Czy jesteście gotowe na spotkanie z horrorem? Uprzedzam, nie będzie miło. Sporo wysiłku kosztowało mnie "wyrzeźbienie" tego brzydactwa, ale starałam się jak mogłam, a moje wnuki stwierdziły, że jest okropna czyli efekt osiągnięty. Przyznam, że jak siedziała sobie jakiś czas na stole, to obiad mniej mi smakował.
A ja spoglądam sobie na nią spod oka i uśmiecham się do siebie, bo takiego paszczura jeszcze nigdy nie udało mi się zrobić.Teraz już naprawdę znikam, wnuki chcą babcię dla siebie, więc wrócę jak dzieciaki odjadą.



