Mój ulubiony temat i sama nie wiem dlaczego tak długo ich nie było.Właściwie to wiem, były dwa obrazki, ale pies je zjadł - no prawie, zostały tylko ramki. Widocznie fuksje też są w jego guście, bo to jedyne kwiatki, na które się zasadził. Potem dwa lata przerwy i teraz na spotkaniu z moimi paniami zaproponowałam ten temat. Miniaturka to efekt spotkania, a potem to już poszło.
Zrobiłam dwie kolejne świeczki. Ja je robię na taśmie i niżle to wychodzi, trzeba trochę poćwiczyć, to coś z tego da.
Śnieg i do nas dotarł, jest szaro i pochmurno, można więc czas poświęcić robótkom. Na zakończenie obraz, który już dotarł do Ulencji.

















































