piątek, 13 lipca 2018

Idąc za ciosem

dokończyłam kolejne maleństwo. Buzia filcowana na wzór waldorfskiej laleczki, reszta własny wzór. Taka milusia na stoliczek lub biurko, bo tylko siedząca. W planach leżąca i z ruchomymi nóżkami. Zmykam do pracy, bo powstaje coś dla Reni i przyznam, że ogromnie cieszy mnie nowa praca. Miłego weekendu Wam życzę i zmykam do pracy.
Posadziłam ją na drukarkę, żeby pokazać jej wielkość.


Dziękuję za komentarze pod poprzednim postem.

13 komentarzy:

  1. świetna pomysłowa jesteś nie powiem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. jest prześliczna.... Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna:) taki mały Eskimos;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ urocze maleństwo!!!
    Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknotka wyszła z Twoich zdolnych rączek :)
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  6. Danusiu prawdziwa śnieżna ślicznotka .
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Zimowa dama, całkiem dużych rozmiarów.:) Ślicznotka.:) Pozdrawiam serdecznie i cieszę się, że jesteś zadowolona z nowej pracy.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna dzidzia, pewnie ze względu na ubiór, skojarzyła mi się jako Nowy Rok, dobrze, że dopiero lipiec :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz ogromny talent do tych laleczek, sa przecudowne! :) Pozdrawiam An

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale cudo, przypomina mi lalkę z dzieciństwa - wańkę-stańkę, miała taką samą czapeczkę. Rozczuliłam się :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudne, choć niecodzienne, jak na tą porę roku maleństwo.

    OdpowiedzUsuń