poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Ważne chwile

    Ostatnie dni, tygodnie mijają bardzo rodzinnie. A to przy okazji świąt, potem urodzin, a wczoraj odbył się chrzest naszej wnusi . Nasza królewna, jak nazwał ją mąż( mamy trzech przecudnych wnuków) zachowała się godnie, spokojnie i z powagą. W związku z powyższym dopiero wieczorem mogłam trochę popracować, a dzisiaj dokończyć moje kolejne eksperymenty. Tak do końca jeszcze nie dopracowałam tych malw, ale już jest trochę lepiej niż poprzednio, więc może następnym razem dojdę do celu. No i cały czas robię następne bzy, bo temat mną zawładnął.



     Chciałabym wszystkim , którzy zostawiają u mnie komentarze podziękować za obecność i miłe słowa. Bez niektórych z Was nie wyobrażam sobie mojego bloga. A więc bądźcie, zaglądajcie i piszcie.

29 komentarzy:

  1. przecudne malwy,wedlug mnie juz sa dopracowane...prezentuja sie przepieknie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale coś spróbuję z nimi zrobić. Póki co uczę się.

      Usuń
  2. Kolejne Twoje dzieło, które zauroczyło mnie totalnie. Chcę się tego nauczyć, nie ja muszę się tego nauczyć!!!! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, a to były Twoje urodziny??? Wszystkiego dobrego dla jubilata kimkolwiek jest. Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Cudowne hafty! Od dawna marzy mi się kursik w tym kierunku... jestem pełna podziwu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne, nie ma co więcej pisać.Przepiękne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko, zaraziłaś mnie tymi fioletami. Nowe bzy całe we fioletach. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Janeczko, piszę już trzeci raz odpowidź, chyba komputer strajkuje. Ja jestem do Twojej dyspozycji. Mąż dziękuje za życzenia. A malwy raczej do poprawek. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ucałuj wnusie :)
    A malwy są super. Nie mogę doczekać się kolejnych bzów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Betinka, to jest świetna zabawa. Ja tak się bawię ponad trzy lata.

    OdpowiedzUsuń
  8. No nie... leżę i tyle... ja UWIELBIAM malwy! Dlaczego nie umiem????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko, jak je opanuję do perfekcji to zrobię je specjalnie dla Ciebie.

      Usuń
    2. Danusiu... nie śmiem nawet marzyć... o tych a co dopiero o jeszcze piękniejszych... a mogą być?

      Usuń
  9. Malwy śliczne, ja już nie widzę mankamentów :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne, jak wszystkie twoje wytwory :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ci dziękuje za wyraz wszystkie.

      Usuń
  11. No to się cieszę, czyli wiem, że nie mam robić zdjęć w zbliżeniu wtedy coś tam się ukryje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Beatko, mam problemy i nie mogę odpowiedzieć pod Twoim komentarzem, a koło ratunkowe wyszło z psem. Ale postaram się , aby były lepsze, a co wyjdzie, kto to wie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Absolutnie podziwiam, systematyczność i pracowitość.Oczywiście czekam na moje ukochane bzy u nas rosną też takie pastelowo różowe.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam Mariolko sto pomysłów w głowie i kiedyś trzeba to zrealizować, a bzy wkrótce. Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Malwy też piękne!!! Prawie jak dopiero co zerwane spod jakiejś chaty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze im trochę brakuje, ale powolutku...

      Usuń
  15. Ja od kilku lat planuję namalować bzy :-) Mężu przynosi całe ich bukiety a potem ja nie zdążam :-( A ze zdjęcia malować? to juz nie to samo...
    Malwy też uwielbiam :-)
    Pozdrawiam ciepło! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wyszywam ze zdjęcia. Tylko i wyłącznie z natury. Też chciałabym namalować bzy, trochę mam opory, ale płótno przygotowane czeka, farby olejne w szufladzie,więc może...

      Usuń
  16. Malwy, to jedne z tych kwiatów które przypominaja o słodkim dzieciństwie :) I jeszcze turki - aksamitki i bratki mutowane przez dziadka mieszęniem recznie zbieranych ziarenek (potem miały pieknie pokręcone kolory) i gradiole, które dziadek uwielbiał. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale ten obraz jest piekny.

    OdpowiedzUsuń