Właśnie dzisiaj wystartowałam do ogródka, aby przygotować sobie materiał pod malowanki. Jak już znalazłam co chciałam, to uprasowałam, wysuszyłam i dwa zrobiłam. Na nic więcej nie ma czasu, bo praca w ogródku, a bardziej przed domem pochłania cały mój czas. Choróbsko zrobiło swoje i zaległości ciężko nadrobić, ale tak naprawdę nic się nie stanie jak zielsko porośnie jeszcze trochę. Marzę o tym, aby znależć czas na popisanie na blogu, ale chyba nieprędko to nastąpi.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowanie na liściach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowanie na liściach. Pokaż wszystkie posty
środa, 8 sierpnia 2012
niedziela, 18 marca 2012
Malowane na liściach
To jest super zabawa. Swego czasu na zajęciach z dziećmi kombinowaliśmy do bólu, aby ten skrawek przyrody zagospodarować sensownie. Teraz żałuję, że nie przyszło mi do głowy, aby zrobić parę fotek. To jest niezła dekoracja, no i można również pobawić się z dzieciakami. Za chwilę różne liście pojawią się na drzewach. Propnuję, aby wybierać co ciekawsze, bardzo dokładnie wyprasować i schować do jakiejś starej książki. A jak najdzie ochota wyciągamy i malujemy. Farby akrylowe lub olejne, ale i gęste plakatówki też mogą być.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





