wtorek, 31 stycznia 2017

Spróbowałam!

    Jeżeli szukacie inspiracji albo chcecie nacieszyć oko, koniecznie musicie tam zajrzeć. Większość zna ten blog i jego twórczynię. Dla mnie to skarbnica pomysłów. Właśnie u Beatki zobaczyłam lale z runa. Na początku przyjęłam je raczej z zaciekawieniem. To nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Dopiero na wystawie prac Beatki zobaczyłam i zakochałam się. Mój problem polega na tym, ze nie mam wiedzy na temat tworzenia tych lal.  Internet nie rozpieszcza, a wszelkie próby pytań do dziewczyn tworzących te lale, zostały bez odpowiedzi. Tym goręcej dziękuję Beatce i Misiowej za wskazówki. Nie wykorzystywałam ich wiedzy, bo wiem, że każdy strzeże swój warsztat, ruszyłam tylko głową i pracowałam, pracowałam, pracowałam, aż po dwóch tygodniach powstał mój kompletny  Antek. Wiele tu pytań, niejasności, ale spróbuję je pokonać. Przyznam, że to praca niesamowita, żmudna, długa, ale niesamowicie twórcza. Dwa tygodnie ciężkiej pracy. Uff.
Oto Antek:
Sweterek i czapka zrobione na drutach, buty uszyte ręcznie, spodnie i koszulka przerobione i dostosowane do wielkości Antka.
Antek stoi samodzielnie a nawet zmienia położenia nóg, ponieważ zrobiłam wewnątrz konstrukcję z drutu. Cała twarz jest rzeźbiona w runie, nogi i ręce też, częściowo korpus, dlatego tak długo to trwało. Cudna, cudna zabawa. 64 centymetry radości.

65 komentarzy:

  1. Siedzę jak skamieniała prze ekranem komputera, szczęka gdzieś się wala po podłodze... Nie mam słów - uznania, zachwytu, oczarowania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę wahałam się czy go pokazać, bo tyle tam do poprawy.Ale co tam! Następne będzie lepsze.

      Usuń
    2. Danusiu, ja widzę ideał, więc jak pokażesz poprawioną wg ciebie wersję, to już szczęki pewnie nie odzyskam.;)

      Usuń
  2. No podziw wielki!!! Ogrom Twojej pracy, ale zachwyt jest! Super chłopak:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno dopieszczony, bo rzeczywiście teraz wiem, ile to pracy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowity, podziwiam twoją cierpliwość w dążęniu do celu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba chęć spróbowania czegoś nowego.

      Usuń
  5. O matulu! Brak mi słów by wyrazić swój podziw.. Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Gadałyśmy więc mogę napisać :)
    Buty faktycznie masz trochę jak dwa lewe ;) ale wiem buty to najtrudniejsza część ubioru.
    Widzę, że z ciuchami poszłaś na łatwiznę ... przerobiłaś gotowce. Ale przy tej wielkości lali się da :)
    Ogólnie fajny efekt końcowy, ma charakter chłopak ... myślę, że każda kolejna będzie tylko lepsza :)
    A tak się zarzekałaś, że filcowanie nie dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak myślę. A ciuchy trudno było nie wykorzystać jak się je miało pod ręką.

      Usuń
    2. A ja ( tradycyjnie już ) się nie zgadzam, moim zdaniem buty, to jedna z łatwiejszych części ubioru :)

      Usuń
  7. GENIALNY/NA !!!:)))))))) jestem pod wrażeniem ,cudowna lala .I to imię idealnie do tej lali pasuje :))))) chociaż Antka to bardziej widziałabym w kraciastej albo skórzanej kapotce i oprychówce :))))))))))pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja mama jak weszła do pokoju, to zaraz nazwała go Antkiem i bez zastanowienia tak zostało. Ledwo buty skórzane uszyłam, ręce wręcz się buntowały, a gdzie tu kapotka!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Antek jest cudny i wart był każdej sekundy poświęconej na tworzenie. Jesteś niesamowita. Pozdrawiam serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę teraz będę mądrzejsza i pewnie będzie łatwiej. Pozdrawiam również.

      Usuń
  10. Antek jest fantastyczny. Wygląda jak żywy aż się chce wziąć go za rękę i pójść z nim na spacer :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rzeczywistości jeszcze bardziej naturalny.

      Usuń
  11. No proszę ,przybył kolejny wnuczek i to już odchowany :-DDD Fantastyczny debiut !!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Odchowany i jaki grzeczny. Pierwszy zawsze najtrudniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ubiór, włosy, ale PRZEDE WSZYSTKIM te usteczka!!! Zachwyt, Danusiu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, uwierz mi, że trzeba się nieźle napracować, ale to prawdziwa przyjemność.

