Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słoiki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słoiki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 czerwca 2019

Kończę wszystko

co leży i czeka, żeby się w końcu zmobilizować. Pierwsza była owieczka. Po tak długim czasie z przyjemnością zabrałam się za moją ulubioną maskotkę.



Zrobiłam do niej pudełko, żeby nie było potem problemu jak ją zapakować
Przynajmniej raz w roku biorę się za transferowe słoiki. Oto efekt



Miłego tygodnia Wam życzę i do usłyszenia.

sobota, 9 grudnia 2017

Było ich trzech

ale ich  przyjaźń trwała krótko. Zostały tylko zdjęcia.




Gnomki powstają cały czas, już nie bede Was zanudzać, ale tego wielkiego muszę

I jeszcze gnomka z uszkami nie pokazywałam

Nowe słoiczki tez powstały
I lawendowa, tym razem ostatnia. Trzeba będzie poczekać na nową lawendę.
Plameczki dawno tu nie było. Ze to prawdziwa @ pisałam wiele razy. Dzisiaj zrzuciła ze stołu moje lale i sama wtuliła się w to miłe towarzystwo.

Marysiu, dziękuję za cudowne materiały i wełenkę.
 Miłego weekendu Wam życzę.

środa, 7 czerwca 2017

Mój pomysł na prezent

Właściwie nic nowego, stare tematy, ale pomyślałam, że wszystko tak razem, w pigułce, to będzie niezły prezent. Kuzynka obchodzi urodziny. Niedawno była u mnie i bardzo podobały jej się moje klimaty, a wiem, że ma działkę i mały domek. No to od razu wpadł mi do głowy ten pomysł. Postanowiłam kupić duży kosz i uzupełnić go moimi pracami. Powolutku robię to, co przychodzi do głowy. Ten kosz jest zastępczy, ale na bieżąco będę pokazywać Wam, co powstało. Na koniec zbiorę wszystko razem.
Teraz aktualnie takie drobnostki:


Tilda, niezbyt duża, żeby zmieściła się do koszyka. Oczywiście kuchenna.


Słoiczki, ale te już znacie na pamięć

Woreczki, które wkrótce się napełnią, ponieważ pierwsze zioła już się suszą


I przepiśnik. Wszystko w tym samym klimacie





Powstała też nowa Pyza. Po raz pierwszy stojąca. Pożyczyłam buty od lalki Elis, bo takowych nie posiadam, ale zaraz oddaję.
A tak wyglądała moja dzika porzeczka. jest wielka i śliczna.
I jeszcze pokażę Wam moją malutką artystkę. Helenka ma 5 lat, niedawno była z rodzicami na spacerze i zobaczyła dzięcioła. Po powrocie usiadła i oto, co powstało

Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny.

wtorek, 25 kwietnia 2017

I to, co się działo

w ostatnim miesiącu. Zacznę od transferowych blaszek i desek, a trochę ich było.





A tu moje najukochańsze
Słoiczki i puszki do kawy

Lawendowa panienka, bo wszystkie wyszły. Problem był taki, że znalazłam bukiecik ubiegłorocznej lawendy i tak jak się szybko ucieszyłam, tak po zrobieniu okazało się, że przy najmniejszym dotyku sypie się okropnie. Postanowiłam jednak zrobić i jak nowa urośnie, to tylko wymienię ubranko i dorobię malutką. Panienka ma już koraliki na wykończeniach, a tu jeszcze  bez, stąd te łapki takie skręcone i byle jakie.
Jaja też jeszcze były, w trzech rozmiarach.

Spotkały nas  także niespodzianki. Dostaliśmy w prezencie cudowny gliniany tadżin od Grażynki i Piotrka. Cudowna rzecz, fantastyczny garnek do przygotowywania marokańskich potraw. My przystosowaliśmy go także do naszych realiów i jest to najczęściej używany garnek w mojej kuchni. Ponieważ zdarza się się, że czasami ulega pęknięciu, zrobiliśmy opaskę zaciskową i teraz bez obawy można szaleć. Mało tego w prezencie dostałam od Grażynki ręcznie tkany, ogromny obrus. Same wiecie jaki to bezcenny skarb! Po prostu kosmos. Kiedyś od Gośki dostałam dwa kawałki i aż żal było ich używać. Teraz poszaleję. No i na dokładkę dwa magnesy. Dzięki kochani!



A poza tym są nowe zdobycze
Myślę, żeby po renowacji pozostanie jako stolik tarasowy, ze względu na przepiękną górę
Słabo widać, ale są tu cudne ornamenty i jest bardzo stabilna.
Do kolekcji dwa żelazka
A z nowości kuchenno-ogrodniczych to zakisiłam cytryny.
Zakupiłam pierwsze zioła,
I zrobiłam wielką  donicę na zielnik. 4 metry na 1 metr, ale to dopiero jak coś wyrośnie. Wiem! Zamęczyłam Was, ale w końcu miesiąc mnie nie było. Dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem. Będę się starała z całych sił, aby nie pozostały bez odpowiedzi. Do usłyszenia.