piątek, 17 października 2014

Zawsze w październiku wracam do wstążek

i chociaż w międzyczasie coś tam zrobiłam, to dopiero teraz sprawia mi to prawdziwą frajdę. Mnóstwo pomysłów chodzi gdzieś tam po głowie, teraz tylko usiąść i robić.
    Zdjęć będzie sporo, ponieważ chcę Wam pokazać jak bawiłam się kolorem. Staram się go nie nadużywać, bo cały czas powtarzam, że wstążka sama w sobie jest słodka, dodawać jej słodyczy, to tak, jakby ją kaleczyć. Chcę być przykładem, że wstążkę da się ogarnąć, że można z nią zrobić prawie wszystko, ale bardzo łatwo można osiągnąć kicz. Nie mówię, że mi się to nie zdarza, ale pracuję nad tym ładnych kilka lat i staram się unikać błędów. Nie może być podkładem materiał śliski, świecący, bo wstążka jest właśnie taka i w zetknięciu się ze sobą powoduje, że bolą oczy. Trzeba też uważać na dobór kolorów, ale to już rzecz smaku i gustu.
     Nawymądrzałam się trochę, ale wstążka to moja miłość, moja pasja, a uwagi i spostrzeżenia nabyte w ciągu lat  naprawdę warto zastosować. Może komuś pomogą inaczej spojrzeć na haft wstążeczkowy i uniknąć błędów.
   Dzisiaj moja jesień. Jesień, która w tym roku zupełnie mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, bardzo łaskawie na nią spoglądam.





          A ten kocyk pod Plamką, to mój kubraczek, który Plamka w bezczelny sposób przejęła.

61 komentarzy:

  1. Obraz powalający, prawdziwe barwy jesieni, uchwycone nie tylko na długie zimowe dni, ale ... Danuś, nie gniewaj się, to Plamka dzisiaj rządzi !
    Cieplutko pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż muszę się zgodzić :)

      Usuń
    2. Kurczę, a ja myślałam, że to ładniejsza z moich prac.

      Usuń
    3. Bo jest :) tylko sama spobie konkurencję wkleiłaś ;)

      Usuń
  2. I gdzie tu sprawiedliwość?! Plamka trzasnęła się na pól godziny i od razu gwiazda, a ja siedziałam tyle godzin i nic..

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczna ta jesień w Twoim wydaniu , piękna pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  4. no faktycznie to niesprawiedliwe bo obraz piękny...ale kocio wymiata:))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię jesieni ale w Twoim wydaniu i owszem. Już nie mogłam doczekać się Twoich wstążeczek. Cudne. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Janeczko, bo kiedy są wstążki to zawsze Ciebie goszczę. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Nie dość, że Plamka gwiazdorzy to jeszcze przejmuje kubraczki:)) Piękny obraz, prawie jak Słoneczniki van Gogha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łobuz z tej Plamki, rządzi w domu nawet psem.

      Usuń
  7. Te Twoje prace ze wstążeczkami są prześliczne, a moja koteczka też tak rządzi

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, pięknie! te płatki...listki... natura lepiej by tego nie namalowała...
    Podziwiam i pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze podglądam naturę, bo chyba wtedy to ma sens.

      Usuń
  9. Koty i jesienne bukiety, czyli to co lubię najbardziej :) Ze wstążkami robisz cuda z przyjemnością oglądam Twoje prace

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z przyjemnością Cię goszczę. Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Minka Plamki powala:)) a wstążkowy obraz budzi mój zachwyt!

    OdpowiedzUsuń
  11. Plamkę mogłabym cały czas fotografować.

    OdpowiedzUsuń
  12. do tej pory pazdziernik mnie nie cieszyl , teraz juz tak . Wspaniały obraz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie przepadam za październikiem , stąd może trochę koloru na osłodę.

      Usuń
  13. Piekne te październikowe wstążeczki !!!:-) a Plamka przejeła Twój kubraczek przeuroczo bezczelnie :-)) buzioleczki :-)**

    OdpowiedzUsuń
  14. Cieszę się z Twojego wstążeczkowego czasu:-))))) Dla mnie to miodzio!!!!!
    Przecudnej urody jesienny bukiet!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Basiu, tworzą się teraz róże.

