środa, 4 lutego 2015

Nie, nie, to nie te same

    Po prostu rodzinka trochę się rozrosła i wspólnie wybrała się na sanki. Baśka ostatnio martwiła się o nóżki, więc są już buciki. Kiedy tak się przyglądam, to mimo woli stworzyła się Walentynkowa kocia rodzina. Nawet sesja wyszła taka całuśna. Kotki dobrały się w pary i świetnie bawiły się na sankach.
W pewnej chwili pojawił się szkodnik. Jak już zauważyłyście, to nic w tym domu nie obejdzie się bez kociej kontroli, ale wszystko skończyło się dobrze.Plamka nie wyczuła konkurencji.

70 komentarzy:

  1. Faktycznie ... teraz to już mogę i na sanki i na narty i na bal mogą w przerwie polecieć... Rewelacyjne kociaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, jeszcze dwa mnie czekają.

      Usuń
  2. Ta jedna para wyraznie się migdali .Wszystkie sa po kociemu sliczne , a kreacje to juz ho ho

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że tylko tak się migdali !!!

      Usuń
    2. Bo wiesz dobrze są wychowani ;)

      Usuń
  3. Urocze!!! A mi się skojarzyły z takim retro stylem na tych saneczkach:)) Urocze!!!
    Ps. Jedna para taka bardziej odważna;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież Walentynki niedługo. Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ja też je bardzo lubię, nawet jak przypominają myszy.

      Usuń
  5. Jaka czadowa gromadka! Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze nie koniec, wiec naprawdę będzie gromada, ale uwielbiam je robić.

      Usuń
  6. Fantastyczne kociaczki:) ubranka maja nieziemskie:) Ładniutkie szkrabki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę już je poprawiłam, ale jeszcze trochę myszowate.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. To faceci opiekują się kobietami.

      Usuń
  8. Jakie piękne romantyczne pary. Cudeńka. Podziwiam:) Dziękuję za wizytę u mnie. Czuję się zaszczycona, że obserwujesz mój skromny blog.:):):)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapomniałam. Herbatki zostały zakupione we Francji przez znajomą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wpadnę na tę herbatkę. Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Ślicznusie ! Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  11. Po prostu zniewalają mnie te Twoje kocie ubranka!! Są przeurocze i aż nie mogę się napatrzeć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zajrzałam do Ciebie i podziwiałam wszystkie szyjątka.

      Usuń
  12. Superanckie, superanckie ściskam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak słodkiej ekipy saneczkarskiej jeszcze nie spotkałam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to warto było wpaść. Ja narciarską przynajmniej zobaczyłam u Ciebie. Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Fantastyczny pomysl z sankami, kotkami i cala ta zabawa przypomina faktycznie walentynkowy klimat..ale ze kotek nie wlaczyl sie do zabawy????...moja Bianka natychmiast zaadoptowalaby wszystkie kociaczki..no ale..to jeszcze mlode i glupie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Plamka tylko eliminuje zagrożenia, wiec jeżeli tu nikt jej nie zagraża, mogą sobie jeszcze trochę pomieszkać.

      Usuń
  15. Wszyyystkie koty cudne! Najfajniejsze zdjęcie z kocio - kocim spotkaniem ;)))
    Buźka! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale się uśmiałam, no takie wesołe, że nie sposób ich przyjąć inaczej, na sankach wyglądają jak by prawdziwie pędziły z górki , pysie takie uśmiechnięte, prawie słychać jak mruczą z zachwytu, superowe są. A z tego migdalenia koniecznie jakieś młode będzie ...
    Buźka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I są grzeczniejsze od Plamki. Młodych nie będzie, bo pilnuję. Dzięki Bozenko.

      Usuń
    2. A może chociaż jedno, tak po cichutku ...

      Usuń
  17. Fajowe :D Bardzo zimowe i takie kochane :)

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja nawet wiem,kto się najlepiej ze wszystkich bawił:))))super kociki:))))

    OdpowiedzUsuń
  19. podziwiam wykonanie :) kociaki są cudne:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zachwyt przeogromny - cudne, urocze i co tam jeszcze.. słodkie. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Oniemiałam!!!Boże jaka cudna rodzinka!!!Ćze,u ja takiej nie mam?????No,tak ja bym takiej nie stworzyła:)Jesteś wielka,ale to nie raz pisałam już na Twoim blogiem,oglądając Twoje cuda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że rodzinka jeszcze się rozrośnie. Pozdrawiam Beatko.

      Usuń
  22. Ha, ha , butki śliczne!
    Czyżby u ciebie był marzec nie luty ?

    OdpowiedzUsuń
  23. Czasami sama się zastanawiam, bo pierwsze wiosenne kwiatki wylazły spod ziemi.

    OdpowiedzUsuń
  24. Są fantastyczne! Wszystkie po kolei;)

    OdpowiedzUsuń
  25. O matko,jakie słodziaki,są zachwycające,a jeszcze taka sesja--rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  26. O chorobcia co za wspaniała kocia rodzinka,no nie mogę ależ one są cudne i te ubranka...:D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale rozkochane kiciaczki :)

    OdpowiedzUsuń
  28. To juz cała rodzinka:)) Pięknie wyglądają w swoich małych ubrankach.

    OdpowiedzUsuń
  29. Zachwycające kociaki.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  30. mnożą ci się w zastraszającym tempie! :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te przynajmniej nie są " groźne ", nie brudzą, nie wołają papu, a dają tyle radości !

      Usuń
  31. Cudownie wyglądają na tej wycieczce.
    Podziwiam za szczegóły i dopracowanie.
    Uściski:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Danusiu są śliczne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Prześliczna rodzinka i faktycznie taka walentynkowa. Super wyglądają na tej zimowej wycieczce. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Que bonitas con sus ropitas rojas, me encantan!!!! besos

    OdpowiedzUsuń
  35. Urocze kociaki :) Wszystko tak pięknie dopracowane...
    Podziwiam Cię za precyzję z jaką je wykonujesz.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. cudowne te kociaczki - masz talent do szycia takich śliczności - serdeczności ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  37. Wspaniała kocia rodzinka :))) Myślę ,ze Plamka pilnie obserwowała czy kotki są odpowiednio ubrane na saneczki :))) Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  38. Przesympatyczna kocia rodzinka :) ubranka pierwsza klasa :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń