poniedziałek, 5 maja 2014

Zawsze pod ręką

muszę mieć przedmioty, które są mi niezbędne. Nawet nie staram się, aby je po każdym użyciu chować, bo i tak zaraz wyciągam. Od jakiegoś czasu nosiłam się z zamiarem stworzenia igielnika - przybornika na doniczce. Widziałam kiedyś coś takiego w internecie. Górę miał szytą z materiału, ale ja zrobiłam z wełny po to, aby moje igły bez czubków swobodnie się wpinały. Mój ma dodatkowo schowek na nici, dołączyłam też nożyczki i centymetr. Jeszcze trzeba wymyślić mocowanie góry, żeby było stabilne. Mam wywiercone otwory w doniczce, więc coś się zrobi.





    Mam też swoje ulubione igielniki, ale chcę je podzielić na szpilki, igły ostre i beż końcówek. Każde będą miały swoje miejsce. Jak znam siebie i życie to za jakiś czas wszystko się zmiesza, ale przynajmniej na początek będzie porządek Tak wygląda dziadek od Bożenki. Jest jeszcze babcia, ale ją oszczędzam.
    I leśny domek od Ataboh.

36 komentarzy:

  1. Świetny pomysł z takim igielnikiem:)
    Biedny ten dziadzio....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki tam biedny. Niech zapracuje na swoje!

      Usuń
  2. Podręczny magazynek wspaniały, pięknie wykończony !!! Czym wypchałaś igielnik ?
    Dziadka również musisz oszczędzić, bo nie do twarzy mu z tymi igłami - biedaczek taki pokłuty.
    Pozdrawiam słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież to chłop. Silny jest. A igielnik ma w środku taki wypełniacz do maskotek. Je tez tym wypycham lale. Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Que bonitos !!! me encantan!!!! besos

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fantastyczny igielnik ! Ja bym dorobiła z 2, albo lepiej 3 stron guziczki i górę zapinałabym na nie :)
    A dziadka nie oszczędzaj :)
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały pomysł na wielofunkcyjny igielnik, pozwolisz, że się zainspirujęTwoim :-D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny pomysł z tym Twoim igielnikiem:))) A Dziadek gruboskórny, to da radę:))) Zestaw "szyciowo-zadaniowy" świetny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zwykle pięknie to zrobiłaś perfekcjonistko:) Bardzo mi się podoba.
    Uzupełniłam posta o opis robienia witrażyków.
    Serdeczności posyłam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczne igielniki :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo pomysłowy ten igielnik ze schowkiem. Wszystko pod reką . Dziadek wygląda jakby sie wybierał na ryby .

    OdpowiedzUsuń
  10. Super pomysł, a wykonanie perfekcja jak zawsze ;-)*** ( ja też lubię igielniki ).Pozdrawiam Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomysł rewelacyjny, sama muszę chyba cos takiego sobie pokombinować, poddałaś wspaniałe rozwiązanie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomysł rewelacyjny. Dziadka też oszczędzaj bo wygląda jak biedak, który zasługuje na te igły.
    Pozdrawiam Zosia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Biedny Dziadziu- miej litość.....

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny pomysł na igielnik w doniczce. U mnie to i tak nigdy pod ręką... bo zawsze to co potrzebuję znajduje się akurat w innym pokoju ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak zobaczyłam dziadka to też pierwsze pomyślałam-biedny:)))niczym voo doo:))))

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajny ten igielnik.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Igielnik z nożyczkami jest świetny, ciągle szukam te mniejsze nożyczki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny pomysł z tym doniczkowym igielnikiem i jak się ładnie prezentuje.
    Jeśli masz wolną chwilę to zapraszam do siebie na majowe candy.
    http://rekodzielo-emi.blogspot.com/2014/05/majowe-candy-prawda-czy-wyzwanie.html
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Lepiej się wyżywać na dziadku, niż na babci - to jasne! A Twoja doniczka to już nie tylko igielnik, ale przybornik niezwykle użyteczny :) Zazdroszczę Ci bardzo tego śmigania na drutach :) Pomysł i wykonanie fantastyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  20. pomysł super, a taki prosty w swojej prostocie - jednakże wykonanie jest przepiękne i to go wyróżnia !!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Jest mi bardzo szkoda dziadka.....uwolnij go...wyslij na emeryture....
    Pomysl z doniczka jest rewelacyjny !
    Gdy patrzylam na malenkie zdjecie Twojego postu, ktore ukazuje sie na moim blogu, to najpierw pomyslalm sobie ze to jest BERET. Calkiem logiczne bo dzis zalozylam zimowa kurtke z kapturem....Nastepna mysla byla PODUSZKA...tez logiczne, bo dobrze jest miec ja pod reka. za trzecim podejsciem zgadlam....chyba nie powinnam sie tym chwalic ha, ha.

    OdpowiedzUsuń
  22. Pomysł godny podpatrzenia, bo taki igielnik jest nie tylko praktyczny ale jest i ładny. Super.
    Pozdrawiam Dorota.

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny pomysł z igielnikiem, tym bardziej że i schowek na nici jest :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja ciągle gubię igły. Nie wiem jak to mozliwe. Są, za chwilę nie ma. Szpilki na miejscu,i gieł ciągle brak :-((( Igielniki mam, ale igły znikają :-((((

    OdpowiedzUsuń
  25. Danusia, igielnik od Ciebie przebija wszelkie biscornu, serduszka etc. jest super wygodny....no i od Ciebie! uściski :-)******

    OdpowiedzUsuń
  26. hehe, biedny dziadek... A Twój doniczkowy igielnik wyjątkowy! Strasznie ładny i słodki. Niech Ci służy!

    OdpowiedzUsuń
  27. O wszystkim myślisz i ułatwiasz sobie pracę:)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nawet taki sporych rozmiarów i taki śliczny nie ogarnie mojego bałaganu - bo ciągle to co potrzebne jest na górze, ( kiedy ja na dole) bądź na dole kiedy ja na górze:)))

    OdpowiedzUsuń
  29. Rewelacyjny ten Twój igielnik :)

    OdpowiedzUsuń