czwartek, 15 stycznia 2015

Na moment powróciłam do Tildy

ponieważ części sweterka leżały sobie już jakiś czas, a w środku bezsennej nocy przyszedł mi do głowy pomysł, aby do tego sweterka dorobić getry. Pomysł wydawał mi się na tyle ciekawy, że zaraz zabrałam się do pracy, ale efekt średni, mnie w kazdym razie, nie zadowolił. Tildy są długie, chude, a getry wydłużyły jeszcze bardziej. Potem dorobiłam czapkę i teraz kiedy tak się przyglądam, to już na pewno zrobię futerkowe, puchate, białe buty i czapkę też białą, futerkową uszankę. 



    Od Aneczki - Blue dostałam kolejną porcję haftowanych oliwek, a jeszcze kolejnych pięć jest w drodze. Powstanie z tego kuchenny komplet. Dwie podkładki już uszyte, będzie jeszcze rękawica, fartuszek i jeszcze dwie podkładki.

    Od Gośki, w ramach wymianki serwetkowej dostałam cudne przydaśki, prezencik, no i to co najbardziej się przyda - prawdziwy, ręcznie tkany len.

Dziewczyny, bardzo dziękuję.

30 komentarzy:

  1. Jak dla mnie lalunia śliczna!! Przydasiowe prezenty fajne:))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lalunia do liftingu, nie zrobiłam policzków i bladziocha jest. teraz dopiero widzę wszystkie niedoskonałości. Pozdrawiam Gosiu.

      Usuń
  2. Muszę ją trochę przez dodatki pogrubic.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie się lalunia już teraz podoba, zwłaszcza, że jest w moich ulubionych czerwieniach.:) Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwony też na mnie dobrze działa, moze dlatego tak często z niego korzystam.

      Usuń
  4. Twoje tildy mogę oglądać na okrągło ,a zresztą wszystko co zrobisz jest niesamowite.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ilonko i zawsze zapraszam.

      Usuń
  5. Piękna lala. Ciekawa jestem jak oprawisz te piękne hafty. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą jako element dekoracyjny kuchennego zestawu,

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Super, a jeszcze jak obydwie strony zadowolone, to nic więcej nie trzeba.

      Usuń
  7. Ale śliczne hafty dostałaś :) już czekam co z nich uszyjesz :)
    A lala... takiej jeszcze nie było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czekam, zeby złapać trochę czasu, bo ostatnio ciągle go brakuje.

      Usuń
  8. Jaka superowa tilda, a jaka dżaga z niej ! J abym przy niej za dużo nie majstrowała, dodaj butki i futrzastą kamizelkę ale zostaw jej czerwoną czapusię jak na drugim zdjęciu :)
    Prezenty odlotowe !
    Buźka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna lala, włosy jak prawdziwe!
    No i super hafty!
    pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Tilda, jest taka norweska;) Piekne ma ubranko:)
    Oliwki-slicznosci:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tilda fajna, lubię tildy właśnie dlatego, że są długie i chude, to cały ich urok. Czapeczka bardzo mi się podoba, dodałabym jakiś trzeci kolor, żeby nie była taka całkiem czerwona, ale to tylko moje zdanie. Poza tym bardzo mi się podoba, ma w sobie to coś. Pozdrawiam i dziękuję za wizytę u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oliwki podziwiałam u Blue:)))a Tilda ubrana,że hoho:))mój wzór lalki ma za długie ręce i jak będę szyła następną to jej trochę je skrócę:))))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Danusiu, rzeczywiście z futrzanymi butkami i czapa będzie idealna :)
    A ja cieszę się, że wróciłaś do Tild, bo z racji tego, że już za trzy tygodnie będzie kolejna dziewucha u nas to ja będę miała zamówionko u ciebie :)
    Odezwę się na priv :)

    Pozdrawiam kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To już za trzy tygodnie??????

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam tildy :)) wracaj do nich nie tylko na moment ;) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna - uwielbiam Tildy i Twoje wstążeczki !!! Pozdrawiam Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  17. piękna....w Twoim wydaniu wszystkie mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Preciosas labores, me encanta la muñequita tilda, besos

    OdpowiedzUsuń
  19. fajna blondyna to nic dziwnego, że ją kota molestowała :-)

    OdpowiedzUsuń