poniedziałek, 23 czerwca 2014

Różyczki inaczej

    Na małym owalu. żeby wypróbować jak wygladają i czy warto przeniesć je na większą powierzchnię? Może pokombinować z innymi? Zobaczę. W każdym razie na małym wyglądają tak.




    A na konto Mikołaja wpłynęły ze sprzedaży naszych prackolejne pieniążki, ponad 300 zł, więc to już sporo ponad cztery tysiące.

35 komentarzy:

  1. Na małym wyglądają przepięknie :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Warto przenieść, warto:) Śliczne są!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie wyszły... przenieś w takiej formie jak powój!

    OdpowiedzUsuń
  4. One chyba mają dużo wspólnego .Dzięki za pomysł, a nad makami jeszcze pracuje. Buziaki Beatko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne róże,pozdrawiam i zapraszam do siebie do obejrzenia moich róż na pergaminie

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie małe lubię najbardziej, śliczne są !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przecudny obrazek ! Różyczki śliczne !

    OdpowiedzUsuń
  8. ... przecudnie wyglądają w owalu, a te pączusie do schrupania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ty mnie zawsze zaskakujesz.....Cudne.....Buziaki pa....

    OdpowiedzUsuń
  10. są cudowne i myślę że na większym tle będą wyglądać uroczo :) pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Małe jest piękne:)
    Wyszły bardzo plastycznie- wielkie brawa!

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękne, już widzę na większym :)
    Fajnie, że konto Mikołaja się powiększa, pozdrowienia dla Jego mamy i samego Mikołaja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Różyczki są jak żywe, warto je " powiększyć" i układ jest zachwycający i to odwrócenie- mega piękne !

    OdpowiedzUsuń
  14. Danusiu jesteś prawdziwą mistrzynią rękodzieła wszelakiego. Lubię do ciebie zaglądać i podziwiać te wszystkie piękne rzeczy, które robisz:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak ja kocham róże.....a to jest ich czas...... te Twoje jak prawdziwe :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bosko, bosko i bosko !!!!! Pozdrawiam Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  17. Byłaś w moim ogródku? Mam identyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne, zupełnie jak żywe dzikie róże z mojego ogrodu

    OdpowiedzUsuń
  19. Prześliczne kwiatuszki, wyglądają jak żywe! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Prześliczne. Pozdrawiam Zosia.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ach, ty talenciaro:) Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękny obrazek :)))a mnie ciekawi co sprzedawało się najlepiej:)może napisz,żeby na przyszłość wiedzieć co ewentualnie zrobić żeby się sprzedało,a nie zalegało:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko, najlepiej sprzedawały się wszelkie pudełka, skrzyneczki, różnego rodzaju torby z wykorzystaniem haftu i inne też. Nie została ani jedna.Myślę sobie, ze gdyby były też fartuszki kuchenne ozdobione haftem to chetni byliby na pewno. W zasadzie z wszystkich rzeczy schodziło sporo. Zostało trochę biżuterii, ale ona w ostatnim czasie ładnie zeszła. Cieszę się, że dziewczyny w szkole przejęły dalszą sprzedaż i udało im się za ponad 600 zł powiększyć naszą pulę. A ponieważ są to dziewczyny godne najwyższego zaufania, to jestem szczęsliwa, ze tak pięknie się włączyły i na pewno jeszcze coś uda się sprzedać. Potem spróbujemy przy okazji kolejnej imprezy, bo pieniążki będą przecież jeszcze bardzo potrzebne.

      Usuń
  23. Są prześliczne! Mistrzostwo świata :)
    Cieszy bardzo powiększające się konto Mikołaja! Szkoda, że nie zajmuję się pudełeczkami... ale na temat fartuszka trzeba by pomyśleć... Jak to różnie bywa... na naszych festynach szkolnych biżuteria najlepiej schodziła :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, bizuteria też pięknie schodziła, ale było jej najwięcej i jeszcze trochę zostało, ale nas to nie martwi, bo przecież pomoc dla Mikołaj potrzebna będzie jeszcze długo i każdy pieniążek, który wpadnie trochę później tez bardzo się przyda.

      Usuń