poniedziałek, 21 lipca 2014

Uff, jak gorąco!

    To niezbyt sprzyjający czas na robótki. Żar się z nieba leje, nic się nie chce, do tego na blogach posucha, odwiedzających coraz mniej i jakoś tak cicho. Od wczoraj bawię się z figurką, żeby przypomnieć sobie i poczuć tę wolność w dłoniach. I chociaż Królowa Paverpolu jest tylko jedna   (Beatko, kłaniam się do stóp) to warto poeksperymentować i wyzwolić w sobie pokłady fantazji. Uwielbiam dotyk tkaniny, która pod wpływem mazi już sama toruje sobie drogę i podpowiada nam, co mamy robić. A potem tworzyć marszczenia, zakładki, słowem, fajnie można odpocząć. Dzisiaj wyszedł taki cudaczek.





     Zapewniam, że wszysko już jest tak sztywne, że żadne poprawki nie wchodzą w rachubę.

   Dzisiaj dostałam maila od mamy Mikołaja i od razu spieszę z  informacją do Was. Otóż do szpitala, w którym był Mikołaj, przybyli przedstawiciele fundacji Spełniamy Marzenia. Marzeniem Mikołaja była kąpiel w ciepłym morzu. I ku wielkiemu zaskoczeniu, pod koniec czerwca Mikołaj z mamą polecieli na Wyspy Kanaryjskie, na cały tydzień. Cieszę się ogromnie, że marzenie chłopca się spełniło, a najbardziej wzruszyły mnie słowa mamy, która napisała, że teraz jest spokojna, bo na konto wpłynęło tyle pieniążków, że mogą rezerwować kolejne turnusy rehabilitacyjne. Ten spokój rodzicom my też po części dałyśmy i teraz już na spokojnie mogę powiedzieć, że wykonałyśmy kawał dobrej roboty. Jeszcze dzisiaj wpłynęła kolejna kwota, za którą bardzo dziękujemy. Mikołaj przez trzy tygodnie będzie teraz w szpitalu w Bydgoszczy, a we wrześniu bardzo trudny czas, bo czeka go rezonans kontrolny. Wierzę, że będzie dobrze.

28 komentarzy:

  1. Spełnienie marzenia Mikołaja - najpiękniejsza informacja jaką mogłabym tu znaleźć:)))))Cudownie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to też cudowna wiadomość.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Troche przerazajaca ta postac,ale technika ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spojrzałam na nią pod tym kątem. Wydała mi się taka spokojna, a jednak....

      Usuń
  4. ... To fantastyczna wiadomość, że wystarczy funduszy na dalszą rehabilitację Mikołaja ... będzie dobrze, musi być :):)
    ależ cudowną czarodziejkę stworzyłaś, jestem zauroczona ... szkoda, że nie mam Twoich zdolności, bo pewnie też bym sobie coś ulepiła :)
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczorajsze wiadomości od mamy Mikołaja były fantastyczne. Wiem, że mają urwanie głowy, bo remontują mieszkanie. chcą wykorzystać czas, kiedy Mikuś jest w szpitalu. Do tego codzienne wyjazdy do szpitala i tak strasznie mi jej żal, bo małego Władzia, który jest u dziadków prawie nie widuje, ale wierzę, że to się zmieni.

      Usuń
  5. Beatka to Beatka, ale Twoje dzieło też mnie zachwyciło. Pozdrawiam z bardo wietrznych Kaszub:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janeczko Beatka jest tylko jedna, więc mozna jedynie uczyć się od niej i uczyć.

      Usuń
  6. pierwszy raz słyszę o tej technice - człowiek ciągle sie uczy, ale fajnie to wyglada, ja nie widzę potrzeby poprawek...a wieści o Mikołaju niech zawsze będą dobre:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to koniecznie zajrzyj do Artystycznego Bohaczykowa

      Usuń
  7. Wspaniałe dzieło, oby tak dalej :) Dużo zdrowia dla Mikołaja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od dawna zachwyca mnie ta technika, tajemniczą postać stworzyłaś, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny ten Twój ,,cudaczek'' :) Fajnie czytać dobre wieści o Mikołaju..........trzymam kciuki za następne dobre wiadomości!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym, aby to zawsze były dobre wiadomości.

      Usuń
  10. Na dzień dzisiejszy i tą chwilę, najpiękniejsze dzieło, to nasze wspólne, to danie szansy Mikołajowi i spełnienie jego marzenia. I choć paverpolowa " tilda " jest cudna, wybacz - tym razem przegrywa z Mikołajem. Wierzę, że będzie dobrze !
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne Bożenko, każda inna sprawa tu przegrywa.

      Usuń
  11. Fajnie sobie poczynasz i tyle figurek masz do ogrodu :)))
    Ciepło strasznie mnie ratuje tylko wyjazd nad morze albo
    prysznic na działce pomiędzy pracami polowymi hehe ;)))
    A gdzie można przelać pieniążki dla Mikołaja ??? pozdrówki ;)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta technika od dawna mnie fascynuje,ale nie mam takich zdolności i pozostaje mi podziwiać prace innych.Twoja figurka wygląda super,ale jesteś zdolna i twórcza,więc to mnie nie dziwi.
    Piękne jest to,że dzięki takim ludziom jak Ty Anstahe,Mikołaj może spełnić swoje marzenia.
    To również pokazuje jak wspaniała jest blogowa społeczność.Mogłam tego doświadczyć na własnej skórze.
    Pozdrawiam i chylę czoła.

    OdpowiedzUsuń
  13. 3mam zatem kciuki za Mikołaja
    a lal cuuuudooowna !

    OdpowiedzUsuń
  14. Super praca , ale ja i tak wolę Twoje wstążeczko- we cuda ;-) Cieszę się że udało się zebrać dla Michałka tak wiele , ale co się dziwić .... Za Twoim dowództwem wiele się uda !!!!! Pozdrawiam Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudna Pani sobie przysiadła na Twoim tarasie :)
    Pięknie czytac dobre wieści :) Posyłam ciepłe myśli i dużo dobrej energii dla Mikołajka i Jego najbliższych.
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  16. Niesamowite te Twoje postaci, wprost z jakiegoś magicznego świata! A dobre wieści o Mikołaju to balsam dla duszy. Pozdrawiam nadal upalnie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Danusiu to cudowna wiadomość. Będę trzymała kciuki, na pewno będzie dobrze. U mnie na blogu też zastój bo mąż ma urlop i malunki poszły na boczny tor. Pozdrawiam Zosia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Super wieści o Mikołaju. Oby tylko pozytywne już płynęły!

    OdpowiedzUsuń