czwartek, 29 stycznia 2015

Największym fanem moich kotów

jestem ja sama, więc siedzę nad nimi w każdej wolnej chwili. Dobrze, że tworzeniem ich nie muszę zarabiać na życie, bo rychło zeszłoby mi się z tego świata. Części kocie leżały już jakiś miesiąc, potem powstawały ubranka, też z doskoku, a potem razem trzeba to było jakoś ogarnąć. Zaczynam dziecinnieć, bo taką frajdę mi to sprawia, że sama do siebie się śmieję.
Odświętnie ubrane kociaki wyruszyły na dwór.
      Kiedy powiał wiaterek, dostały czapeczki i tak docieplone mogły sobie dłużej posiedzieć.

61 komentarzy:

  1. Padłam i leżę na klawiaturze, kociaki w czapeczkach to hit stycznia !
    I nie tylko Ty jesteś fanką swoich kotów, mam na półce jedną kiciusię, do której się uśmiecham zaraz jak wstanę :)
    Buźka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ten kiciuś jest u Ciebie, żebyś zawsze wesoło się budziła.Cieszę się, ze zajrzałaś, bo wiem jak ciężko dzisiaj pracowałaś.

      Usuń
  2. Słodziaki! Ubranka genialne, chylę czoła przed talentem i cierpliwością do dziergania takich maleństw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małe robi się szybciej, dużych nie lubię robić.

      Usuń
  3. Te kociaki w czapkach są REWELACYJNE! Też chcę taką parkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko jeszcze kilka par muszę zrobić, wiec kolejka długa. Buziaki.

      Usuń
    2. Spokojnie mozew kiedyś ;) ja cierpliwa jestem :)

      Usuń
  4. KOTY W CZAPACH::POMYSLALAS O WSZYSTKICH DETALACH::JAK PRAWDZIWA WIELBICIELKA KOTOW::Sliczne , kolorystycznie piekne,,wesole,,takie kocie..swietne maja te wasy,,zastanawiam sie z czego je zrobilas..no chyba nie ze szczotki do zamiatania mieszkania.,.choc bylyby dobre ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale trafiłaś!!! To szczotka do zamiatania, ale jeszcze nieużywana. I chyba będzie miała nowe, kocie zastosowanie.

      Usuń
  5. Kocham koty i czerwień, więc zachwyciłam się tymi tutaj - zwłaszcza gdy zobaczyłam czapki na ich głowach.:) Bombowe są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi pasuje czerwień i kolejne też będą w czerwieni. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Czapki są obłędne!! A wielkimi fanami Twoich kotów jest całe Mamelkowo i niezmiennie się cieszymy patrząc codziennie na kocie skarby od Ciebie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miała dołączyć kocia pisanka, ale widziałaś co Plamka zrobiła. Ale się jeszcze zrobi. Pozdrawiam Mamelkowo.

      Usuń
  7. Od dzisiaj ja też jestem fanką Twoich kotów:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Krysiu, bo jeszcze trochę muszę ich dorobić.

      Usuń
  8. Butków nie maja, więc chyba chodniczki im podkładasz gdy na spacer idą ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te butki też mi Basiu, przeszły przez myśl, ale dałam sobie spokój. Już lepiej te chodniczki.

      Usuń
  9. Pozwoliłam sobie skopiować zdjęcie kotów w czapkach, siedzą właśnie ustawione na tapecie mojego komputera. Ilekroć znudzą mi się zestawienia i tabelki z minimalizuje wszystko i gęba będzie mi się śmiała:) mam nadzieję, że nie masz mi za złe tej "kradzieży".

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem wręcz szczęśliwa, bo jak patrzę na moje, które w tych czapkach siedzą na stole, to też iągle się uśmiecham.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, nie tylko Ty jesteś wielbicielką swoich kotów. Bo mnie na ich widok szczęka opadła i nie chce się podnieść, a na dłużą metę to jest bardzo nie wygodne :) Cudne, słodkie i takie eleganckie. Wiem, że kolejka do Twoich kotów jest długa, ale chyba się już ustawię, może w 2017 dojdę do początku kolejki ;)
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak w tym tempie będę je tworzyć to naprawdę może to tyle potrwać.

      Usuń
  12. fajna parka :-)
    choć trochę podejrzanie myszowato wygląda ;-D
    może ktoś się podszywa po kocią tożsamość...
    ale skoro mówisz, że kot ... to kot :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. one się chyba za dużo myszy najadły...;-). Przyznam się i ja, że mordki myszowate mi się wydały - nawet pomyślałam, że może są to maskotki dla kotów ;-))), takie kocie przytulaski. No, ale marna ze mnie kociara, więc należy mi wybaczyć taką pomyłkę...
      Pozdrawiam Danusiu :-) - ale w tych ubrankach ślicznościowe są!

