czwartek, 22 listopada 2012

Czy te oczy mogą kłamać

chyba nie. Są takie ciepłe i rozkoszne. I chociaż po ostatnim moim gnomku powiedziałam: stop, odpoczynek, to zbyt długo jednak to nie trwało. Teraz już się robi całkiem fajnie, według pewnego planu. Dwa pierwsze to pasmo prób i błędów. Ale wszystko rodzi sie w bólu, więc i moje gnomki musiały przez to przejść. To już naprawdę ostatni, więc z uśmiechem mówimy: Żegnajcie!




36 komentarzy:

  1. Pewnie jeszcze kiedyś powstanie, żeby mógł zostać w domu, bo tych teoretycznie już nie ma. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie mów chop...myślę , że czas na żonkę...Rodzinka musi być w komplecie....super. Buziaki pa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że będzie i baba, ale później. To jednak kawał roboty i muszę trochę wyluzować. Pozdrawiam ULEŃKO.

      Usuń
  3. Nooo żonka by się przydała... a właściwie trzy żonki, toć jedna na trzech??? Zgroza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko przedtem wszystkie trzy z domu wygonię, bo kazdy z nich ma już właściciela. Jeszcze i Twojego dopracuję i jazda w świat, a co mi tu będą siedzieć. Pozdrawiam.

      Usuń
  4. hoćby nie wiem co:))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Słoneczka kochane Gnomki najsłodsze! Ja się zakochałam w nich jak nic! A czym je wypychasz? zdradzisz tajemnicę? Pozdrawiam serdecznie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, ze zdradzę. PIerwszy wypchałam watą, ale ona się zbiła i gnomek się spłaszczył, więc wziełam stare pluszaki,rozprułam i miałam porządny wypełniacz. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Dzięki za podpowiedź :) Może kiedyś i ja się z dziećmi pobawię w gnomki :) Pozdrawiam!!!

      Usuń
    3. Do wszystkich wypychanek polecam ten sposób.

      Usuń
  6. No ciekawe czy ostatni :-) Za bardzo Cię pociągają :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. No fantastyczne gnomki !!!!! Szkoda ,ze ostatni....Czy aby naprawde?
    Pozdrowienia sle cieple !

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest nadzwyczajny:))))nigdy nie mów nigdy!!!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj już się zgadzam z Tobą. Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Kolejny cudowny gnomek.
    Mam nadzieje ,że to nie ostatni bo bardzo cieszą oko.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To coś innego wymyślę.Chociaż dzisiaj nie chce mi się myśleć.Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Uwielbiam te nochale...
    Przeurocze!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je polubiłam, ale czas na zmiany.

      Usuń
  11. Szkoda by było żebyś już nie zrobiła nowego gnomka.Te brzydale są tak cudowne,że smutno mi bez nich będzie,to majstersztyk prac ręcznych, przykład ,ze można zrobić coś tak fajnego praktycznie z niczego.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie takie kombinowanie lubię. dlatego tony przydasi zawsze gdzieś leży, a jak potrzebuję to i tak nic znależć nie mogę. Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Nie możesz tak mówić, te nie zrobione na pewno czekaja aż powstaną :) A ja popieram pomysł jednej z koleżanek- żon im trzeba koniecznie :) Pozdrawiam i podziwiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żony w nowym roku, niech sie jeszcze nacieszą wolnością. Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Czy te oczy? Czy te stopy ;D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę, że przewija się postulat ożenienia ich :) myślę, że to dobry pomysł, a co niech i gnom zazna trochę męskiego losu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O niech Cię! Będę musiała się do tego przyłożyć. Pozdrawiam.

      Usuń
  15. No nie mogę...:))) dawno nie widziałam tak zabawnych stworków. Dziewczyny mają rację, czas na ożenek:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuję, po nowym roku.Pozdrawiam.

      Usuń
  16. Nie mogę wyjść z podziwu...Jaki on piękny!Każdy jeden z resztą.
    Cuda Tworzysz!
    Pozdrawiam bardzo serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciepło witam Cię u siebie i dziękuję za miłe słowa. Przeczytałam wszystkie Twoje komentarze.

      Usuń
  17. Musze takiego mieć i już :)))

    OdpowiedzUsuń