piątek, 22 maja 2020

Myszak od razu wywędrował

do ogrodu. nawet nie dał czasu, aby stosowne oczęta mu wymyślić. Tymczasowo dwie szpileczki, ale chyba mu je jednak wymaluję. Duży jest, największy ze wszystkich szczurzastych, bo taki mi się wyrysował za pierwszym razem i tak pozostał. Potem tylko ubranko, koszyczek w łapki  i gotowe.


Zajrzał do poidełka, które zrobiliśmy dla owadów i ptaków i przypilnował, żeby  żadna Plamka i jej podobne, nie robiły tu bałaganu.


A poniżej kolega, znacznie mniejszy
I na koniec, moja najnowsza lawendowa tilda w nowym domu


Dziękując za wszystkie komentarze pod poprzednim postem, życzę udanego weekendu!

12 komentarzy:

  1. Kolejna świetna i pełna uroku praca, a także zdjęcia budzące uśmiech, no bo takie urocze. Lawendowa tilda pewnie mega cieszy właścicielkę. :) Pozdrawiam i życzę cudownego weekendu. :***

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnożą się pomocnicy w ogrodzie, każdy piękniejszy. Tilda ma się dobrze w nowym domu, dostojnie sobie siedzi.Piękności.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne myszaste i cudna Tilda - widać, że się już zadomowiła:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszak duży, myszak mały i lawendowa panna - cuda!
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteś prawdziwą cudotwórczynią, same piękności poczyniłaś, te myszki nic tylko tulić! Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny ten myszak :D Super zdjęcia :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Un ratón muy coqueto, me encanta.
    Besos desde España

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne myszaki, ale Tilda niezmiennie skrada moje serce:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak z tego myszaka taki wędrownik, to może by razem z mniejszym kolegą przywędrował do mojego ogrodu? Tildę też mogę zabrać ze sobą ;))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Za myszatymi nie przepadam, ale te w Twoim wykonaniu są całkiem fajne, jednak moje serce skradła lawendowa panienka. Pozdrawiam Danusiu.:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super ogrodowy spacerek w takim towarzystwie...Pozdrawiam ...

    OdpowiedzUsuń