Pokazywanie postów oznaczonych etykietą modelina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą modelina. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 marca 2016

Co dalej z modeliną

i o niemożności zrobienia dobrych zdjęć, co spowodowało, że dzisiaj nie pochwalę się niespodziankami od Duśki. Ale co ma wisieć, nie utonie, będzie następnym razem. Pokażę natomiast,  co udało mi się zrobić z modeliny. Pozostałam w temacie skóry i wykorzystałam modelinę, do zrobienia bransolety. Połączyłam ją ze sznurkiem, co bardzo przypadło mi do gustu, a na końcówki nałożyłam zapięcia magnesowe. Są mocne i nie ma możliwości odpięcia.
 Potem powstały jeszcze inne drobiazgi czyli jestem przygotowana na przyjazd wnuków.
Pudełko zapałek dla zobrazowania wielkości przedmiotów.
Dzisiaj nie Plamka, a Trango, bo masz Aniu rację, Plamka zdominowała obiektyw.

czwartek, 3 marca 2016

Nie potrafię, nie umiem

ale spróbowałam. Nigdy nie skupiałam się na modelinie dłużej niż było to konieczne na lekcjach z dziećmi. Po raz wtóry zakochałam się w modelinie, kiedy trafiłam na blog Piecyka -  to absolutnie moje guru w tej dziedzinie, a ostatnio wzięła się z tematem za bary Marta z bloga Lniany Zaułek. Wszystko wychodzi przepięknie i to mnie zachęciło.Postanowiłam spróbować, bo za chwilę Wielkanoc i cała z czwórka Miśków przyjedzie na święta, a że to są szalenie twórcze dzieci, co bardzo mnie cieszy, musiałam zmierzyć się z tematem. Początki trudne, ale coś już się rozjaśniło. Na początek modelina imitująca skórę, cudna zabawa z fakturą.
Zdjęcia niewiele różnią się od siebie, ale ze względu na światło mogłam wybrać jedynie te trzy, reszta nie nadaje się do niczego.
Plameczka ostatnio spasała się niemożliwie i jej mieszkanko zrobiło się za małe.
A od tygodnia, codziennie rano, kiedy zasiadam do komputera wita mnie para bażantów. Dzisiaj jeszcze ich nie było, ale liczę na to, że zaraz pojawią się za płotem.
Miłego dnia.