sobota, 14 listopada 2015

Rany Julek!

Ale skarby! To kolejny kochany Mikołaj do mnie zawitał. Mało tego, że wspaniałe prace, to jeszcze masę różności. Zamówiłam u Mikołaja dwie ziołowe lale. Jedną dla siebie, drugą dla Ataboh. Są trzy i to jakie!  I na tym powinnam zakończyć, bo to była wymianka na życzenie. Ale gdzie tam, spójrzcie co jeszcze dostałam:

Mało tego, cały zestaw przypraw, za które Eluni rączki całuję

plus herbatka witaminowo- ziołowa i wiele różności
Głowa od nadmiaru mnie rozbolała. Dziękuję Ci kochana z całego serca.
A to maleńka zajawka tego, co powstaje w przerwach miedzy dużymi pracami. Klej jeszcze trochę mokry, ale jutro już będzie jak trzeba.
Miłego weekendu.

43 komentarze:

  1. Jeszcze połowy listopada, a u Ciebie Mikołaj i to taki szczodry. Co to będzie do 6 grudnia? Piękne prezenty : )
    Nową technikę ćwiczysz i pięknie wychodzi. Super grafiki oprawiłaś. Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysiu, na płótno nakleiłam miniaturowe piórka moich papużek i na to kaboszon. Taki mój autorski projekt.

      Usuń
  2. Złota rączka wspaniałe dzieła serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne prezenty,piękna orginalna grafika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo długo myslałam nad tą biżuterią, Nie chcialam wkładać grafik i dopiero jak zobaczyłam te miniaturkowe piórka, to pomyślałam, że to będzie to.

      Usuń
  4. Lale są odjazdowe , i zaskoczenie kolejne - pomysłowe i piękne są te Twoje kaboszony , pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lale cudne! A kaboszony trudno sfotografowac.

      Usuń
  5. Super, chyba masz chody u Mikołaja. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mikołaj widział, że jestem grzeczna.

      Usuń
  6. Cudowne prezentu i śliczne kolczyki

    OdpowiedzUsuń
  7. Prezenty jak marzenie! A kaboszony z piórkami FANTASTYCZNE!!! Pomysł niesamowity!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wejść we współpracę z moimi papugami. Mamelek na pewno by mi pomógł w pozyskiwaniu piórek.

      Usuń
  8. Wiedziałam, że to piórka!!! A ty biżuterię zaczynasz nosić???
    Ale śliczne te lale ... jak mogę to poproszę tę zbożową, co? Lepi byndzie u mnie pasowoła ;)
    Bo tej pergaminowej toć nie oddasz :)))
    Zresztą jakby co to sobie mogę zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz - masz. W czwartek kurier podrzuci. A biżuterię to już jakiś czas noszę.

      Usuń
    2. To ja Cię w niej po prostu nie widziałam :) Dziękuję pięknie, że Pani sie zgodziła ;) Kuriera proszę pozdrowić :)

      Usuń
    3. Bo ja na wyjścia. A kurier fajny, bo darmowy.

      Usuń
  9. super prezenty wow

    ale fajnie robisz bizuty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Musiałaś być bardzo grzeczna, tyle słodkości, a ta ostatnia panienka po prostu cudo. Zauroczyły mnie też gwiazdki qullingowe, mistrzostwo. Kaboszonki śliczne, takie delikatne i prozę jak niewiele trzeba do szczęścia, dorwać małego ptaszka i mu piórka z d oo pki wyskubać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież wiesz, że jestem grzeczna dziewczynka. A z papużkami nie tak łatwo. Trzeba się naszukać, bo doopki nie ruszam

      Usuń
  11. Sprawa jasna... Danusia jak nic jakowyś abonament całoroczny ma u Mikołaja ;))) Znaczy się znajomości ;))
    Ziołowe lale bardzo mi się spodobały, tak jak i reszta prezentów. A kaboszony z piórkami to niezwykły i wspaniały pomysł!
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba być grzeczną dziewczynką, Zosieńko, to może Mikołaj i do Ciebie wpadnie.

      Usuń
  12. Cudne prezenty, bardzo hojny ten mikołaj ;) Kaboszony przepiękne. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Rany Julek, chce mi się również krzyknąć po obejrzeniu zaległości jakie mam w oglądaniu Twoich prac. Te bombki z wykorzystaniem koronek mnie zniewoliły.Chyba również spróbuje.
    No a te notesy i szkatułki również mnie zauroczyły. Mogłabym tak bardzo długo
    Co do mojego znikania no to cóż, tak jest gdy ktoś zwłaszcza będąc w słusznym wieku chce czerpać z życia garściami:)
    Ale chyba uda mi się troszkę zwolnić i zająć tym co również bardzo uwielbiam , czyli sznurkami.
    Bardzo Ci Kochana dziękuję ,że zaglądasz do tego mojego kącika.
    Serdeczności i moc cieplutkich pozdrowień posyłam i idę jeszcze w dalsze zakątki pooglądać Twoje piękne prace.

    OdpowiedzUsuń
  14. Już się stęskniłam, więc czas wracać!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniały ten Mikołaj :) myślę, że do świat jeszcze wielokrotnie do Ciebie zapuka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne prezenty! Widać, że autorka ma świetną rękę do prac, szczególnie z pergaminem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Te panieneczki jakieś takie znajome... A ta ostatnia pergaminowa cudna po prostu! Mikołaja muszę pochwalić, sprawił się wspaniale i to w przedbiegach :)
    A jeśli chodzi o piórka w kabaszonach to... cóż, wiedziałam, że jak tu zajrzę, to ze zdumienia nad Twoją pomysłowością buty mi spadną! I właśnie nóżkami w skarpetkach przebieram :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ogromnie się cieszę, że moja niespodzianka sprawiła Ci tyle radości. No i Chranna pochwaliła moje szydełkowe lale, to chyba powrót do szydełka nie był dla mnie taki straszny. Zapomniałam "obfocić " tę pergaminową lalę więc zapożyczę sobie Twoje zdjęcie i teraz pochwalę się na swoim blogu. Kaboszony są SUPER!!! Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  19. Ty robisz takie cudne kolczyki??? O mmamusiu!! To ja kiedyś zamówię sobie u Ciebie jakieś z moją fotografią:)
    Piękne prezenty, a zioła uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Comos siempre, unos trabajos bonitos y originales!!!! besos

    OdpowiedzUsuń
  21. Sympatyczne te ziołowe panienki i jakze dystyngowane, te suknie białe, te parasolki koronkowe...
    A Twoja bizuteria ...bardzo...bardzo ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale śliczne buciczki ....
    Tylko włożyć i wędrować w świat ...
    Twoje prace są piękne, lubię takie jedyne niepowtarzalne,
    takie dla siebie i nikt inny takich nie ma :-)
    Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajne te ziołowe babeczki! Takie przyjemne i pewnie cudne pachną! Czy to twój piesek na zdjęciach obok! Cudny! To Amerykańska Akita? Jam mam japońską...:)
    Pozdrawiam i zapraszam Cię również do mnie:
    www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  24. Przecudne drobiazgi !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. ale cudeńka dostałaś
    a tymi piórkami mnie zaintrygowałaś, powiem córci, coby swojego papuga oskubała ;-P

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja za swoje kaboszony zabieram się mentalnie jak pies do jeża od jakiegoś czasu już... Zmobilizowałaś mnie! :)

    OdpowiedzUsuń