sobota, 6 października 2012

Dla Stasia

    Na poczatek trochę historii. Antek, Staś starszy, Staś młodszy i Helenka to nasze największe skarby. Zresztą od pierwszych sylab  imion wnucząt powstała nazwa mojego bloga. Otóż Staś starszy bardzo, ale to bardzo kocha zwierzęta. Mam wrażenie, że tej miłości jest w nim tyle, ile sam waży. Od drugich dziadków dostał kotka - pluszaczka, który wygląda jak żywy. Staś zrobił mu spanko w kocyku i co jakiś czas zaglada jak też mu się śpi. Pomyślałam, że zrobię mu niespodziankę. Oto ona.  Kotek jest wielkości chomika i do tego ślicznie miauczy. A Staś ma trzy latka.





44 komentarze:

  1. Pomysłowa Babciu! cudowne łóżeczko dla kotka:)Chyba wiem o jakim kotku piszesz, myslę,że widziałam go w sklepie. Jeżeli to ten sam , to naprawdę wygląda,jak żywy:)
    Jaką metoda zrobiłas dekorację?
    serdeczne pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle transfer. Staś przed chwilą pytał przez telefon czy zrobię coś dla kotka. No to będzie niespodzianka.

      Usuń
  2. Cudeńko babcia zrobiłaś :) Poduszeczka i kołderka cudne :)
    Jestem ciekawa reakcji Stasia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NO, bo musiały być z kotkiem. Stas pewnie się przyglada. Zapomniałam dodać, że Staś ma trzy latka.

      Usuń
  3. O proszę , jaka zdolna Babcia:) Pięknie to zrobiłaś! Juz sobie wyobrażam jak będzie radość ze strony wnuczka:)
    A wiesz, że kiedyś się zastanawiałam co może oznaczać nazwa Twojego bloga...i właśnie kombinowałam z pierwszymi literkami imion, hi hi:)
    Pozdrawia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli, ze z tą nazwą wcale oryginalna nie byłam, ale przyznasz,ze niezła, prawda?

      Usuń
    2. E, bardzo oryginalna!!! I oczywiście, że niezła, super!!! Pozdrawiam:)))

      Usuń
  4. Przecudna i pomysłowa praca :) Teraz wnusio to już zachce zabrać kotka do łóżka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie myslę,że gdyby na moim miejscu była Beatka z Bohaczykowa, to powstałoby piękne z kartonu, ale musiała wystarczyć skrzyneczka po czyms tam.

      Usuń
  5. No " Laleczko" pomysł super...będzie radości co nie miara ....Buziaki pa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A od czego ,kochaneczko są babcie? POzdrawiam cieplutko i myślę o Twoim domku dla ptaszków, bo materiały już są.

      Usuń
  6. Ależ u Ciebie dzisiaj błogo miło i przytulnie:))Miłość babcina do wnucząt aż bije mi z monitora. A cóż mnie, kochającą babcię może bardziej rozczulić. Chyba ten koteczek w tym cudownym posłanku.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, dokładnie wiesz o czym piszę.Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Ale się BABCIUNIA postarała:)cudny prezent. Staś będzie wniebowzięty, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że się starała. Przecież odbiorca nie byle jaki. Pozdrawiam.

      Usuń
  8. A tylko dodam jeszcze,że świetny pomysł z tytułem bloga i że również uwielbiam robić swoim najbliższym niespodzianki:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez żadnych kombinacji powstał tytuł i już. To była pierwsza myśl i tak juz zostało.

      Usuń
  9. Kochana babciu, takie prezenty robi się z wielką miłością do wnuków. Staś oszaleje z radości !
    Uściski ślę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie dużo jeszcze mnie czeka, bo Miśki jeszcze małe, ale to naprawdę wielka przyjemność.

      Usuń
  10. O Kochana myślę,że Staś i kotek będą zadowoleni.Gratuluję pomysłu, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ prześliczny prezent zrobiłaś. Coś uroczego , Staś na pewno się ucieszy .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Jesteś Czarodziejką Anstahe, a dzieci kochaja Czarodziejki, Dobre Wróżki
    i Anioły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I znowu padam na kolana.Dzięki, Elunia.

      Usuń
  13. Stas bedzie zachwycony! Taki prezent to po prostu MILOSC !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu własnym i Stasia.

      Usuń
  14. Ale superzaste. Zapytam, czy to kartonaż? Czy wykorzystałaś coś innego? Przy okazji przypomniałaś mi, że ja ciągle nie uszyłam kołderek dla Zuzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja sobie, Beatko myslałam intensywnie o Tobie, bo chciałam zrobić z kartonu, ale zrezygnowałam. Znalazłam tę skrzyneczkę i pomyślałam, że się nada. I mniej pracy. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Eeee tam jak ja bym miała takie cosik, to też bym skorzystała... rewelacyjnie wyszło. Podejrzewam, że nie tak łatwo było obszyć tę skrzyneczkę. A te pościółki to bajka. Świetnie tu sprawdził się transfer.

      Usuń
    3. Nic nie obszyłam tylko okleiłam i było szybko i prosto

      Usuń
  15. To pudełeczko (skrzyneczka ) po mandarynkach, czy jakiś innych owocach?
    Świetne wykorzystanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiem po czym, ale się przydała, czyli moja koncepcja zostawiania wszystkiego, bo się przyda, na razie się sprawdza. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Mam taka skrzyneczkę a w niej kwiatki sztuczne i suszone. tylko biedna nie może doczekać się ozdobienia jest taka ... nieozdobiona;-)

      Usuń
    3. Bo chyba nam doby brakuje. Już tak sobie zorganizowałam czas, że wieczorami odkładam robótki, ale biorę książkę.

      Usuń
  16. Jakie śliczne łóżeczko! Będzie wspaniałym prezentem dla Stasia! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też pozdrawiam Ciebie i Twoje żabki.

      Usuń
  17. Genialny pomysł, nie ma większej nagrody za pracę niż szczery uśmiech dzieciaczka. Staś na pewno zachwycony, pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Danusiu, właśnie dostałam paczuszkę od Ciebie. Obraz jest cudny, bardzo mi się podoba :))) Kolor ramki też. Gdybym chciała ją jednak polakierować, aby dłużej przetrwała to jak mam to zrobić, aby nic nie zniszczyć??? Bardzo, bardzo dziękuję :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, czymkolwiek polakierujesz, to i tak tego nie zepsujesz. Ja używam różnych, matowych i z połyskiem jak kto woli, ale nie wiedziałam czy będzie Ci ten kolor pasował. Fajnie, że Ci się podoba.

      Usuń
  19. O! Jaki slodki prezent! Znam Ta milość do wszelkich zwierzat - moj Franek (tak chyba od swego patrona to przejął) uwielbia wszystkie zwierzeta od dżdżownic, przez pająki, muchy - on, zreszta jak i Jędrek potrafia złapać żywą muchę!, oczywiscie chomik i krolik to ulubione zwierzęta. Fajnie tak pomagac dzieciom w takiej miłość drobnymi dodatkami - ja już kilka torebek dla pluszowych misiów też zrobiłam :) Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń