Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łosie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łosie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 stycznia 2021

Zwolniłam

 Chyba po raz pierwszy zmieniłam tempo życia. Spokój przed świętami i po świętach. Odwołane kiermasze, więc po co się śpieszyć. Robótki powstawały, kiedy była ochota. Od mojej Renatki dostałam ogromną szpulę zgrzebnej, cudownej wełny. Sto pomysłów się wylęgło i w końcu stanęło na stworzeniu kolekcji w jednym klimacie. Dzisiaj tylko zapowiedź a kolejna prezentacja już w całości. 

Oto łosie w nowych ubrankach




Dziękuję Wam za wszystkie życzenia świąteczne i noworoczne. Dziękuję Dusi za upominki i Renatce za wszystkie wspaniałości. Trzymajcie się dziewczyny! 

środa, 9 grudnia 2020

Jeszcze chwila

 i zaczną wyłazić z lodówki. Nie potrafię ich nie robić. I choć w przerwach zabieram się za wiele innych rzeczy, to łosie i tak pojawiają każdego dnia. Te powstały na życzenie Renatki. Kiedyś był tato, a teraz reszta rodzinki


Najpierw ten pan


Nie było sesji zdjęciowej czyli tak jak powstał, tak zapozował, w twórczym bałaganie.

A potem reszta rodzinki.
Dla bliżniaczek też łosie. Niby takie same, ale troszkę różne.



Był też czas na zupełnie inne rzeczy. Mały wianuszek na świeczkę.


I na takie również




I takie


Temat" łosie"wciąż aktualny i wkrótce zaprezentuję coś specjalnego. Renatko, bardzo, ale to bardzo dziękuję za paczkę. Pan kurier ledwo ją dżwignął. Wszystkie skarby cudowne i właśnie kolejny temat łosiowy związany jest z prezentem od Ciebie. Dziękuję też za wszystkie komentarze. Trzymajcie się zdrowo.

piątek, 20 listopada 2020

Idę hurtem

 i nie mogę się zatrzymać. Tak to ze mną bywa. Były łosie duże, teraz są mniejsze. Opracowałam sobie schemat i jadę, jadę. Końca nie widać. Popatrzcie.




Dodaj podpis

A to ostatni, jeszcze ciepluteńki

 

Dziękuję za wszystkie komentarze. Trzymajcie się zdrowo.


poniedziałek, 2 listopada 2020

Nadal w kolorach jesieni

 Chodził mi po głowie dawno temu, ale dopiero teraz, jak wpadł mi do ręki kożuszek od Reni, jeżyk urzeczywistnił się na dobre.


I powstał taki mięciutki słodziaczek.


Ale tak naprawdę to łosie tworzyły się bez opamiętania. Najpierw chłopczyk




Z plecakiem, gotowy do wymarszu. ale przecież widać, że mu smutno i dostał w prezencie koleżankę. obydwoje są wielcy. Z tyłu są misiaczki, więc można porównać wielkość.

Wybaczcie te wszystkie szpilki, ale jeszcze nie zdecydowałam czy ta fryzura pozostanie.

I ostatnie już dyńki w tym sezonie.

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze. Życzę Wam zdrowia i spokojnego tygodnia.

wtorek, 20 października 2020

Co roku o tej porze

 byłam już w szyciowym świątecznym szaleństwie. Łosie były świąteczne, czerwoniutkie, z gwiazdkami. W tym roku wiadomo, że kiermasze raczej się nie odbędą, a ja zatęskniłam za moimi łosiami. Powstały dwa: jeden jesienny, drugi całoroczny.






Dziękuję Wam za wszystkie komentarze. Beatko jak miło, że się odezwałaś. Trzymajcie się kochani.