i o niemożności zrobienia dobrych zdjęć, co spowodowało, że dzisiaj nie pochwalę się niespodziankami od Duśki. Ale co ma wisieć, nie utonie, będzie następnym razem. Pokażę natomiast, co udało mi się zrobić z modeliny. Pozostałam w temacie skóry i wykorzystałam modelinę, do zrobienia bransolety. Połączyłam ją ze sznurkiem, co bardzo przypadło mi do gustu, a na końcówki nałożyłam zapięcia magnesowe. Są mocne i nie ma możliwości odpięcia.
Potem powstały jeszcze inne drobiazgi czyli jestem przygotowana na przyjazd wnuków.Dzisiaj nie Plamka, a Trango, bo masz Aniu rację, Plamka zdominowała obiektyw.













