niedziela, 10 maja 2015

Czerwono mi

    Był materiał od Bożenki, są i lale. Dzisiaj tylko jedna, bo dwie pierwsze zostały specjalnie zrobione dla Andrei i Amelki, i rzecz jasna, nie wolno mi ich pokazać, by nie zepsuć niespodzianki. Dzisiaj inna, która mnie bardzo ujęła. Znaczy nóżki, takie leciutko krzywe. Dla jednych będzie to zarzut, a dla mnie najładniejszy element lali. No i druga rzecz, z której trzeba się wytłumaczyć to kolor. Koty były czerwone, a teraz lala. Uwielbiam czerwień, do tego ta jest taka soczysta. Włóczka jest cieniutka, więc na małe postaci jak znalazł. I po trzecie, dostałam kiedyś ogromną szpulę takiej włóczki, więc mam z czego robić. I wilk syty, i owca cała.
Tu jeszcze bez oczu
Spódnica
Tu jeden warkoczyk jeszcze niedopracowany.

    Kiedyś wzięłam do lali na włoski pakuły, ale były za ciężkie. Myślę, że teraz wygląda to zdecydowanie lepiej. Czesanka na włoski też od Bożenki.
    I na koniec podziękowanie. Dwa dni temu dostałam od Kasi z bloga Retro blue cudowny magnes. Kasia mieszka we Francji, więc tym bardziej dziękuję za pamięć i fatygę. Dodam, że warto wpaść do Kasi. Cudne zdjęcia, cudna przyroda, cudne miejsca.

27 komentarzy:

  1. Ale fajna wyszła ta laleczka i masz rację, nóżki ma cudne, nie takie chude, jak mają tildy, ta jest prawdziwie jak dziecięca nóżka. Nie sądziłam, że kiedyś to przyznam, ale chyba ten czerwony, to jednak od dzieciństwa był mój ulubiony kolor :)
    Buźka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również Danusiu zgadzam się, że nóżki są cudne... Takie jak prawdziwe ;)
    Wogóle cała jest piękna... Inna niż twoje tildy do tej pory ;)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Milutka lala, taka leciutka, mocno dziecięca (to w oczach), ślicznie ubrana a nóżki słodziutkie :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lali urocza i ta fryzurka z grzyweczką : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Urocza lala a szczególnie ubranko. Gratuluję :)

    Pozdrawiam
    Wiola z Vintage Garden

    OdpowiedzUsuń
  6. piekna i sliczny magnesik do kolekcji

    OdpowiedzUsuń
  7. Lala jest słodka, taka do przytulania. Nóżki bardzo mi się podobają, takie naturalne. U Ciebie znowu czerwono, a u mnie ciągle powraca zestawienie szarego z różem, mam jakieś zboczenie na tym punkcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tam to Twoje zboczenie kolorystyczne lubię :)

      Usuń
  8. Śliczna!!! Nóżki, już ktoś napisał, ale takie naturalne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Lala w czerwieniach wygląda super ... To piękny kolor.
    I gratuluję takiego fajnego magnesu (też zbieram).
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Prześliczna lala i świetnie jej w czerwonym :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Urocza, bardzo podoba mi się jej sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Stara baba już jestem, ale jaką widzę taką śliczną lalę (i to jeszcze w czerwieni, moim również ukochanym kolorze) to się nie mogę napatrzeć, o innych chęciach nie wspomnę.:) Nóżki mi się bardzo podobają, bo ja np. nie lubię Tild.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajna lala ,moja-Twoja w CZERWONEJ spódnicy siedzi nadal dumnie w moim salonie...:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękna lala a krzywe nóżki - dodają uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow ! Ta lala jest przecudna. Moim skromnym zdaniem jest idealna. Wszystko jest tak jak byc powinno. Czerwien to ladny kolor, do nozek tez niema co sie czepiac bo nie sa zle. Pozdrawiam serdecznie pracowniapatrycjiicks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Nóżki są takie... zawstydzone i dodają uroku!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ty to chyba, nigdy nie idziesz na łatwiznę, lala jak " milion dolarów" !
    Podziwiałam też lawendowe haftowane obrazki i zbieram szczękę z podłogi, co za mistrzostwo świata !!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepiękna lala! Nóżki zdecydowanie dodają uroku. Ależ dziewczynki będą zadowolone z prezentu. Samam jestem ciekawa tych lal :) Amelia pewnie jeszcze nie doceni Twojej pracy, ale to nastąpi jak podrośnie :) Andrea, ta to będzie dopiero szaleć ze szczęścia :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń