sobota, 22 czerwca 2013

Kapturki na słoiki

    Właśnie od paru minut siedzę, nic nie robię i zadaję sobie pytanie: jak to jest, że od dwóch lat jestem na emeryturze, a nie zdarzyło mi się, żebym miała tego czasu troszkę za dużo. Ani minuty, ani sekundy. Kiedy już naprawdę wszystko zrobione lub może sobie poczekać, to łapię za książkę i odpływam. Może to wynika też z tego, że uwielbiam poznawać nowe techniki, a jak już za coś się złapię, to robię bez opamiętania. Właśnie od dwóch dni wyrabiam kapturki na słoiczki według instrukcji Bożenki. Tu w stronę instruktorki ukłon do ziemi, bo marny ze mnie uczeń. Dostałam rozpiskę bardzo szczegółową i kapturek z lekką modyfikacją udało mi się zrobić. Niestety, owoce to już bariera nie do przejścia. Gdybym zobaczyła, to na pewno dałabym radę. Ale od czego pomyślunek, no i wyszły tak po mojemu.




    Trzy dni temu zachorowała Plamka, dostaje zastrzyki i mocno wierzę, że da radę. I chociaż cały czas śpi, to posłusznie co kilka minut wypija małymi łyczkami wodę, a to dobry znak jak powiedziała pani weterynarz.

43 komentarze:

  1. Wspaniałe są te kapturki. Jednak instrukcji nie znalazłam a chętnie zrobiłabym podobne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenka zaraz opublikuje. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Są rewelacyjne! Zawsze podobały mi się słoiki z przetworami ozdobione w taki, czy inny sposób. Jak już będę na emeryturze...:), to będę miała czas na wszystko - tak sobie czasami tłumaczę mój ciągły brak czasu ( to takie moje pobożne życzenia :D )
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te wypukłe owoce są kapitalne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyszło po Twojemu, ale jak ładnie... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne apetyczne kapturki. Trzymam kciuki za Plamkę, będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczne kapturki i zdrówka dla Plamki:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kapturki rewelacja, a agrestem powaliłaś mnie na kolana, widzisz, jak załapiesz o co w tym chodzi, to samo przychodzi :) Wielkie brawa.
    Pozdrawiam :)
    Ps. To ja sie teraz biore za wstążeczki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe kapturki, muszę i ja zabrać się za nie. A owoce świetnie Ci wyszły.

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż musiałam zajrzeć do postu, bo nie mogłam pojąć co w nich jest nie tak... a one są po prostu inne te owocki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Są fantastyczne! Bardzo mi się podobają! Świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kapturki rewelacja a ja jeszcze nie zrobiłam, brak czasu, totalny brak czasu, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepięknie wyglądają Twoje słoiczki!!!Jakbym miała je obok to pewnie już byłyby otwarte i smakowane:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne są te kapturki!

    Pozdrowienia i najlepsze życzenia powrotu do zdrowia dla Plamki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie urocze te kapturki, sliczne sa:) Mam nadzieje, ze Plamka szybciutko wyzdrowieje. Trzymam kciuki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. a jaod razu wiem co w słoiczkach jest :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne kapturki! Aż szkoda to otwierać ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Kapturki wyszły Ci świetne! Dżem agrestowy porywam ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Trzymam kciuki za Plamkę, na pewno będzie dobrze. Dekoracje słoiczkowe super.Pozdrawiam nie martw się

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie Ci wychodzą te kapturki :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdrówka Plamce życzę.Kapturki super.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczne kapturki!
    Trzymam kciuki za szybki powrót Plamki do zdrowia
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne kapturki :)
    Trzymam kciuki za Plamkę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. U Ciebie przetworowy sezon rozpoczęty, więc i te cudne kapturki szybko trawią na słoiki.
    Plamka "da radę", będzie dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak Plamka?? Mam nadzieję, że już biega...

    OdpowiedzUsuń
  25. Czas prac rozpoczęty...Dekoracje słoiczków ekstra....Całuski pa...

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudowne kapturki ! usciskaj Plamkę...

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja też tak mam,że wcale nie czuję ,że mam więcej czasu,ale to dlatego że nigdzie nie gnam,nie muszę nic robić na siłę:))fajne czapeczki,też mam na nie ochotę,ale aż się boję ile tego musiała bym zrobić:))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. śliczne kapturki wydziergałaś... a wiesz... ja takich nie umiem... i co Ty na to ?
    trzymam kciuki za Plamkę...
    ... mimo wszystko zazdroszczę Tobie, że jesteś na emeryturze... też bym chciała ...
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  29. ale cudne:)) aż się uśmiechnęłam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Radości, miłości pogody ducha i wszelkiej pomyślności w tym Pięknym Dniu przyjmij te Życzenia Droga Danusiu [ kapturki świetne i na czasie]

    OdpowiedzUsuń
  31. Serdeczne uściski dla Ciebie, czerwcowa Solenizantko !Trzymam kciuki za Plamkę, będzie dobrze! Kapturki bardzo urocze:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Pięknie się prezentują:) Danusiu, z okazji Twojego dzisiejszego święta składam serdeczne życzenia spełnienia marzeń, promyków słońca na co dzień i wielu fantastycznych pomysłów na kolejne dzieła:) A za Plamkę trzymam mocno kciuki:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kapturki są urocze. Ja zawsze posiłkuję się małymi serwetkami ale takie kapturki są super.

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo oryginalny pomysl! Sa sliczne i jakie pracochlonne!

    OdpowiedzUsuń