Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łoś. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łoś. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 stycznia 2020

Przyszedł czas

na zmianę klimatu. Po świątecznej czerwieni użyłam szarości  i bieli. Pewnie jakiś czas jeszcze to potrwa, bo na razie wpadłam jak śliwka w kompot. Dzisiaj zaczynam łyżwiarkę - tildę, bo już obiecana, a teraz to, co ostatnio poczyniłam. A Wam jak podobają się te szarości?






Zawsze sobie obiecuję, że kolejne zdjęcia będą wyjątkowe. Że będzie piękna aranżacja, a wychodzi tak jak widać na zdjęciach. Nawet stary młotek załapał się na zdjęcia. Jak już praca jest zakończona, wędruje na tę szafkę i nabiera mocy urzędowej, czyli oglądam i poprawiam, więc wybaczcie te niedociągnięcia. Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem.

środa, 29 listopada 2017

Jak ja uwielbiam

taki nawał pracy. Jestem wtedy zorganizowana jak nigdy. Wstaję rano, ogarniam chałupkę, wstawiam obiadek i mogę działać. Codziennie powstaje coś nowego, ale też kończą to, co już jakiś czas czeka na dopieszczenie. Każde szyjątko sprawia mi radość i powoduje, Ze kolejne pomysły rodzą się w głowie.' Ostatnio powstały dwa skrzaty. Beżowy poleciał już do Marysi i tego nie pokażę, jest i drugi - czerwony. 


Łoś ma już ogonek
Powstał też nowy

I cała czerwona kolekcja
Tu widać jaki skrzat jest duży.
Nowe reniferki już ubrane

Gnomków też coraz więcej


To tyle na dzisiaj. Dziękuję za komentarze pod ostatnim postem.