Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lawenda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lawenda. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 sierpnia 2020

Powoli się ogarniam

i wykorzystuję wakacyjną przerwę na domowe sprawy. Powstało mnóstwo prac, zdjęć, niestety, niewiele, ale chociaż kilka z mojego ostatniego kiermaszu.

Myszowate szaleństwo trwa.
Lawenda też była i powstał taki komplecik

A to już z kiermaszu
Miałam fazę, jakby powiedziała Beatka, na maleństwa i jeszcze mi nie przeszło.
Lawendowe skrzaty też były.
Nowe laleczki.
A następnym razem ślubna para. Pozdrawiam. Dziękuję za wszystkie komentarze i do usłyszenia.



czwartek, 22 listopada 2018

Dzieje się tak wiele

w moim maleńkim, twórczym życiu, że na moment opuściłam blog i zatopiłam się w tym, co kocham najbardziej, czyli w robótkowaniu. Było tego szalenie dużo i postaram się po kolei pokazywać,co powstało. Na początek niespodzianka dla Reni, od której doświadczam cały czas wiele dowodów  pamięci w postaci tego, co mi niezbędne, a zdobycie tych rzeczy jest poza moim wymiarem. Wtedy wkracza Renia i mówi: potrzebujesz - masz. I sama niewiele chce w zamian, najczęściej moje wstążeczki. Usiadłam więc i choć trwało to długo- Reniu wybacz - zrobiłam dwie prace do jej białej, nowej sypialni. Zbliżone klimatycznie, delikatne. Tak po prostu mi w duszy zagrało.




Reniu, dziękuję za wszystko!
Zdjęcia mizerne, bo chwilę przed zapakowaniem i do tego telefonem, ale bardzo już chciałam wysłać je Reni. Miłego dnia i mam nadzieję, że miesięczna przerwa  więcej nie nastąpi.

wtorek, 27 lutego 2018

A dziś bliżej lata

Lato to dla mnie magiczne kolory, zapach, radość i zawsze moja ukochana lawenda. Robiłam ją dziesiątki razy, ale zawsze do niej chętnie wracam. Tę zaczęłam w środku zimy, jednak moje szmacianki zwyciężyły i dopiero wczoraj zabrałam się i skończyłam. Szał na lawendę powoli mija, jednak ja jestem wierna mojej fascynacji i co jakiś czas podrzucę kolejny obrazek.




Rameczka jest spora, ma ok 27 cm wysokości. Dla porównania położyłam te, na których z reguły tworzę haft wstążeczkowe.

Miłego tygodnia i dzięki wielkie za komentarze pod poprzednim postem.

sobota, 9 grudnia 2017

Było ich trzech

ale ich  przyjaźń trwała krótko. Zostały tylko zdjęcia.




Gnomki powstają cały czas, już nie bede Was zanudzać, ale tego wielkiego muszę

I jeszcze gnomka z uszkami nie pokazywałam

Nowe słoiczki tez powstały
I lawendowa, tym razem ostatnia. Trzeba będzie poczekać na nową lawendę.
Plameczki dawno tu nie było. Ze to prawdziwa @ pisałam wiele razy. Dzisiaj zrzuciła ze stołu moje lale i sama wtuliła się w to miłe towarzystwo.

Marysiu, dziękuję za cudowne materiały i wełenkę.
 Miłego weekendu Wam życzę.

środa, 6 grudnia 2017

Gnomcia

Kiedy tak tworzyłam iluś-setnego gnomka, genialnie przyszedł mi do głowy pomysł: a dlaczego nie dziewczynka?  Nigdzie ich nie widziałam! Spódniczka, rzęsy, wstążka, wiatr we włosach  i już jest. Trochę urozmaicenia w tym męskim, gnomkowym świecie.



I jeszcze łoś w zimowym ubranku. Jak oglądam teraz gotowego posta, to widzę, że moja starusieńka lampa naprawdę się sypie.

i lawendowa, bo niedawno od Anielskiej Szpuleczki przyszła nowa dzianinka.
A u Stop Chwilki zamieszkał beżowy skrzacik
Poniżej u Marysi


Powstało też kilkanaście męskich gnomków, ale już ich nie ma, a poza tym doskonale je znacie. Zmykam do pracy. Do zobaczenia. 

sobota, 4 listopada 2017

Kiedy dzieci chorują

nie ma zmiłuj. Trzeba ruszyć głową, bo przecież  przyjechały na cztery dni, a wyszło ich jedenaście.  Trzeba było opracować jakiś "gryplan".Paskudne zapalenie płuc przytwierdziło Antka do łóżka i kiedy było lepiej zaczęliśmy działać. Staś był budowniczym, a więc powstał na środku pokoju wielki dom, Antek leżał w łóżku i przygotowywał niespodzianki na święta.   O tym wszystkim następnym razem.

Pisałam już, że jestem w trakcie warsztatów. Przynajmniej musiałam wrócić do haftu wstążeczkowego i przygotować kolejne prace, I znowu moja ukochana lawenda.


Antek przygotował obrazek dla babci Eli
I wszystkie razem

Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem. Przepraszam, że nie na wszystkie odpowiedziałam, ale mam nadzieję, że kiedy dzieciaczki we wtorek odjadą, zacznę to wszystko ogarniać.

czwartek, 12 października 2017

Rozpoczęłam cykl warsztatów

i przygotowania do nich pochłaniają mi cały czas. Dzięki nim wróciłam do wstążek i z ogromną przyjemnością wykonałam dwa obrazki: lawendę  i różyczki



A moje panie, tak cudownie wykonały swoje prace, że jeszcze dzisiaj z zachwytem wspominam ich zapał i chęć poznania wszystkich tajników haftu wstążeczkowego.



Prawda, że piękne?
A poniżej na warsztacie lawenda.




Pozdrawiam wszystkie Panie i Dzieciaczki.