      Usuń
    2. Muszę coś we własnym zakresie poprawić te myszowate pyszczki. Pozdrawiam Olu.

      Usuń
  13. Nie pierwsza Dorotko mówisz mi, ze są trochę myszowate, ale ja je polubiłam własnie takie. Wzór najbardziej dostępny z internetu mówi, że to koty, więc tak je przyjęłam i polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kotki są mega... A ich czapeczki biją wszystko hihihi
    Zakochałam się w tych kocurach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje dzieci jak były niemowlakami nosiły takie czapeczki, teraz czas na koty.

      Usuń
  15. Nie zgodzę się z Tobą.... największą fanką Twoich kotów jestem ja ;)) Ubrane w czapeczki są bezkonkurencyjne!
    Pozdrawiam gorąco! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wielką fanką Twojego bloga, który polecam kazdemu.

      Usuń
  16. Powaliłaś mnie na kolana tymi kociakami.Cudne !!!!.Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również pozdrawiam i dziękuję.

      Usuń
  17. Kotki cudowne!
    Mnie też troszkę przypominają myszki....ale to nic- one nieodzownie pasują do siebie.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczne są Twoje kotki w zimowych ubrankach i od razu mam uśmiech na twarzy
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie dlatego tak je skonstruowałam.

      Usuń
  19. Piękne, rozkoszne , idealne do gapienia się:) Podziwiam absolutnie każdy detal, włącznie z dziurkami w czapce na uszy:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka własnie czapka nadaje się na uszy, inne po różnych próbach odpadały.

      Usuń
  20. Są po prostu cudowne, a w tych czapeczkach wyglądają rewelacyjnie, trochę infantylnie, ale to dodaje im jeszcze uroku ;) Tylko podziwiać :)
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Infantylnie, ale przyznasz, ze wesoło. Bo tak własnie miało być. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Tak , tak kotki są bardzo wesołe,wprowadzają radosny nastrój :)
      Miłej niedzieli :)

      Usuń
  21. dobrze, że kociaków moje córki nie widziały- od razu byłoby ja też chcę:)
    a tak pooglądam sobie i się pozachwycam w samotności:D
    w czapach im wyjątkowo do twarzy ( do pyszczków:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mój Boże, ile tu piękności ! Wszystko takie precyzyjne i gustowne. Kochana, szczerze zazdroszczę talentu i zapału.
    U mnie z tym ostatnim na bakier :-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetne kotki !! A te ich czapeczki mnie powaliły - ja też lubię dziać ubranka dla moich szyjątek. Pozdrawiam Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  24. Danusiu masz rację z tym dziecinnieniem ja też tak mam. Uwielbiam malować zabawki i przy okazji trochę się nimi pobawić. Mam lalkę ze szmaty którą pozwalam się Alusi bawić ale jest u mnie i na jarmarki ją wożę. Ja po prostu myślę że jako dzieci nie miałyśmy takich zabawek i stąd tęsknota za zabawkami. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudne kociaki w odjazdowych ubrankach - rewelacyjnie i tak jeszcze świątecznie się prezentują :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajne kociaki...a ubranka super im zrobiłaś, pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  27. A tam od razu dziecinnieć!!!:)))
    Kochasz to, co robisz, a to najważniejsze.
    Kotki oczywiście cudne, a ubranka dobrane fantastycznie.

    P.s. Właśnie moja piętnastomiesięczna córcia, którą trzymam na kolankach zobaczyła Twoje kotki i z wielkim zadowoleniem zamiauczała iaaauuuu:)))

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Popieram moją poprzedniczkę, wcale nie dziecinniejesz! To Twoja pasja i to widać w efekcie końcowym; nic lepszego niż móc robić to, co Nas cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Koty są boskie. I w tej czerwieni im szczególnie do twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Danusiu jesteś wspaniała....Czapeczki są genialne i kocia rodzinka też....Ale mają niedowagę...hi...hi...Buziaki pa...

    OdpowiedzUsuń
  31. jeju, one sa cudowne. Tez jestem ich fanką!

    OdpowiedzUsuń
  32. No cala sie do nich smiejeee:))

    OdpowiedzUsuń
  33. mega mega słodkie!! A jak już zobaczyłam te dziurki w czapeczkach na uszy to zmiękłam totalnie! Jakie to słodkie... na pewno teraz masz kolejną fankę swoich kotków :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. Witaj Danusiu:)) piękne to za mało powiedziane-te maskotki są przepiekne i w tych czapkach wyglądaja słodko:))

    OdpowiedzUsuń
  35. Oj tam dziecinnieć od razu. Po prostu mała rzecz a cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jakie słodkie! Jestem pewna, że fanów takich śliczności jest znacznie więcej, niż Ty sama, na przykład - ja!

    OdpowiedzUsuń
  37. Ale cudne te Twoje kociaki. Czapeczki są rewelacyjne:)

    OdpowiedzUsuń