środa, 5 września 2012

W poszukiwaniu jesieni

wybraliśmy się do Centrum Ogrodniczego w Żołędowie niedaleko Bydgoszczy. Byliśmy mile zaskoczeni różnorodnością roślin, a tym bardziej cenami. Kilka dni wcześniej odwiedzilismy podobne centrum pod Poznaniem, stąd porównanie i roślin, i cen. Oczywiście musiały być wrzosy i lawenda, do tego kilka krzewów. W końcu dostałam sznurek lniany, ale pomysłu co z nim zrobić, póki co,  nie ma. Wrzosy jeszcze wczoraj dostały nowe opakowanie, które zapewne zawędruje na działkę do córki.


A co jeszcze?


                                              Liście laurowe z Prowansji prawie suche.


                                              Grzybki z naszego ogrodu już zjedzone.


                                                          Lawenda pod domem.
To tyle.
Pozdrawiam nowych obserwatorów i starych też.

29 komentarzy:

  1. Witam! jestem u Ciebie pierwszy raz, ale czuję jakbym bywała tu regularnie. Piękne rzeczy tworzysz, niezły z Ciebie pracuś.Trafiłam na post , gdzie piszesz, o psujących się sprzętach. U mnie również nastąpił ten etap, gdzie po kolei wysiadają domowe ułatwiacze życia. Właśnie strajkuje maszyna do szycia hihi, tak jak u Ciebie.
    W moim ogrodzie tez kazdego lata rosną maslaczki.W tym roku był nawet jeden podgrzybek, ale niestety robaczywy.
    Pozdrawiam i zapraszam do Domu Rozalii :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię Rozalio i zapraszm na dłużej. Zaraz do Ciebie zajrzę. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Piękne opakowanie dla wrzosów. Rower prześliczny. To cudowne mieć prywatną hodowlę grzybków. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same sobie rosną. To już drugi obiad w tym roku. Doliczyłam się jeszcze 15-u na jutro.Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Zaintrygowały mnie "prywatne" grzyby ! To jest to.
    Pojemnik na kwiaty uroczy.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ile frajdy w zbieraniu! W ubiegłym roku było sporo, więc liczę na udany zbiór i w tym. Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Wrzosy sa cudne- moje tez sa w donicach ale takich wielkich przed domem a potem przesadze je pod rododendrony:-) tylko nie wiem czy przesadzic je pozna jesienia czy wiosna? Wiesz moze jak sie obchodzic z wrzosami? A te drewniane stojaki w ktorych masz doniczki- sa cudowne - i praktyczne - moga miec tyle zastosowan! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A stojak z drugiej strony zrobię z napisem "zioła" i będzie można je w dwojaki sposób wykorzystać. Z wrzosami nie wiem dokładnie jak postępowac, ale mój kolega znawca powiedział, że trzeba je przycinać, ale kiedy nie wiem i muszę się dowiedzieć.

      Usuń
  5. Lawendy zazdroszczę... marzę by mieć ją w ogrodzie. Na razie muszę sobie tylko marzyć, bo nasz ogród w następnym roku musi być gruntownie zmieniony. Nic więc nie planuję w tym roku. Wiosną może?
    A grzybki "prywatne " też posiadam, maślaczki, kozaki, podgrzybki - ale w tym roku chyba nie będzie, za mokro u nas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie Beatko sucho,a to zaledwie parę kilometrów od Ciebie. Ale za wodą nam nie tęskno, bo jak wiesz mieszkamy w dole i woda dała nam się we znaki. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Niesamowite,nawet grzybki macie w ogrodzie :) Piękny stojak na wrzosy,a lawendę też mam ,ale tylko jeden krzaczek na razie.Jak ją kupiłam to była taka marna,że myślałam,że się nie przyjmie,a ona mi się tak ładnie rozrosła i teraz nawet drugi raz kwitnie :)
    Nie byliście czasami w Prima Flora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to centrum ogrodnicze i tak się nazywa. Może dokładniej znajduje się w Osielsku, bo te dwie miejscowości są prawie zrosnięte ze sobą. Lawendę też w ubiegłym roku miałam niespecjalną i też cudnie się rozrosła, więc w tym roku zaszalałam i kupiłam kilka krzaków.

      Usuń
  7. piękny ten rowerowy motyw:))..a grzybki...cudne ,:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mi na myśl przyszła Prima Flora w Owińskach, byłam tam kiedyś i ceny są jak przed denominacją. :-) Piękna skrzynka na wrzosy, ma świetne nadruki. Pozdrawiam i zapraszam do mojej zabawy na blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak koło Poznania to w Owińskach.Często zatrzymywaliśmy się tam jadąc od dzieci z Poznania. Teraz będziemy stałymi klientami pod Bydgoszczą, bo naprawdę wróciliśmy zauroczeni.Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Jestem oczarowana skrzyneczką, ten rower jest cudny! Jak namówiłaś grzybki żeby pojawiły się w Twoim ogrodzie?! Chętnie bym zrobiła to samo :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mojego niedawno powstałego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprzedni właściciel nawiózł ziemi z lasu, stąd maślaczki, a w ubiegłym roku nawet jeden prawdziwek. Dziękuję za zaproszenie.

      Usuń
  10. Skrzyneczka rewelacyjna.A wrzosy i lawendę również uwielbiam:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo jak tu nie kochać takich kolorków.

      Usuń
  11. Un trabajo maravilloso, te ha quedado un transfer espectacular.
    Besos desde España

    OdpowiedzUsuń
  12. Teus trabalhos são muito lindos, parabéns !!!
    Abraços e obrigada pela visita... Jane

    OdpowiedzUsuń
  13. No wrzosy mogą być dumne! w takim opakowaniu wyglądają jeszcze piękniej:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piekne! Gdzie udalo ci sei znalezc taki sliczny rowerek? :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś kiedyś wydrukowałam i czekał na swoją kolej. Być może to Graphics fairy, ale pewności nie mam.

      Usuń
  15. Anstahe! czeka u mnie wyróznienie!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stokrotne dzięki, mam problem z pobraniem ,jak tylko się uporam zabiorę do siebie. .

      Usuń