piątek, 16 grudnia 2016

U mnie nigdy nic nie wiadomo

Wszystkie gałganki pochowane, a tu okazuje się ,że potrzebne jeszcze laleczki. No powiedzcie same, co jest ciekawsze: sprzątanie przedświąteczne czy szycie lalek? Moja odpowiedź oczywista. Lalka beżowa albo ecru. Ja połączyłam te dwa kolorki i powstała delikatna mieszanka , dołączyłam białe rajstopki i już jest.
Potem dołączyłam ubranko
I te nóżki
Zapomniałam o czapce, ale leży przy lali.
Okres resocjalizacji Plamki zakończył się w momencie, kiedy zaczynałam być dumna ze swoich osiągnięć czyli mniej więcej po półtora tygodnia. Przyszła paczka od Bożenki i kartonik został przywłaszczony. Włożyłam jej kocyk, bo naiwnie wierzę, że to jej docelowe mieszkanko. W każdym razie na stół nie wchodzi, a spanko wędruje na strych.
A nasze wielkie maleństwo śpi jak zwykle ze swoimi przyjaciółmi i wara Plamce od nich
W takim właśnie towarzystwie pracuję sobie cichutko. Przepraszam za brak odpowiedzi na komentarze. Wszystkie przeczytane, ale absolutny brak czasu nie pozwala mi na odpowiedź. Niebawem się poprawię.


23 komentarze:

  1. Wspaniała blondyneczka, powalające nóżki 😁

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczniusia! A co tam sprzątanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale śliczna ta laleczka i moje kolory :)superowe ma ciuszki i zgrabne nózki :)
    A Plameczka ...wiesz ja czasami też śpię w takiej pozie :))) Drapanko i smeranko ode mnie dla zwierzaków :)buziol dla Ciebie :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Biel... krem... beż.... to moje ukochane klimaty.... Już kocham tę laleczkę.......
    A ubrana bosko: płaszczyk ma nawet patki! No szał....
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak Ty to robisz, że efekt końcowy zawsze powala?

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczna lalunia, te rękawiczuszki mnie oczarowały! u mnie też kocio-psie towarzystwo, a kość ostatnio znalazłam ukrytą pod kanapą...

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz co jak na pierwszym zdjęciu ją zobaczyłam, to sobie pomyślałam fajna taka prosta, surowa rzekłabym.
    Ale jak pojechałam w dół i zobaczyłam te dzierganki to mnie po prostu powaliło - rewelacja! Danuś a wiesz, że ja nie kadzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lalka cudna ! Podziwiam talent. Towarzystwo milusińskie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Brak po prostu mi już słów na te piękności:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. sprzątanie nie zając nie ucieknie:))a lala przecudnej urody:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie kochana tworzysz te laleczki. Co jedna to ładniejsza. Zwierzaki urocze. Nie ma to jak dom w ktorym są zwierzaki. Gdyby tak wszędzie.... Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudne te Twoje lale. Jeju, Ty z wszystkim sobie radzisz !!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Przeurocze są te Twoje lale. Sama bym do przytulania taka chciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna lala :) u mnie też brak czasu przed świętami :) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale ta laleczka jest śliczna, taka zimowa, świąteczna, kusisz mnie coraz bardziej. Chyba też spróbuję, a może Mikuś będzie się bawił lalkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczna lala i pięknie ubrana.

    OdpowiedzUsuń
  17. Danusiu lalka marzenie,piękna i gustownie ubrana,cudo :)
    Wszystkie koty lubią pudełka,nie wiem co one takiego w sobie mają,ale koteczki ciągną do nich jak myszki do sera :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudna lala. Pozdrawiam.
    Danusiu życzę zdrowych i spokojnych Świąt oraz szczęśliwego Nowego Roku.

    OdpowiedzUsuń
  19. Lala fajna! A fotki Twoich milusińskich jak zwykle rozbrajają;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudna jest a taki seterek to sama bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń