niedziela, 21 czerwca 2015

O marzeniu mojej mamy.

   Dawno, dawno temu opowiadała mi mama, że przy ich domu za Bugiem, przed wojną, rósł piękny jaśmin. Był wyjątkowy, bo podwójny i na krzaku więcej było kwiatów niż liści.  Mama zawsze marzyła, aby taki kiedyś mieć. Słyszałam to wiele razy, ale nigdy go nie widziałam, więc i tęsknot żadnych nie miałam. I kiedyś na ryneczku mama kupiła malutki krzaczek, który chyba doskonale wyczuł mamy marzenia, bo wyrósł na piękne krzaczysko. Zachwycają się nim wszyscy, bo jest wyjątkowej urody, a ja mam go teraz u siebie w wazonie. I powiem Wam, że tak jak pięknie wygląda, tak pachnie wyjątkowo słabo. To jedyny punkt, w którym ustępuje tradycyjnemu. który z kolei pachnie przepięknie. Ale o urodę na pewno nie będziemy się sprzeczać, spójrzcie:


Obrazki od Blue - Ani czekają na powieszenie, bez ogonków i z innymi zawieszkami.
Piesio też chciał się pokazać.
    Wczoraj przeprowadziłam kuchenny eksperyment, który potwierdził moją dewizę życiową, że nie zawsze waga i liniał są potrzebne. Ta moja dewiza jest bardzo złudna i powoduje, że czasami trzeba robić dwa razy, bo na oko  to chłop w szpitalu..., no ale ja tak mam, że rzadko ważę i mierzę. Teraz to wyszło z przypadku. Wyjęłam zakwas z lodówki, dokarmiłam i zabrałam się za pieczenie chlebka. No tak, tylko mąka żytnia wyszła. Zrobiłam przegląd i wymieszałam wszystkie jakie miałam czyli razową, orkiszową, gryczaną, kukurydzianą i coś tam jeszcze. Bez ważenia i zbędnego myślenia czy się uda, wyrobiłam, upiekłam i chlebuś cudny. Aaa, i jeszcze sporo słonecznika. Polecam!

Miłej niedzieli!

44 komentarze:

  1. No to ja ci podpowiem...koniecznie zrób wstążeczkową gałązkę jaśminu dla Mamy, koniecznie i nie zwlekaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie! Dzięki Basiu. Nie wpadłam na to. Spróbuję na bank.

      Usuń
    2. Koniecznie podwójnego :)

      Usuń
  2. Uwielbiam jasmin a ten wyjatkowo pelny i piekny

    wow na chlebek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę kiedyś krzak uwiecznić. On się robi coraz mniejszy, bo amatorów dużo.

      Usuń
  3. Bardzo lubię takie opowieści, sytuacje, niby zwykłe rzeczy ale dają radość
    Mój jaśmin dwa lata nie pachniał i już myślałyśmy z mamą , że on jest bezwonny a w tym roku cud zaczął i pachnie cudownie :-)
    Miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię słuchać. Ostatnio wyszukałam mamie jej miejscowość w internecie, jakieś spisy ludności, gdzie widniała jej rodzina. Były emocje i wzruszenie.

      Usuń
  4. Czytam poczatek i myślałam,że na dole zobaczę wyhaftowany jaśmin;)
    Bardzo bym chciała zobaczyć i wiem,że takowy powstanie i że będzie równie cudny jak ten żywy w wazonie.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że nie tylko ja pomyślałam o haftowanym jaśminie:))
    Przecudna toaletka - moje marzenie!!!
    Chlebuś smakuje zapewne wyśmienicie:)
    Ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie mam wyjścia i robię jaśmin. A toaletka to też długo było moje marzenie.

      Usuń
  6. Jaśmin przecudny,jeżeli chodzi o mnie,to brak zapachu jest akurat wielkim plusem,bo choć lubię jak pachnie,to wąchać nie mogę ze względu na astmę,bo mnie dusi.Chlebuś apetyczny jest,bardzo dawno temu też piekłam,ale teraz za leniwa jestem,choć jak patrzę na Twój,to nabieram ochoty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój chlebuś to naprawdę dla leniwych.

      Usuń
  7. Cudny jaśmin, chlebek smakowity... pokaż pieska w całej okazałości, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokażę następnym razem. Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Uwielbiam jaśmin i jego zapach, ale tylko rosnący na krzaku. Jego zapach w pomieszczeniu, jest już nie taki, jak powinien, bo duszący. Takiego pełnego, nigdy w życiu nie udało mi się spotkać, więc liczę na Twoje złote rączki, które z wstążeczek wyczarują podobny, do tego nie więdnący, taki wieczny.
    Chlebek smakowicie wygląda i zapewne tak smakuje, a jesteś kolejną osobą, która z resztek mącznych składników upiekła coś równie apetycznego.
    Pozdrawiam.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kocham ten zapach i jestem w tym odosobniona.Wyczaruję go z wstążek i nawet pomysł mi chodzi p[o głowie.