      Usuń
  15. Piękne słoneczniki, jak żywe. Obraz cudownie piękny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Wracaj wracaj do wstążek bo to uczta dla oczu oglądać Twoje wstążeczkowe malowidła :) genialny obrazek :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już teraz wiem, że wróciłam, chociaż cała reszta też ciągnie.

      Usuń
  17. Dobrze, że przeczytałam post, bo w życiu bym nie zgadła że to wstążki- szczególnie na pierwszym zdjeciu:)
    U mnie własnie ten obraz wygrywa, choć kicia słodka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki, bo już chciałam się na kicię obrazić. Wpadnie do domu na chwilę, pokaże brzuszek i wszyscy się zachwycają, a moje godziny pracy w starciu z Plamką wyraźnie przegrywają.

      Usuń
  18. Twoje wstążki słuchają Cię jak ptaki Św. Franciszka :))) Nie dziw, że potem takie cuda wychodzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami, Aniu, mało słuchają, ale im nie folguję.

      Usuń
  19. Uwielbiam takie brzuszki, kawowe, mrauuu;) Sliczny, jsienny haft. Usciski sle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzuszek coraz bardziej śpiący i leniwy. Idzie zima.

      Usuń
  20. Jak zawsze śliczności u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Twoje wstążeczkowe bukiety są coraz bardziej realistyczne :). Na niektórych zdjęciach wyglądają zupełnie jak żywe kwiaty! Piękne kompozycje, wysmakowane kolory, genialne wykonanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dieki Gosiu, cały czas kombinuję, barwię, docinam, odcinam, chyba jeszcze coś wymyślę?

      Usuń
  22. Jesień w Twoim obrazie jest cudna a Plamka - brak słów taka urocza.Miłej soboty.

    OdpowiedzUsuń
  23. Kocuuuuur!!! ♥
    A od wstążek to nie od dziś wiadomo, że jesteś mistrzynią, a to co piszesz jeszcze to potwierdza. Nie ma, że hop siup, ktoś sobie wstążki kupi, materiał i takie cudo wyjdzie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba się aniu namocować, nie ma zmiłuj. Ale sama doskonale to wiesz.

      Usuń
  24. Słoneczniki jesienne w Twoim wydaniu są jak "plaster miodu".Kolory dobrałaś wspaniale, stworzyłaś piekną kompozycję. Ja też wpadam częściej na te wstążeczkowe kompozycje.
    A Plamka na zdjęciu wydaje się być bardzo szczęśliwa..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Elunia. Twoje prace to dopiero plaster miodu.

      Usuń
  25. Jesteś dla mnie mistrzynią, powtarzam MISTRZYNIĄ w hafcie wstążeczkowym. I w tym co pisałaś całkowicie Cię popieram, bardzo łatwo przedobrzyć i przeładować. Al e Twoim haftom niczego nie brakuje. Plamka to jak moja Miecia, może być cała kanapa wolna, tylko w jednym miejscu będzie leżała moja apaszka. To gdzie się ułoży ? Oczywiście na apaszce :)
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę się nawymądrzałam i obiecałam sobie, ze już więcej nie będę, bo w końcu o gustach się nie dyskutuje. Dziękuję za miłe słowa, do mistrzyni to jeszcze droga daleka, ale takie słowa mobilizują. Uściski dla Mieci.

      Usuń
  26. Cudowne kolru i z jaką dokładnością uchwycone jesienne kwiaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak jak i Ty nie przepadam za jesienią ,ale ta kolorowa może być.

      Usuń
  27. podaję mój nowy adres, sprawdz czy działa yolanda-art.blogspot.com (ucieczka przed niepożądanym gosciem),pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działa i całe szczęście. Pozdrawiam.

      Usuń
  28. Piękny obraz i te kotki na podusi poniżej....śliczniutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pozycja plamki jak na transferze z dołu :)) chyba jej ulubiona :)). Wstążeczki piękne i jesienne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby ująć wszystkie jej pozy, to niezła byłaby kolekcja. Pozdrawiam Gosiu.

      Usuń
  30. słoneczniki są niezwykłe,
    nieustająco podziwiam twoje dzieła, masz niezwykłe wyczucie koloru
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Obrazek cudny:)Kotek śliczny:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kocham słoneczniki, patrząc na Twoje przypominają mi się moje wstążeczkowe, które niestety są wielkim kiczem, ale cóż będę się uczyć ( może czasu stanie na naukę,,,)
    Buziaczki Kochana - cudnie:))))

    OdpowiedzUsuń