a ja nie mam czasu napisać posta. Wybaczcie mi, że tak skrótowo, ale wyjątkowa uroczystość rodzinna jest teraz najważniejsza. Jednak tyle rzeczy mam Wam do pokazania, że choć na moment wpadam. Wczoraj otrzymałam od Elis moją lalę. Jak jest cudna, możecie zobaczyć u Eli, bo tam sporo detali i u mnie na porannym spacerze. Piękna, perfekcyjnie wykonana, do tego fantastyczne kolorki. Brak słów. Cieszę się, że jest u mnie.
I jeszcze fantastyczna zakładka.
Do tego z prezentem.
A dlaczego ten kolor, zobaczcie same.
Kolejna paczuszka, to wymianka z Kasią. Zauroczyła mnie jej zawieszka na okno, zamarzyłam i mam. Jest śliczna.
Do tego serwetki.
Małe:
Duże:
I wszystkie razem. Prawda, że cudne?
I na koniec przesyłka od Bożenki. Lejki do lepienia pierożków już przetestowane i bardzo są fajne. Szczególnie, kiedy te łapki takie mało gramotne.
No i ten worek,
a w nim...
Jesteś kochana.
Więcej wiadomości dopiero w przyszłym tygodniu. Miłego weekendu Wam życzę.