że miały być właśnie takie - w delikatnie złoconej ramie, bez przesytu. Cieszę się, że zdążyłam, bo grafik napięty jak struna, stąd i wizyty u Was rzadsze niż normalnie. Niestety, doba nie da się rozciągnąć, a więc pokazuję i zmykam do pracy.
Te malutkie niedociągnięcia na obrazie są już usunięte, ale zdjęcia zrobiłam wcześniej. Gnomków powstało kilka, ale poszły sobie na kiermasze, ten jest ostatni.
I ogromna niespodzianka od Beatki z Koralików Beaty. Dzięki niej moja kolekcja co roku znacznie się powiększa. To niesamowite, że angażuje swoich znajomych, żeby moim maluchom i mnie sprawić ogromną radość. Dziękujemy!!!
Plameczka też pozdrawia.Miłego weekendu!






















































