Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bałwanki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bałwanki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 listopada 2012

Jeszcze raz bałwanki i róże we fioletach

    Pracowicie było, bo też i zapału wiele. Najpierw dokończyłam bałwanki, więc zrobiło się kolorowo i można było wykorzystać końcówki wełen.







    Potem róże w odcieniach fioletu, zdjęcia co prawda takie sobie, ale światła jak na lekarstwo. Są na pewno delikatnie fioletowe z ciemniejszym podmalowaniem. Mam wielki sentyment do tej kolorystyki, może dlatego, że lawenda, wrzos, fiołek to moje ulubione.





    Czuję  po kościach, że jakieś przeziębienie zbliża się wielkimi krokami, więc zabieram książkę i zmykam pod kołderkę.

poniedziałek, 12 listopada 2012

Nadal świątecznie

    Dzisiaj krótko, chociaż pisaniem to  Was nigdy nie rozpieszczam.  Wnuki odjechały, jestem trochę zmęczona, więc wrzucam moje dokonanie, tym razem ze skarpety pończoszniczej. Trochę wyższa szkoła jazdy, ale przyjemna, bo efekt zawsze zaskakujący.





    Wracam też po raz drugi do kwestii wyróżnień. Napisałam już, że zawsze największym wyróżnieniem będzie dla mnie Wasza obecność. I tego chciałam konsekwentnie się trzymać. Wyłamuję się po raz ostatni i to nie dlatego, że woda sodowa uderzyła mi do głowy i pozjadałam wszystkie rozumy, ale dlatego, że Elunia zaprojektowała i  wykonała wyróżnienie specjalnie dla mnie. Trochę jest mi niezręcznie, bo takie piękne słowa skierowała pod moim adresem, a nie jestem przekonana do końca, czy wszystkie mnie dotyczą. Dziękuję, Elunia, to wyróżnienie jest piękne.
    A dzieła moich Misiów wkrótce.

sobota, 10 listopada 2012

Z innej beczki

podeszłam do tematu świąt. Trochę jako ozdoby, a trochę jako wprawki przed jutrzejszym przyjazdem Misiów, bo będziemy na pewno sporo działać. Gryplan musi być szczegółowo dopracowany, ponieważ jak historia pokazuje, pierwszym pytaniem będzie: Babciu, a co będziemy ciekawego robić? Więc żadnej ściemy być nie może. Bałwanki super się robi i polecam mamom, babciom, bo mnie samą bardzo to wciagnęło. Instrukcji mogę udzielić.  A do tego, można z tego samego materiału zrobić piłeczki - Zośki, co też niniejszym uczynimy. Miłego weekendu.