Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wstążeczkowy ogródek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wstążeczkowy ogródek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 maja 2012

Wstążeczkowy ogródek

bez zbytniego natłoku roślin, bardziej delikatny. Słodycz przełamana wprowadzeniem kawałków juty i swobodnie rzuconych jutowych nitek. Ramka kolorystycznie dopasowana do klimatu ogródka.




    To tyle, bo mam na tarasie cudną donicę, z którą jeszcze nie wiem co zrobić. Jest ogromna i widziałabym w niej drzewko oliwne, ale cena mnie poraziła, więc trzeba pomyśleć nad czymś zastępczym.

 Życzę Wam cudownego wypoczynku i abyście mogły robić to, na co macie ochotę.
 A to nowy nabytek mojej córki, który jakoś dziwacznie dotarł do mojego domu. A może to prezent?

poniedziałek, 26 marca 2012

Ale to już było

    Było, było. Ale też trzeba było to poprawić. Nie do końca byłam zadowolona z poprzedniego efektu i zrobiłam ten sam motyw wiosenny jeszcze raz. Obrazek jest mniejszy, tło inne, no i ramka w zielonym kolorze. Mam wrażenie, że jest lepszy od poprzedniego.


    A do naszych letnich pomieszczeń doszło oświetlenie i kilka drobiazgów. 






                                                                                                                        

czwartek, 22 marca 2012

Na fioletowo

    Tym razem fioletowe kwiaty: lawenda, fuksje, dzwonki i jakieś jeszcze nieokreślone. Muszę nadmienić, że są to własne pomysły i eksperymenty, a co za tym idzie mniej lub bardziej udane. Jak coś mi się nie podoba za jakiś czas siadam i robię następny. Poprawiam, aż do skutku, co nie znaczy, że jestem już zupełnie zachwycona, bo zawsze można zrobić inaczej, może lepiej. Tak się stało z wiosennymi kwiatami, które poprawiam i jutro zapewne pokażę.





    Dzisiaj drewniany lampion otrzymał nową szatę, a jutro zabieram się za duuuuży mebel. Ale o tym następnym razem.






środa, 14 marca 2012

Oddech wiosny

    Dzisiaj bardzo wiosennie. Zobaczyłam u mojej koleżanki taki właśnie wiosenny motyw i zaraz zabrałam się do pracy. Od razu zrobiło się radośniej, cieplej i milej.



    Potem złapałam maciupeńkie wydmuszki i trochę je udekorowałam. Zajęło mi to trochę czasu,więc teraz już dobranoc.



Obok jajo naturalnej wielkości

środa, 29 lutego 2012

Wiosenne klimaty

    Już czuć na blogach powiew wiosny. Aż miło popatrzeć na prezentowane zdjęcia pierwszych oznak zbliżającego się ciepła. Ja na razie widzę okropne błocisko i ogromne kałuże. Ale szybko odwracam wzrok i moja wiosna jest już na płótnie. Tym razem to mała mieszanka kwiatów - no i zaraz robi się cieplej.




  Jutro wyjeżdżam na filcowanie, a w piątek poprowadzę z koleżanką warsztaty z haftu wstążeczkowego. Będzie pracowita końcówka tygodnia.
    A wszystkim leniuchom, kórzy lubią słodkości lub oczekują niespodziewanych gości, a w domu nic nie ma, polecam babkę majonezową. Szybka, łatwa, pyszna, dietetyczna. To mój sztandarowy kuch.



    Przepis

4 jaja
1 szkl. cukru
0,5 szkl. mąki ziemniaczanej
0,5 szkl. mąki tortowej
2 łyżki majonezu dekoracyjnego
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
olejek śmietankowy

    Białka ubić na sztywno, dodawać stopniowo cukier - to cały czas ubijać, następnie dodać żółtka, majonez, mąki, proszek i olejek - i to wszystko razem dokładnie wymieszać (ja mieszam na najniższych obrotach miksera). Można odlać trochę ciasta i połączyć z kakao. Wlać do formy białe ciasto, na to ciemne. Piec w temp. 180 stopni ok. 35-40 min. Zawsze się udaje.

środa, 15 lutego 2012

Wstążeczkowe dzierganie

    Dzisiejszy dzień to haft wstążeczkowy. I choć brzmi to infantylnie, to praca z satynową wstążeczką daje mnóstwo radości. Za każdym razem odkrywam nowe cuda w moim ogrodzie. Obserwuję kwiaty w naturze, a potem to już tylko igła i tasiemka. Efekt mnie samą zaskakuje. Czasami potrafię godzinami zachwycać się tym co udało się wyhaftować, bywa jednak tak, że odstawiam pracę na bok i za jakiś czas uzupełniam, poprawiam. Dzisiaj kwiaty na poprawę zimowego nastroju.