej niedzieli.

środa, 5 czerwca 2013

Witajcie!

   Ja na moment, podziękować Wam za życzenia miłego wypoczynku. Otóż pisząc, że odpocznę na moment od robótek, a Wy ode mnie miałam na myśli kolejny remont, a co za tym idzie - sprzątanie, sprzątanie i jeszcze raz sprzątanie. Będę więc wpadać przelotem jeszcze jakiś czas. W przerwach sobie dziubolę, bo przecież bym umarła, ale to idzie znacznie wolniej. 
   Wysłałam  pracę wymiankową dla Nitusia, ale nie zrobiłam zdjęć. Na pewno Anitka wkrótce ją pokaże. Ja poprosiłam o  cudny stołeczek, ale jeszcze nie wiem jak go wykończę. Na wszelki wypadek dostałam też serwetkę, którą być może wykorzystam. Do tego były kolczyki i super serwetki. Dzięki Anitko, jesteś kochana. 



   W moim ogródku, jak chyba w każdym masa roboty. Cieszy mnie lawenda, którą maciupeńką posadziłam dwa lata temu, a panna się wzięła i pięknie wyrosła, właśnie zaczyna kwitnąć. 


   Malwy przy gospodarczym też już pokaźne.



   Maki królują swoim kolorkiem nad resztą,


   a oczko pięknie się zazieleniło.


   Dzięki Wam dokładnie poznaję swój ogród, a więc poproszę o nazwę tego krzewu. To już chyba ostatnia niewiadoma. 


Dzisiaj Plamka wybiera się na zakupy - mamy luzy.


sobota, 1 czerwca 2013

Ulubione

    Sporo mam pracy. Teraz kilka zobowiązań i zwalniam, odpoczywam od przyjemności. Wam też dam odpocząć. Pozdrawiam i miłego weekendu Wszystkim życzę.




   Wczoraj dostałam cudowny prezent, ale pochwalę się troszeczkę później, jak go już zagospdaruję.
   A teraz spójrzcie na minę psinki. Na Plamkę ona nie działa.