Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księżniczka na ziarnku grochu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księżniczka na ziarnku grochu. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 sierpnia 2016

Tak to już jest

że jak robisz coś po raz pierwszy, to zaraz chce się zrobić po raz drugi, żeby poprawić błędy. U mnie też tak było, tyle tylko, że na drugiej się nie skończyło. Wypróbowałam wszystkie włóczki jakie miałam na włoski, a efekt taki:
I różowa na specjalne życzenie. Cyferka się na pewno nie zgadza, ale zrobi się taką, jaka będzie potrzebna.
A tu wszystkie moje księżniczki
Przyglądałam się moim lalom i w końcu wpadłam, co jest nie tak. Zabrakło skrzydełek. Niebieska i różowa już mają, kolejne dostaną.

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Lawendowe panienki

po raz wtóry. Powstały z moich zbiorów i mam w planie jeszcze kilka. Moje od Ani i Eli wiszą w kuchni i delikatnie sprawdziłam czy da się wymienić zioła z poprzedniego roku, bo straciły trochę kolor. Da się i wieczorkiem się za to zabiorę. O rany!!! Nitek nie zdjęłam, zaraz to zrobię.
A to już cała zajęcza i królicza rodzinka.



Już dawno temu spodobały mi się laleczki na podusiach. U mnie to nie księżniczka i nie na ziarnku grochu, ale kto wie, może niedługo taka powstanie.

Te prace powstały, kiedy wnuki spędzały u nas wakacje. Staś, lat 7, zawsze w salonie stawia market. W tym roku postaraliśmy się o tekturowe regały, aby sklep prezentował wyższy poziom. Do tego wszystkiego jego ukochana Plameczka została towarem na sprzedaż.
A Antek, lat 9, nauczył się szyć na maszynie i przepadł jak kamień w wodę. To są jego pierwsze sówki. I tu sprostowanie: sówki już były wcześniej, a to rzecz jasna myszki. Dzięki Ulka za sprostowanie.
A w moim ogródku coraz bardziej dziko, a ja nie zamierzam w tę dzikość ingerować. W głębi widać oczko wodne.
A tak pięknie zarosła żeliwna beczka, którą pokazywałam, kiedy ją zdobyliśmy.
Miłego tygodnia!