      Usuń
  14. Boszszsz:)Danusiu:)runo kojarzy mi się z lasem..ale to chyba nie o to chodzi?:)))obojętnie coby to nie było Antek wyszedł super:)))a te drobne niedociągnięcia,to przecież nie buty od Baty tylko lalka:)))))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko, gdyby te ręce były sprawniejsze, to i Antek byłby bardziej dopracowany, ale się nie da. Buty szyłam nawiercając otwory wiertarką!!! Masz pytania? Inaczej nie dałabym rady.

      Usuń
  15. Szacun! Skoro debiut taki udany to następne... och będzie się działo. Śliczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki materiału wystarczy. Mam w planie jeszcze dwie, a potem to się zobaczy.

      Usuń
  16. Po prostu mnie zatkało-N I E S A M O W I T E !!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to po prostu coś nowego, ciekawego.

      Usuń
  17. Witaj Skoro pierwsza lala wygląda tak niesamowicie to aż nie mogę doczekać się następnych. Pozdrawiam, zapraszam i podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Druga zapewne Was zaciekawi, ale to na razie tajemnica.

      Usuń
  18. Brak słów, po prostu... Jesteś niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
  19. Danusiu jesteś genialna !!!. Dużo pracy Cię kosztował ale naprawdę warto, jest co podziwiać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz mniej więcej wiem jak powinna powstawać kolejna.

      Usuń
  20. Fantastyczne chłopaczysko. Wygląda bardzo realistycznie.
    Myśle, że pracy przy nim było sporo, ale sie oplacało.
    Gratuluję i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiem czego potrzeba do stworzenia tak perfekcyjnej istoty, cierpliwości czy zawzięcia, ale podziw mam wielki. Danusiu, jesteś niesamowita !!! Z niecierpliwością czeka na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, gdybyś zobaczyła je na żywo, w komplecie u Beatki, pokochałabyś od razu. One są jak małe dzieci i robią niesamowite wrażenie. Żadne zdjęcie tego nie odda,

      Usuń
  22. Danus padłam ,Antek jest rewelacyjny .Możesz sobie mówić ,że to nie to ,że jeszcze nie umiesz tego czy owego,dla mnie i tak bomba,a z tyłu wygląda jak żywy.
    Jestem w szoku ,więc idę bo w życiu czegoś takiego nie zrobię i z zazdrości cholera mnie bierze
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danuś trzeba spróbować i wciągnie na amen. Buziaki.

      Usuń
  23. Najpierw nie mogłam zrozumieć z czego jest Antek ? Zajrzałam do bloga ( do którego odsyłasz) i to runo owcze ! Praca rewelacyjna, jeżeli, jak twierdzisz są uchybienia to postać Antka temu zaprzecza. Super jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, co zrobiłam nie tak w trakcie prace, natomiast ubrany, już tego nie pokazuje. Pozdrawiam.

      Usuń
  24. Wspaniały chłopak. Podziwiam taką pracowitość i upór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to chęć poznania czegoś nowego.

      Usuń
  25. Jestem że tak powiem w temacie, ale niezmiennie Antek budzi mój podziw, nawet bardziej niż w momencie, kiedy go zobaczyłam . Praca niezwykle trudna i technicznie i plastycznie, dziesiątki pytań, na które prawie sama szukałaś odpowiedzi. Ale trud się opłacił, stworzyłaś coś innego, coś swojego, bo tak Twoje lale, jak i teraz postać z runa są zupełnie inne, takie swojskie z nutą naturalności. Padam do stóp. A tak nawiasem, to przykre, jak my sami pomagamy to jest fajnie,a gdy nam potrzeba pomocy, to nastaje cisza. Dobrze, że choć dwie osoby Ci pomogły, jest jeszcze nadzieja :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bożenko, byłas pierwszym recenzentem i kumplem w momencie, kiedy Antek się rodził. Sama wiesz, ze bez Ciebie by go nie było albo był, ale dużo później. Dwie kompetentne w temacie osoby bardzo mi pomogły, ale Twoja pomoc jest bezcenna. Buziaki i wielkie dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jesteś mistrzynią bez dwóch zdań .Bardzo dziękuję za to że jesteś i to w dodatku taka zdolna !!!Ściskam Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak fajnie, że już wróciłaś. Teraz chce Cię widzieć na Twoim blogu.

      Usuń
    2. Cześć Promyczku. Antka już raczej nie poprawię, ale w następnej wiem co robić, żeby technicznie było lepiej.

      Usuń
    3. O rany, zaginął komentarz Promyka!!!

      Usuń
  28. Niesamowite. Ja nawet nie wiem "z czym to się je". Dlatego jak dziecko popadam w zachwyt nad Antkiem. Jesteś niezrównana!

    OdpowiedzUsuń
  29. Danusiu fantastyczny chłopak :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten gościu jest niesamowity. Do zakochania :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Danusiu pięknego stworzyłaś chłopaka ,wszystko dopracowane,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. rewelacja, a do tego fantastyczna sesja zdjęciowa

    OdpowiedzUsuń
  33. I like your site and content. thanks for sharing the information keep updating, looking forward for more posts. Thanks
    ผลบอล

    OdpowiedzUsuń