sobota, 19 maja 2012

Mój pierwszy notes

    Z naciskiem na "mój". Rzeczywiście, trzeba popełnić kilka błędów, żeby spokojnie zabrać się za następny. Nie mam pojęcia, dlaczego wybrałam materiał w kratkę, bo przecież  mogłam pomyśleć, że te krateczki mogą się równo nie poukładać. Nie pomyslałam, stąd trochę koślawe wykończenia, ale dotrwałam do końca i teraz na pewno będą lepsze. Ten pierwszy, to taki słodziak, trochę z przymrużeniem oka. Na następne wczoraj wyhaftowałam okładki i chociaż jeden dzisiaj zrobię. Dobrze, że mam wzorcowy notesik Beatki, bo nie wiem, czy dałabym radę dotrzeć do końca. Życzę udanego odpoczynku i zmykam do ogródka.

to dopiero okładka

gotowy notesik

a tak wygląda w środku
okładki na następne notesiki

12 komentarzy:

  1. Nie ważne, że krateczka, ale własne, wesołe i zabawne.

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie, a krateczka miała pasować mdo misiowego ubranka.

    OdpowiedzUsuń
  3. A misiu przez ciebie aplikowany na materiał??? Śliczny słodziak.
    A okładeczki rewelka, czekam na dalej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Misiek był w szpargałach, dzisiaj ogródek, więc robótek chyba nie będzie , bo wieczorem kiełbaski na ogniu.

    OdpowiedzUsuń
  5. pierwsze koty za ploty..u Ciebie to misiaczek...notes wyszedl cudnie...zycze smacznego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki pomyślę o Was jak będę je wcinać.

      Usuń
  6. Prześliczny.Życzę smacznej kiełbaski :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, o kaloriach nie wspomnę.

      Usuń
  7. Jak dla mnie rewelacja!
    Te okładki na następne notesiki są śliczne.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zrobię, to pokażę. Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Pierwszy jest super:) Okładki na następne są rewelacyjne, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzeba się zabrać do roboty. Pozdrawiam.

      Usuń