      Usuń
  9. U mnie zapachniało tym cudnym jaśminem....Ja już nie mam gdzie posadzić....Obrazki urocze....Chlebek musi być wyborny....Całuję pa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uleńko, on naprawdę nie pachnie, wręcz odwrotnie. W pokoju, w którym stoi na szczęście nikt nie śpi.

      Usuń
  10. Mam u siebie dwie odmiany jaśminu. Jedna ma przepiękne kwiaty, ale pachnie słabo. Druga pachnie cudownie, a kwiaty ma dośc skromne. Tak to już jest w tej przyrodzie:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może masz ten sam, co u mamy? Ja mam ten zwykły, ale zapach ma najpiękniejszy na świecie. Uwielbiam też herbatkę jasminową.

      Usuń
  11. Ale śliczny ten jaśmin :) U mnie jest ten normalny pachnący :)
    A chlebek i u mnie sie piecze właśnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak puści korzonki to się podzielę

      Usuń
    2. Chętnie przygarnę :)

      Usuń
  12. Bardzo lubie jasmin i jego powalający zapach. Nigdy nie piekłam chleba,muszę w końcu spróbować,pozdrawiam,Yolca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyhoduj sobie zakwas, a potem to już będziesz miała chlebuś bez pracy.

      Usuń
  13. Cudownie wygląda ten bukiecik pachnących jaśminowych kwiatów w otoczeniu bieli . Chlebek już piekłam, ale miałam zakwas od koleżanki, a jak sobie samem najprościej " wyhodować"? zakwas. Pozdrawiam i dziekuje za miłe komentarze na moim blogu

    OdpowiedzUsuń
  14. Podziwiam za takie kuchenne improwizacje! U mnie w kwestiach kulinarnych wszystko musi być idealnie wg przepisu :)))
    Chlebuś palce lizać a jaśmin... mmmm... cudny!

    OdpowiedzUsuń
  15. Chlebuś wygląda niezwykle smakowicie, a taki Mistrz w pieczeniu chleba to wszystko potrafi zmaścić " na oko " :)
    Hafciki oprawiłaś tak cudnie, subtelnie, że uwaga oglądającego będzie na nich skupiona, a nie na ramce i tak powinno być :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaśmin rzeczywiście wygląda rewelacyjnie, szkoda, że tylko zapachu tego tradycyjnego nie ma ... Kocham zapach jaśminu.
    A takim chlebusiem chetnie bym się poczęstowała...
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. smacznego ja upiekłam zytno pszenny ze słonecznikiem i otrebami :)

    OdpowiedzUsuń
  18. wygląda cudnie chciałabym by takie cudne kwiecie zdobiło mój dom:-)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękny jaśmin i na pewno cudownie pachnie a co do chlebka to wygląda nie źle. Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Gdy czytałam twojego posta, to aż mi zapachniało...:) I przyznam się, iż myślałam, że to wstęp do pokazania kolejnego pięknego tym razem jaśminowego obrazka.;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Precioso ramo de flores y maravillosos los cuadros, me encantan!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja to chyba jakaś inna jestem, bo nie przepadam za zapachem jaśminu :D Chlebuś wygląda pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie dziwię się, że można mieć takie marzenie. Jaśmin cudny też bym taki chciała mieć. Wstążeczkowy będzie wyglądał cudnie. Jeśli chodzi o chlebek ja też tak robię. Mieszam różne mąki i wychodzi bardzo smaczny. Pozdrawiam:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam herbatę jaśminową, nie zdawałam sobie sprawy, że jaśmin może być krzakiem, trochę to śmieszne, wiem, ale dla mnie jaśmin to zawsze tylko herbata była... zapach bardzo lubię. A co do chleba, nigdy nie robiłam, ale chodzi za mną taki chleb własnej roboty... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ha....ha ....ha....ale się uśmiałam z tego jaśminu.
    U mnie jaśmin, ale ten pachnący jest chyba od zawsze.
    W tamtym roku moja mama z moim mężem byli na zakupach i przy okazji na ryneczku kupili takiego krzaczka.
    Ja sobie myślę, no i po co to kupili, takie to marne, dwa badylki.....ale maż powiedział że pan sprzedający zachwalał że pięknie kwitnie. Machnęłam ręką w sumie nie drogo zapłacili.....i jeszcze powiedziałam, ale to już nic innego nie było?.....przecież jaśmin już mamy. No trudno, jeszcze chyba powiedziałam z takiego dziada i tak nic nie będzie bo to marne takie że chyba w ogóle się nie przyjmie. Ale mama jak to moja mama, chodziła, dreptała, podlewała, nawoziła......i jakie było moje zdziwienie.........Krzaczka pięknie przeprosiłam za tego dziada, a on się cudnie odwdzięczył. Fakt, więcej kwiatów jak liści, jest piękny, tylko faktycznie nie pachnie. Ale dla zapachu mam ten wiekowy, a ten dla urody.....Przepraszam że tak sie rozpisałam....Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  26. Jasmin wyglada , jka garednia:) Cudnie. Wyobrazam sobie, jak tam pachnie! Choc niby slabo pachnie:)
    Piekna sypialnia:)
    I gratuluje chlebka, moje wychodza jakos nie bardzo.

    OdpowiedzUsuń