ostatnio przyczepiły się do mnie i nijak nie chcą odfrunąć. Dzisiaj będzie sielsko, na swojską nutę i z pszczółkami. Od Kingi z Piecuchowa dostałam śliczne, różowe wstążki i zrobiłam z nich malutkie malwy, a reszta to już samo przyszło.
Powstała też transferowa kolekcja pszczółek jako dekoracja miodowych słoików, do tego dorobiłam zawieszki. Na ten moment jest ich już dużo więcej i mam nadzieję, że urozmaicą prezentację pszczelego dobra.















