poniedziałek, 22 października 2012

Cichobiegi domowe

    To, niestety, nie moja produkcja, ale kochanej mamusi, która zaopatrzyła mnie w kilka par takich kapci dla moich najblizszych, żeby nie musieli ciągle wozić ze sobą. Żeby nie było problemu z odnalezieniem czyje są czyje, każda para otrzymała woreczek z podpisem. Po raz pierwszy spróbowałam kolorowego transferu, zupełnie bez przekonania, ale to działa! Co prawda na postarzanym papierze, do tego szarym, transfer jest mało widoczny, ale może i dobrze, bo zawieszki miały być trochę starawe. Każda dziewczyna otrzyma kapcie w woreczku ze swoim imieniem.





    Weekend był szalenie "ruchliwy". Staś przyjechał z kotkiem po łóżeczko, a Antek zamówił barszczyk z uszkami, czyli było co robić.



     Po raz pierwszy też upiekłam, a raczej ususzyłam bezę. Wyszła rewelacyjnie. Do tego krem z mascarpone i jagody. Pycha, a roboty niewiele.



    Poza tym nałożyło się kilka prac i w tym tygodniu będę miała co robić, a w sobotę zmiana warty i Staś z Helenką przyjeżdżają do babci. Zmykam do pracy.

                            i jeszcze


                                                                gdzie są moje łapki?

34 komentarze:

  1. Ja też miałam w sobotę i niedzielę wnusia , oczywiście był koncert życzeń jeśli chodzi o jedzonko...Tak to jest u babci. Ja dobrze pamiętam jak moja babunia mi dogadzała......))))Szkoda że to było tak dawno...Kapciuch w woreczkach fajny pomysł jak w szkole...Spokojnych snów ..cieplutkie buziaki pa...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne,pomysłowe ,ciepłe kapcie w sam raz na zbliżające się chłody.Widzę ,że w kuchni miałaś co robić.Beza wygląda wyśmienicie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie mięciutkie z resztek wełny i do tego szalenie wygodne.

      Usuń
  3. Pomysł na kapcie przypomina czasy szkolne... tyle, że ani kapcie, ani woreczki takie ładne nie były ;-)
    Pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam kapci w szkole, ale zaraz zapytam męża, on na pewno będzie wiedział. Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Fajny pomysł z kapciami w woreczkach. Twoja beza jest piękna.Jak długo suszyłaś i w jakiej temperaturze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 90 min. w temp 50 stopni. Naprawdę była super, tylko muszę ją położyć z blaszką wyżej, bo trochę się przypiekła.

      Usuń
  5. Woreczki z zawieszkami są, takie klimatyczne, urocze ...ach, te kapciuszki, ja na zimę uszyłam sobie bamboszki z filcu, bo okrutnie mi stópki marzną :D... będę miało miękko i ciepło :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Faje te cichobiegi,a jeszcze w komplecie z woreczkami-super pomysl,kiedys jak dzieci byly mniejsze to robilam takie z elastycznej wloczki,teraz takiej wogole nie ma w sklepach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A te są właśnie pomieszane z taką wełną. Tych resztek nazbierało się tyle, że stąd pomysł na kapcie.Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Super kapcie ! I Pavlowa !palce lizać.
    Pozdrawiam ciepło Babuniu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, było co lizać!Dzięki za pozdrowienia.

      Usuń
  8. Lapki schowane bo papciuszkow nie ma! Bardzo fajne papcie i super rozwiazanie z woreczkami! Ja chyba ze dwa tygidnie temu robilam pierogi z kapusta i grzybami i barszcz do popicia:-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wiesz, Olka ile to pracy, ale uśmiech dziecka, to dopiero nagroda.

      Usuń
  9. Świetne kapciochy! A w tych woreczkach prawdziwa elegancja
    POzdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne te worki i transfery z imionami :))) no i kapciuchy :) ale smakowitości , kochana z ciebie babcia :))))) ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to tak jest, ze nawet jak za bardzo się nie chce, to dla wnuków zawsze!

      Usuń
  11. Transfery wyszły świetnie. Na szarym papierze wyglądaja jak stare obrazki, bardzo fajny efekt.
    Och! fajnie być babcią :) ale u mnie jeszcze trochę za wcześnie, dzieci studia muszą skończyć a potem to ja nawet kucyka mam w planach dla wnuków hi,hi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to Ty dopiero będziesz Babcią. Tak naprawdę to wcale się nie dziwię, bo babcie naprawdę wariują, a całe życie podobno były normalne. Hi, hi . Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Śliczne zawieszki , a kotek w łóżeczku taki rozkoszny ,napatrzeć się nie mogę :)
    Sakiewka z poprzedniego posta , ba cały komplet z torba CUDNE !
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, miło mi, bo już od dawna jestem pod wrażeniem tego co robisz, więc tym bardziej cenię Twoje zdanie. Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Świetny pomysł z tymi ciapami:)))chyba zrobię podobnie :))))Ciacho pychaaaaaa:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny transfer w kolorze. Wnusio szczęśliwy, że ma taką zdolną babunię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę go teraz dopracować, a wnusio szczęśliwy, że kotek ma spanko.Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Świetne woreczki :) Nawet jeden dla mnie jakby stworzony :) Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pieknie sobie kotek teraz spi a piesek mnie znow oczarowal...bardzo go lubie.)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hihi ale mi się spodobała foteczka z kotkiem - super widoczek :) Fajne kapcie - będą podpisane to nikomu się nie zgubią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo kotek też musi mieć swoje spanko.

      Usuń