Przez dwa i pół roku mojego blogowego funkcjonowania wielokrotnie zwracano się do mnie o wzięcie udziału w różnych akcjach na rzecz ludzi potrzebujących pomocy. Nigdy nie odmawiałam, wręcz przeciwnie, z radością przekazywałam swoje prace, aby choć trochę wspomóc innych. Dzisiaj to ja zwracam się o pomoc do Was, o przekazanie prac, aby wspomóc rehabilitację cudownego chłopca. Dwa lata temu zapadła diagnoza - guz mózgu. Ciężka operacja, chemioterapia, radioterapia, tak przez ostatnie miesiące wyglądało życie Mikołaja. Konsekwencją zabiegu i leczenia jest niedowład czterokończynowy i wiele problemów neurologicznych. Wymaga to długotrwałej i kosztownej rehabilitacji. Mikołaj ma 11 lat i jest synem mojej koleżanki z pracy, cudownej dziewczyny, wspaniałej nauczycielki, a przede wszystkim matki, która ze wszystkich sił walczy o syna. Dlatego nauczyciele i rodzice dzieci z mojej szkoły organizują 7 czerwca festyn, aby zebrać środki na leczenie Mikołaja.
Nie może mnie tam nie być. Zabieram swoje prace, które mam i proszę Was gorąco o przekazanie swoich na mój adres. Wierzę gorąco, że moi blogowi przyjaciele mnie nie zawiodą, a ja zdam relację z całej imprezy. Nikomu prac nie przekazuję, bo sama jestem zaangażowana w tę akcję. Nie proszę dla siebie, proszę dla chłopca, który teraz walczy o swoją szansę. Adres przekażę każdemu z osobna i bardzo proszę o pomoc. Na przesyłce koniecznie proszę o dopisek: DLA MIKOŁAJA.